Dzień dobry:)
To już ostatni dzień ferii.
Wypoczęłam:)
Mini akwarelka na kartce urodzinowej.
Kwitnące cudo - dwa lata czekałam:)
Cieszę się, że już mamy marzec.
To mój wiosenny i bardzo świąteczny miesiąc:)
🧡🎂💐
Przyleciały żurawie.
Na ich powitanie namalowałam niewielki pejzażyk
pastelami olejnymi.
Pastele olejne to drugie moje ulubione narzędzie malarskie.
Maluje się nimi szybko i w zasadzie wychodzi to, co zamierzyłam.
🙂
Pozostałe techniki sprawiają mi trochę kłopotu.
Nie inwestuję w drogie i profesjonalne przybory.
Rysuję, maluję szkolnymi - może dlatego, że zawsze mam je pod ręką...
w domu, w pracy...
Oczywiście, staram się wybierać te fajniejsze
i zawsze testuję nowe, szkolne przybory.
Mam możliwość sprawdzenia,
bo wypatruję,
który student ma nowe kredki czy farby.
😀
Markery także stosuję zwykłe - z pewnego sklepu na A.,
bo lubię ich pędzelkową końcówkę, zamiast zakreślacza.
Jedynie "cieliste" kolory to te z wyższej półki.
Tanie robią mi psikusy z twarzami aniołów czy świętych.
Jedna szafka w biurku należy do nich:D
😏
Niedawno namalowałam kolejnego anioła.
Poleciał do wspaniałej dziewczyny.
Dawno nie pamiętam takiej zimy, gdzie śnieg leżał ponad dwa miesiące.
listopad
luty
Wszystkie sanki były przewietrzone,
a kuligi cieszyły się ogromną popularnością.
Nie mogę się doczekać, aż wyjdę do "ogródka".
Jest trochę do zrobienia - usunąć stary chmiel z siatki,
poprzycinać róże i hortensję,
zebrać zgniłą i sfilcowaną trawę,
dosiać nową...
Tęsknię za zielonym.
Lubię takie prace, ale w towarzystwie słoneczka i ciepła.
Czekam z utęsknieniem.
🌞
Zimą straciłam wszystkie swoje pelargonie.
Niepotrzebnie wyniosłam je do tzw. letniej kuchni, która niestety jest nieogrzewana.
Mimo różnych zabezpieczeń nie przetrzymały mrozów.
Szkoda.
Żadna z tych młodych sadzoneczek nie przetrwała:(
Na koniec kolejna akwarelka w notesie do ćwiczeń.
I zdjęcia ze zwierzogrodu.
Ucieszyłam się bardzo, gdy w piątek zobaczyłam to stado.
W mojej okolicy, blisko domu, jest kilka ambon myśliwskich.
Często o zmierzchu lub w nocy słyszę strzały i denerwuję się bardzo.
Po pierwsze,
nie jestem zwolenniczką polowań, wręcz potępiam.
Po drugie,
zwierzęta coraz rzadziej odwiedzają moje pole
- myśliwi wystraszyli je skutecznie.
Jak ich zniechęcić?
Macie jakieś pomysły?
Chyba zacznę ostentacyjnie spacerować z Bazylem pod ich nosem.
😂
💙
Ściskam Was mocno
i życzę pięknego i radosnego marca!
Iza