O szkole w domu
Dziś pójdę na łatwiznę, bo wrzucę tu tekst, który został opublikowany o tu https://kosmosdladoroslych.pl/ale-temat/kiedy-do-domu-wchodzi-ci-szkola/ Ale będzie jeszcze komentarz na końcu jako bonus:) W zdalne nauczanie naszych dzieci wpadliśmy z impetem – bez przygotowania, bez odpowiedniego sprzętu i ze zbyt wolnym internetem. Po blisko czterech tygodniach i usilnym poszukiwaniu najlepszej strategii na rodzinny homeschooling mam przekonanie, że ona nie istnieje. Albo że każda rodzina musi odkryć swoją, a nam się to jeszcze nie udało. Wygląda to trochę jak w Dniu świstaka. Budzę się rano i prawie codziennie widzę za oknem słońce. Nie pamiętam dokładnie, który jest dzień tygodnia. Na stół wjeżdża śniadanie, trójka moich dzieci niechętnie zaczyna się ubierać. Potem logujemy się do szkolnych systemów i sprawdzamy, które lekcje odbędą się „na żywo”, a które zadania należy wykonać samodzielnie. Gdzieś między tymi lekcjami jest czas na obiad – i tak brniemy aż do wieczora. Każdy dz...




