Podsumowanie odtworzeń wykonawców z 2013 roku na podstawie Top Ten wygenerowanych na moim profilu na last.fm. Rok 2013 to 268 wykonawców z 537 w ogóle, czyli mamy 55 nowości. Największa nowość uzyskała 166 odtworzeń, i znalazła się na 58. miejscu podsumowania rocznego, a więc nie będzie niczego nowego w zestawieniu. W zestawieniu pod uwagę zostało wziętych 34.688 utworów, z ponad 38.000 odsłuchanych.
Najważniejsi wykonawcy nienotowani w 2013 roku, ale występujący w latach wcześniejszych: Radiohead, Rise Against, Limp Bizkit, Arcana, AC?DC, the 69 Eyes, Anathema, Bloodbath, Down...
Poza TOP 50: Serj Tankian, Delain, Ozzy Osbourne, We Are the Fallen, Flyleaf na 173, Mudvayne - 163., Pantera - 161., Type O Negative - 154., Rammstein - 145., Tiamat - 141., Behemoth - 139., Vader - 124., Delight - 118., Stone Sour - 115., Foo Fighters - 109., Paradise Lost - 104., Nile - 97., Bullet For My Valentine - 91., Marilyn Manson - 76., Nirvana - 73., Alice in Chains - 67., Slayer - 61., Papa Roach - 68.,Desdemona - 53., Iron Maiden - 52.
Od miejsca 50: Guano Apes - w górę, ReVamp - powrót po roku, Metallica Darzamat Disturbed- w górę, Queens of the Stone Age - powrót, nowa płyta, Atreyu - w górę, Ania Dąbrowska - w górę, nowa płyta, O.N.A. - w górę, Dead Can Dance Cradle of Filth - w dół, Virgin - powrót od 2007 roku, The Offspring w dół, Slipknot - w górę, Tristania - w gore, nowa płyta, Myslovitz - powrót, nowa płyta, Arkona - w górę, koncert, Cult of Luna, powrót, nowa płyta, Hetane - w dół, nowa płyta, Artrosis - w górę.
30. Opeth [248]. - w górę. Powrót, który w zasadzie nie wiem z czego wynika, dużo ich słuchałem w pierwszej połowie roku, bardzo ładnie dołują, są piękni, no i.. smutni.
29. Moonspell [251] - w dół. Niczego nie wydali, grali w Polsce koncerty, nakręcałem sie troszkę, ale pójść, nie poszedłem.
28. The Cure [253] - w górę. Bliskie spotkania z bardzo bogatą dyskografią.
27. Garbage [259] - w dół. Takie echo roku poprzedniego, plus bogata dyskografia obfitująca w krótkie melodie, łatwo wpadające w ucho.
26. System of a Down [268] - w dół. Spadek bardzo nieznaczny, również był koncert w Polsce, był on dla mnie inspiracja po sięgnięcia po nich, lecz na żywo nie widziałem, nad czym mogę jedynie ubolewać.
25. The Gathering [271] - w dół. Nagrali bardzo atmosferyczny album, bardzo lekki, i wybitnie nie przystępny, usypiający. To już jest nowy TG, taki, który nie koniecznie mnie kręci.
24. Children of Bodom [272] - w górę. Bardzo mocny i ostry album, w sumie nic nowego, ale ciekawe i wciąga. Chyba najbardziej metalowy zespół na tej liście.
23. Godsmack [283] - w górę. Również nie wiem z czego to wynika, miałem na nic bardzo mocną fazę.
22. The Cuts [284] - w górę. Na koncercie nie byłem, mimo, że trasa zapowiedziana, nie szaleję za nimi na tyle by przepłacić, a Strachów nigdy nie lubiłem. Mają fajne, krótkie utwory, dobrze wchodzące. Dobra kapela, polska. Nie wydali niczego nowego.
21. My dying Bride [287] - w dół. Miałem doły, a to jedyna muzyka, która dociera do mnie w takim czasie, ciężar, smutek, rozpacz.
20. Evanescence [317] - w górę. Również nic ciekawego się nie działo, po prostu stęskniłem się, lubię te dźwięki. Otwieraja TOP 20, czyli trzeba mieć było powyżej trzystu by sie tu dostać.
19. Therion [343] - w górę, epicki rozmach. To jest to co mnie pod koniec roku kręciło, a w dodatku byłem na wspaniałym koncercie. Na prawdę jak wcześniej byłem sceptyczny tak teraz zapałałem miłością.
18. Three Days grace [344] - w górę. Niby mają te trzy płyty na krzyż, niby nic nie wydali, a chodzili za mną, niby emo niby post-grunge, ale to jest takie granie jakie lubię.
17. Pearl Jam [352] - powrót i nigdy tak wysoko. Wydali nową płytę, którą słuchałem tak długo aż ja poznam, niestety misja nieudana, za grosz nie pamiętam, żadnego dźwięku z tego albumu. Więc po co ja nagrali?
16. Moonlight [355] - w dół. Taki powrót do przeszłości, do zespołu, który juz nie istnieje, a który bardzo bym chciał zobaczyć na żywo, chociaż jeden raz.
15. Placebo [388] - w górę. Jest nowa płyta, jest bardzo dobrze, chociaż raczej umiarkowanie, płyta pozytywna, lecz to nei to co było wcześniej.
14. Sirenia [395] - w górę. Wydali nową płytę, lecz ja jak zwykle skupiłem się .na przeszłości, głównie dwóch pierwszych płyt. Najnowsza Sirenia jest w miarę, chociaż wokal mi mało podchodzi.
13. Tarja [400] - w górę. Wydałą nową płytę, z której również średnio cokolwiek pamiętam, a słuchałem dosyć intensywnie, no nic, pozostaje czekać na koncerty.
12. Hey [411] - w górę. Niby bez płyty, ale był koncert, jak zwykle udany, jak zwykle świetny, Kasia urzekałą swoja skromnościa, ale ludzie ją za to kochają.
11. Coma [416] - w górę. No cóż, to samo co powyżej, oraz objawione teksty... Byłem na koncercie, plenerowym rockowym, wpadłem w sam środek młynu, sponiewierali mną, było super! ;p
10. Linkin Park [418] - w dół. Wydali album z remiksami, drugi w karierze, ale to raczej nie on mną tak zamieszał. raczej była to chęć powrotu do przeszłości.
9. Apocalyptica [446] - w górę. Fenomenalna koncertowa nowa płyta, być może będą wersje studyjne, ale nie są potrzebne.Album jest cudny, jak i mój powrót do starszych rzeczy.
8.Nine Inch Nails [456] - w górę. To absolutny rekord, jeśli chodzi o gwoździe. Bogata dyskografia, którą średnio znałem, nowa płyta ma dużo traków, to się tłukło.i nabiło.
7. Lacuna Coil [457] - w górę, chociaż w 2009 było zdecydowanie więcej, lubie Lacunę, mimo, że grają taki spopowiały metal, to jest to miłe i przystępne i moze sie tam gdzieś tłuc w tle.
6. Nightwish [505] - w dół. Przez ostatnie dwa lata również gościli w top ten. Komentarz podobny co do Lacuny, z tym, że ich lubię jakby bardziej, mają bogatszą dyskografię, dobrze grali kiedyć.
5. Within Temptation [625] - w górę. Nie wydali niczego, ale spełniło się jedno z moich marzeń, byłem na ich koncercie, z którego byłem bardzo zadowolony. W tym roku powtórzą, bądź przeskoczą to miejsce, gdyż wydadzą płytę, a koncerty będą dwa, fajnie by było być na którymś.
4. Katatonia [669] - w dół. Również niczego nie wydali, ale miałem w tym roku trochę smutków i doskonale mi współwystępowali. Wyrażali również i moje emocje, uwielbiam, i jeśliby był kiedyś ich koncert to się wybiorę. Marzenie do zrealizowania, tak jak z WT.
3. Deftones [916] - w górę. Na prawdę wynik wspaniały, tylko powód już nie. Deftones gra skrajnie emocjonalną odmianę rocka, te teksty, ten głos, te gitary, ta całą ekspresja, utożsamiałem się z tym przez długi czas, podobnie by krzyczała moja dusza, bardzo podobnie, lecz krzyczała także co innego.
2. Closterkeller [991] - w górę. Od samego początku znajdują się top ten. Były trzy koncerty na których byłem, musiałem się z nie dobrze wkręcić, wszystkie trzy w moim mieście. O dziwo ten ostatni okazał się najciekawszym i najlepszym, czuć, że zespół jakby troszkę odżył, dostał skrzydeł. Ciekawi mnie jego dalsza historia, w przyszłym roku również ich kilka razy zobaczę, albo się przynajmniej postaram.
1. KoRn [2.411] - w górę. Chociaż czy można awansować z miejsca pierwszego? Można rok temu był wynik o tysiąc mniejszy. W tym roku nałożyło się kilka sytuacji, po pierwsze ta opisana przy deftones czy katatonii, po drugie koncert w Polsce, po trzecie nowa płyta. Było niesamowicie dużo okazji do słuchania ich. Jako moja ukochana kapela, przekroczyli ilość dziesięciu tysięcy odtworzeń na moim lascie, i pną sie dalej. Siódmy rok z rzędu na miejscu pierwszym. Nie mogło być inaczej.