Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyoksydanty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyoksydanty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Przedstawiam Ci...Triphalę



      Na triphalę trafiłam całkiem przypadkiem w jednym ze sklepów zielarskich i na tyle wzbudziła moje zainteresowanie, że postanowiłam szerzej się jej przyjrzeć. Triphala pochodzi z Indii, gdzie od wieków jest stosowana jako lek w medycynie naturalnej. Używa się jej przede wszystkim przy problemach z układem trawiennym. Jest to kompilacja trzech owoców o niełatwych do zapamiętania nazwach, a mianowicie: Haritaki (Harada), Bibhitaki (Behada) oraz Amalaki (Amla). Każda z tych roślin odpowiada za różne części naszego ciała. Haritaki działa rozkurczowo, przez co zmniejsza ból w przypadku skurczy jelit oraz obniża ciśnienie tętnicze krwi. Z uwagi na te właściwości, stosowany jest w chorobach sercowych, układu krążenia i jelit (zarówno grubego, jak i cienkiego). Bibhitaki wspomaga pracę wątroby, serca oraz płuc. Beheda, dzięki zawartości oleju linoleinowego obniża poziom tzw. „złego” cholesterolu (LDL), podwyższając jednocześnie „dobry” cholesterol (HDL). Z tego względu zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia choroby wieńcowej.  Ostatni składnik mieszanki to Amalaki. Jest źródłem witaminy C, przeciwutleniaczy oraz karotenu. Właściwościami zbliżona jest do Bibhitaki, bowiem poprawia funkcjonowanie serca, wątroby, żołądka oraz płuc. Dodatkowo, dzięki wysokiej zawartości witaminy C, podnosi odporność organizmu. Wszystkie trzy razem tworzą doskonałą kompozycję, która:
1.       Likwiduje zaparcia i jednocześnie znosi biegunki.
2.     Oczyszcza i odtruwa organizm (zwłaszcza jelito grube, wątrobę i krew).
3.       Przyspiesza perystaltykę jelit, co ułatwia trawienie.
4.       Poprawia absorbowanie substancji odżywczych.
5.     Obniża ciśnienie tylko w przypadku nadciśnienia (u osób z dobrym ciśnieniem nie nastąpi żadna reakcja).
6.       Znosi kurczowe bóle jelit.
7. Przyspiesza regenerację nabłonka, który wyściela  układ pokarmowy.
8.       Pomaga w wydalaniu kamieni nerkowych z dróg moczowych.
9.       Tonizuje i oczyszcza przewód pokarmowy.
10.    Intensyfikuje odpływ żółci.
11. Ma działanie antybakteryjne, przeciwzapalne i przeciwwirusowe.
12.   Wspomaga odchudzanie.
13.  Opóźnia proces starzenia się organizmu (wzmacnia włosy, poprawia wzrok).
       Triphala zalecana jest w przypadku zespołu jelita drażliwego oraz w innych chorobach jelita grubego (zwłaszcza przy wrzodziejącym zapaleniu i uchyłkowatości jelita - Diverticulosis). Oprócz tego, wymienione wyżej właściwości zdrowotne wskazują na zastosowanie tego środka podczas: zaparć, biegunek, wzdęć, zgagi, niestrawności, nadciśnienia, nadwagi, niskiej odporności i innych dolegliwościach żołądkowo-jelitowych. Środek występuje w postaci kapsułek, soku lub proszku. Najskuteczniejszy jest sok (syrop), co przekłada się także na jego cenę. Dawkowanie oraz skład odczytujemy z ulotki bądź etykiety, bowiem jak wiadomo produkt produktowi nierówny, i choć nie jest to jeszcze popularny i znany preparat to można się natknąć na jego podróbki. Czas kuracji, aby przyniosła efekty to przynajmniej 30 dni.  Ta indyjska naturalna mieszanka, odpowiednio stosowana jest w stanie poprawić i wyregulować pracę naszego organizmu. Produkt nie nadaje się jedynie dla dzieci do lat 12, kobiet w ciąży oraz karmiących piersią. 



niedziela, 13 września 2015

Broń nie tylko przeciwko wampirom :)



     Kto nie lubi i nie jada czosnku ten sporo traci. Ilość korzyści zdrowotnych, jakie przynosi spożywanie tego warzywa zdecydowanie przyćmiewa jego długo utrzymujący się, przykry dla nas i dla otoczenia zapach. Zresztą nawet na to są sposoby. Aby pozbyć się czosnkowego posmaku wystarczy ssać/przegryźć ziarnka palonej kawy lub plasterek imbiru, zjeść łyżeczkę miodu, czasem wystarczy samo jabłko. Można też popijać w trakcie posiłku tłustym mlekiem lub czerwonym winem. Dobrą metodą jest również żucie goździków, koperku, liści mięty lub zielonej natki pietruszki. Jeżeli nie mamy akurat pod ręką tych składników, z ratunkiem przyjdzie też zielona herbata i sok z cytryny. Wróćmy jednak do leczniczych właściwości czosnku. Jego największą zaletą jest działanie bakteriobójcze. Pomocny w walce z katarem, kaszlem oraz gorączką (działa wykrztuśnie i napotnie). Nie na darmo nazywany jest „naturalnym antybiotykiem”. Idealny nie tylko podczas przeziębień czy grypy, ale i profilaktycznie. Ochroni przed chorobą lepiej niż sztuczne suplementy.
       Czosnek zawiera witaminę C, witaminy z grupy B (B1, B2, B3), błonnik oraz białko. Obecne są popularne pierwiastki tj.: żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas, selen, siarka oraz sód. Stanowi silny  antyoksydant, opóźnia starzenie się organizmu, zwłaszcza skóry. Jest niskokaloryczny, 100g to około 120 kalorii, a dodatkowo wspomaga metabolizm tłuszczów.
Co jeszcze jest w stanie zdziałać czosnek? Lista jest długa, więc wybrałam najważniejsze działania:
- obniża ciśnienie tętnicze krwi,
- obniża poziom cholesterolu,
- zapobiega miażdżycy,
- obniża poziom cukru we krwi,
- poprawia trawienie (działa żółciopędnie i wspomaga pracę jelit, zapobiegając wzdęciom),
- rozrzedza krew, dzięki czemu zapobiega zakrzepom, chroni przed udarem mózgu i zawałem serca,
- wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia krążenie krwi
- powstrzymuje rozwijanie się bakterii, jest stosowany przy zakażeniach przewodu pokarmowego (niszczy m.in. paciorkowca i gronkowca), działa przeciwgrzybicznie
- pomaga w procesie odrobaczania oraz podczas infekcji dróg moczowych
- zmniejsza ból głowy.

     Najzdrowszy jest oczywiście na surowo. Przygotowując czosnek, najczęściej go miażdżymy. W takim przypadku dobrze jest odczekać 10 minut zanim zaczniemy go konsumować, ponieważ po tym czasie wzrośnie stężenie allicyny, co wzmacnia jego zdrowotną moc.  Jeżeli chcemy, aby nas skutecznie chronił należy dziennie spożywać co najmniej 1 ząbek czosnku (ok. 4-5 gramów). Należy pamiętać, że podczas gotowania czy smażenia czosnku ulatniają się właściwości bakteriobójcze. Wciąż pozostaje jednak antyoksydantem. Jego regularne spożywanie nie powoduje negatywnych następstw, aczkolwiek lepiej nie przesadzać, gdyż może się to skończyć kłopotami z żołądkiem i wątrobą oraz biegunką. 

Przeciwwskazania: czosnku nie powinny spożywać dzieci do 1 roku życia, kobiety karmiące, osoby zażywające leki przeciwzakrzepowe (czosnek potęguje ich działanie) oraz chorzy mający problemy z jelitami, nerkami i żołądkiem. 



piątek, 31 lipca 2015

Zapomniany owoc



         Agrest to trochę zapomniany i niedoceniany owoc. Są przetwory z jabłek, truskawek, malin, winogron, brzoskwiń, wiśni, a co z agrestem? Skąd w asortymencie braki tego zielonego owocu? Może dlatego, że jest on tak krótko dostępny. Zbiory przypadają jedynie na lipiec i sierpień, co oznacza, że trzeba ten czas dobrze wykorzystać.
       Owoce agrestu to przede wszystkim źródło witaminy C. 200g zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na tą witaminę, która dba o odporność naszego organizmu, będąc jednocześnie silnym przeciwutleniaczem. A jak już wiadomo, antyoksydanty to nasi przyjaciele, ponieważ likwidując nadmiar wolnych rodników, opóźniają proces starzenia się skóry, chronią przed miażdżycą, nowotworami i wieloma innymi schorzeniami. Niekwestionowaną zaletą agrestu jest to, że nawet przetworzony, nadal zawiera dużo witaminy C. 
Agrest zawiera też sporo błonnika (3g na 100g) oraz kwasów (jabłkowy, cytrynowy), przez co może być stosowany w przypadku problemów trawiennych, np. zaparć. Oprócz tego kwas jabłkowy zakwasza mocz, dzięki czemu łatwiej jest zwalczyć infekcje układu wydalniczego. 

        Agrest polecany jest przy anemii, ponieważ zawiera żelazo, które w połączeniu z witaminą C, podnosi jego przyswajalność w organizmie. Kolejnym pierwiastkiem korzystnie wpływającym na nasze zdrowie jest potas (230mg na 100g), zmniejszający ciśnienie krwi. Wśród minerałów obecnych w tym owocu nie może zabraknąć magnezu, który poprawia pamięć, wspomaga koncentrację oraz koi nerwy. Spożywanie agrestu redukuje poziom cholesterolu i uszczelnia naczynia krwionośne, czyli przy okazji chroni przed miażdżycą oraz chorobami serca. Jest również przydatny, jeżeli mamy w planie odkwaszanie organizmu.
        Agrest ma działanie moczopędne dzięki temu jest w stanie szybko oczyścić organizm z toksyn.
Z uwagi na niską kaloryczność (42 kcal na 100g), wysoką zawartość błonnika oraz przyspieszanie przemiany materii ma on właściwości odchudzające (przy regularnym spożywaniu).  Jego niski indeks glikemiczny (15) oraz obecność cukrów prostych, daje też zielone światło dla cukrzyków.
        To jeszcze nie koniec zalet tych owoców. Mają działanie żółciopędne, co pomaga przy problemach z wątrobą. Poza tym przy braku łaknienia pobudzają apetyt oraz powodują lepsze przyswajanie pokarmu. Pomagają na artretyzm, reumatyzm, zmniejszają ból przy stanie zapalnym jelit oraz żołądka. Agrest nalazł również zastosowanie w świecie kosmetyków – głównie dzięki dużej ilości antyoksydantów. Coraz większą popularność zyskuje maseczka z agrestu, która wygładza i rozświetla cerę. 
Jak widać, te małe owoce krzewu mają duże możliwości lecznicze, oczyszczające i odchudzające. Lato trwa, pogoda dopisuje, dlatego korzystajmy z tego zielonego dobrodziejstwa, póki można :)  





niedziela, 5 lipca 2015

Daj się wpuścić w maliny ;)



         Pierwszy truskawkowy bum już za nami, teraz nadchodzi czas malin. Owoce te kojarzą się głównie jako antidotum na gorączkę oraz z robakami, które często wybierają na swój domek właśnie wnętrze maliny. Te pejoratywne skojarzenia zastąpimy nowymi, pozytywnymi aspektami.
      Maliny zawierają dużo witamin, przede wszystkim witaminę C, witaminy z grupy B (B1, B2, B6, kwas foliowy) oraz witaminę E, co umacnia system odpornościowy.  Obecne są również minerały, najwięcej jest wapnia, magnezu, potasu oraz żelaza. Taka kompilacja korzystnie wpływa na krew, pomaga w przypadku anemii, przeciwdziała miażdżycy, chroni serce oraz uspokaja. Maliny usuwają toksyny z organizmu oraz przyspieszają trawienie. Można je stosować przeciwbiegunkowo, jeżeli akurat nie mamy innych specyfików pod ręką. Oprócz tego posiadają właściwości rozkurczające, dlatego też łagodzą ból podczas miesiączki.
      W soku tych owoców znajduje się kwas salicylowy, któremu zawdzięczamy przeciwgorączkowe działanie malin. Ta naturalna aspiryna potrafi czasem lepiej zwalczyć wirusy niż leki z apteki. Picie soku z malin nie tylko rozgrzewa, ale i łagodzi kaszel oraz ból gardła.
   Maliny dbają o młodość naszej skóry, ponieważ zawierają przeciwutleniacze. Jednym z ważniejszych antyoksydantów jest kwas elagowy, który posiada szerokie właściwości: podnosi odporność organizmu, obniża ciśnienie, koi nerwy, działa przeciwwirusowo, bakteriobójczo, uśmierza ból, zwalcza infekcje jamy ustnej oraz chroni przed nowotworami, niszcząc komórki rakowe (zwłaszcza w płucach i wątrobie). Godne uwagi są również antocyjany, wzmacniające naczynia krwionośne.
Maliny nie są kaloryczne, 100g to około 50 kcal. Można zatem jeść je bez obaw, zwłaszcza, że zawierają sporo błonnika, który daje poczucie sytości oraz przyspiesza metabolizm. Owoce te pozytywnie wpływają na skórę, ujędrniają ją, nawilżają oraz wygładzają.
Warto wspomnieć jeszcze o liściach malin, z których przyrządza się napary. Mają one podobne właściwości prozdrowotne do owoców, jednak liściastą herbatką malinową możemy cieszyć się cały rok, natomiast maliny występują tylko latem. Liście malin działają antybakteryjnie, przeciwzapalnie oraz rozkurczowo. Napar polecany jest przy przeziębieniu, zapaleniu oskrzeli i biegunce. Może towarzyszyć podczas leczenia kobiecych dolegliwości (bóle menstruacyjne, zaburzenia miesiączkowania, upławy).
       Aby skorzystać ze wszystkich wyżej zaprezentowanych dobrodziejstw, należy kupować maliny od sprawdzonego sprzedawcy. Im bardziej naturalnie uprawiane, tym będą posiadać więcej właściwości leczniczych. Zdaniem specjalistów, najbardziej wartościowe są maliny rosnące na dziko, w górach. A szczęściarzem jest ten, kto posiada krzaczki malin w swoim ogrodzie :)
 
Uwaga:
Maliny mogą powodować uczulenie, stąd alergicy muszą uważać. Wysoka zawartość puryn wskazuje, że nie powinny ich spożywać osoby cierpiące na niewydolność nerek oraz chorzy na podagrę. Przeciwwskazanie dotyczy także kobiet w początkowym stadium ciąży, ponieważ mogą wystąpić skurcze macicy.