od Ani u której nabyłam takie oto kolczyki (i ja czasem lubie miec czyjeś prace w uszach...nie tylko swoje) (zdjęcie pochodzi z jej bloga) Tak mnie urzekły swoją prostotą i maleńkim turkusikiem, że musiałam je mieć i mam już dyndają się w moich uszach ;) (choć samopoczucie kulawe to przynajmniej mała radocha z biżu)
a oto moje twory inspirowane na powyższych kolczykach:
*JUŻ NIE MA*
*JUŻ NIE MA*
* * *
* * *
* hawloit czerwony JUŻ NIE MA*
* * *
(a samopoczucie do bani znowu mi niedobrze ;/ i gorączka)















