Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bawaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bawaria. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 lipca 2014

Deutschland.

Torby spakowane, prawie wszystko gotowe do drogi - kierunek Berlin. W sobotę rano wyjazd w okolice Stuttgartu, a w poniedziałek na Bawarię. Wracamy we wtorek wieczorem (w nocy?). :)
Z racji tego, że zatrzymamy się u rodziny i znajomych, mam dla nich papierowe upominki. Ale to po powrocie. Teraz tylko mała zajawka:



Trzymajcie się Kochani! :)

poniedziałek, 10 marca 2014

For Little Prince.

Jakiś czas temu znajomej z Bawarii urodził się pierwszy wnuk. Z tej okazji powstał album na zdjęcia Maluszka. :)
Dziadkom album się spodobał, mam nadzieję, że świeżo upieczonym rodzicom również. :)

Niestety nie jestem zadowolona z jakości prezentowanych zdjęć, ale robione były na przełomie stycznia i lutego, jak na złość niestety nie było ładnego światła...



Uwaga, duuuużo zdjęć... ;)


















Miłego tygodnia Kochani! :)

środa, 14 sierpnia 2013

Oberbayern - Chiemsee.

Dzisiaj chcę zaprosić Was na wycieczkę w okolicę jeziora Chiemsee znajdującego się na Wyżynie Bawarskiej - pomiędzy doliną Dunaju na północy, a pięknymi Alpami na południu.
Odwiedziłam to niezwykłe miejsce przedwczoraj i powiem Wam, że na pewno tam jeszcze wrócę! ;)


Na jeziorze znajdują się trzy wyspy - najmniejsza, niezamieszkana wysepka Krautinsel, malutka Frauenchiemsee (Fraueninsel) oraz Herrenchiemsee (Herreninsel).
Pomiędzy wyspami - jak autobusy - kursują statki (na mapie satelitarnej widoczne są nawet trasy).


Zwiedzanie rozpoczęliśmy od przepłynięcia na Herreninsel, największą z wysp.


W parku krajobrazowym znajdują się dwa zamki: Altes Schloss (Stary Zamek), czyli dawny katolicki klasztor męski oraz Neues Schloss (Nowy Zamek), zbudowany przez króla Ludwika II Bawarskiego na wzór pałacu w Wersalu. Uwaga, dużo zdjęć ;)






Mapa całej wyspy i zdjęcie satelitarne okolicy pałacu. :)
Do środka niestety nie weszliśmy, ale mam nadzieję, że następnym razem to nadrobię (chociaż podobno i tak nie można robić zdjęć).



Z racji tego, że uciekł nam statek, a następny (płynący tam, gdzie chcieliśmy się dostać) dopiero za godzinę, mieliśmy czas na odpoczynek. Później popłynęliśmy na wyspę żeńską, mijając po drodze "bezludną" (co nie znaczy, że niezabudowaną) Krautinsel.


Fraueninsel jest małą wysepką, na której mieści się żeński klasztor benedyktynek.



Obejście wyspy wzdłuż brzegu zajmuje mniej więcej 20 minut, poza klasztorem znajduje się na niej malutki kościół, a także domki, hoteliki, restauracje i sklepy.



Szczerze polecam odwiedzić to miejsce podczas wizyty na Bawarii, naprawdę warto! :)
Ktoś z Was może tam był? Jakie są Wasze wrażenia?

W piątek jadę na tydzień do Polski, więc spodziewajcie się zdjęć moich prac. ;)
Pozdrawiam cieplutko :)

wtorek, 30 lipca 2013

Bawarii część druga.

Bawaria jest piękna. Zapraszam Was na dalszą część spaceru. :)

Jak już pisałam, Marktplatz to główna ulica przebiegająca przez miasteczko.



Poza bankami, sklepami i hotelikami, znajduje się przy niej między innymi fontanna...




kawiarnia, w której każdego wieczora można spotkać dość sporo ludzi...



a także lokalny browar.



Widok z drugiej strony - przez okna można dojrzeć wielkie kadzie.



Przez środek dalszej części Marktplatzu przepływa strumyk,



który bierze początek niedaleko naszego mieszkania.



A na koniec jeszcze widok na Marktplatz nocą. :)



Pozdrawiam Was cieplutko! :)


środa, 24 lipca 2013

Bawarii część pierwsza.

Obietnicy dotrzymuję i zapraszam na "spacer" po okolicy, w której aktualnie mieszkam. :)

Wieczorny widok na Marktplatz (czyli coś w stylu Rynku, głównej ulicy przebiegającej przez miasteczko).
Po obu stronach znajdują się różne sklepy, restauracje, kawiarnia, hoteliki, banki, jest nawet fontanna. W drugiej, dalszej części płynie strumyk biorący początek zaraz obok naszego mieszkania. W najbliższym czasie postaram się zrobić jakieś ładne fotki w ciągu dnia.


Widoczne na zdjęciu dekoracje ulicy związane są z Volksfestem odbywającym się w miasteczku w zeszłym tygodniu - litrowe, świeże piwo z lokalnego browaru, ogrooooomne precle, karuzele, muzyka... Ogólnie świetna sprawa. :)



Miałam okazję już wcześniej (niecałe dwa lata temu) być na Volksfeście w innym bawarskim miasteczku, a tydzień później w Monachium i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że szczerze polecam festy lokalne - Octoberfest przy nich po prostu wymięka. :)

poniedziałek, 22 lipca 2013

Oberbayern.

Na wstępie muszę się Wam pochwalić, że wygrałam Candy w scrap.com. :)) Bardzo miła wiadomość na zakończenie dość nieprzyjemnego dnia.

* * *

Obiecałam pokazać Wam okolicę, w której aktualnie mieszkam, ale zacznę od sobotnich odwiedzin u M. w Murnau (Górna Bawaria).

200 km ciągnęło się i ciągnęło, część autostrady za Monachium była zamknięta, a przez objazdy i korki straciliśmy prawie półtorej godziny... Więc zamiast w 2, na miejsce dojechaliśmy w 3 i pół.
Klinika robi bardzo dobre wrażenie, jest najlepszą i najdroższą powypadkową kliniką w kraju, słyszałam, że również i na świecie (chociaż ta informacja jest akurat niepotwierdzona).

Widok na Alpy z jednego z tarasów.



Klinika z wyglądu nie przypomina szpitala, to raczej coś w rodzaju nowoczesnego hotelu.

 [zdjęcie pochodzi STĄD]

 [zdjęcie pochodzi STĄD]


Główny hol.

 [zdjęcie pochodzi STĄD]


Atrium.



W drodze powrotnej, stojąc w kilkudziesięcio kilometrowym korku, mieliśmy dużo czasu na podziwianie widoków i robienie zdjęć.





Alianz Arena w Monachium.



Wróciliśmy wykończeni. W sobotę kolejny wyjazd do Murnau, mam nadzieję, że tym razem droga będzie lepsza i szybsza.