Wczorajszy powrót z pracy do domu był horrorem... po 4h udało mi się w końcu dotrzeć...
ale to nie koniec żeby dostać się do drzwi przedzierałam się przez śnieg po kolana a później szuflą musiałam odgarnąć śnieg spod drzwi bo ich otworzyć się nie dało...
niech już więcej nie pada...
***
*tak mi zasypało taras - widok z salonu*
***
*a takie górki śniegu mam po moim odśnieżaniu - widok z okna kuchni*
***
***
*nieźle co?*