Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 czerwca 2019

Woskowana rozgwiazda i Chęciny z dziećmi

Pierwszy raz zrobiłam taką pracę,mediową z woskami Primy.

Baza od Woodouts, gessowana, na to różne faktury. Jak wyschła dołożyłam woski i napis z Fabryki Weny.

Jak się podoba?


Rozgwiazdę zgłaszam na wyzwania:
- Crafty Catz - AG
- DL Art - Summer
- Crafting with an atitiude - AG
- Love to craft "AG"


My u teściowej na kilka dni. Odsapnąć i pomóc jej ile się da. Staramy się korzystać, że to wakacje i oddech można złapać. Dzisiaj wybyliśmy do Chęcin do nowego Centrum Nauki da Vinci ( o tym kiedy indziej) i na zamek w Chęcinach. Czuję się zmęczona i zadowolona. Lada dzień (jak przyjdą igły) siadam do ślubnych sutaszków. Nowe wyzwanie, nowe siły.

Tu kilka migawki z Chęcin. Byliśmy późno, więc do Zbrojowni w mieście nie zdążyliśmy. Nowym traktem poszliśmy w górę, prosto z rynku na zamek. Szybko i w cieniu drzew. Zamek w sezonie otwarty do 19. Za wejście płacimy 13zł normalny, a 10zł ulgowy. Są zniżki na kartę dużej rodziny. Za 5 biletów wyszło nam ok40zł.

W ramach biletu przymierzanie hełmów i możliwość zrobienia zdjęć, wejście na 2 wieże ( w tym jedna 27m, ok 105 schodków- dałam radę ;)). Strzelanie z łuku dodatkowo płatne. Bardzo dużo się zmieniło na zamku w ciągu tego czasu, gdy jeszcze w narzeczeństwie tam byłam.






Pozdrawiam serdecznie

sobota, 2 lutego 2019

Szkło i światło - Sagrada Familia



Te zdjęcia miałam umieścić już dawno ale czasu nie ma na nic. Nadrabiam różne zaległości dlatego postanowiłam, że umieszczę choć kilka zdjęć. Po pierwsze dlatego, że kombinowałam z czasem, naświetlaniem itd żeby wyszły fajne zdjęcia i jestem z nich dumna, po drugie byłam tak zachwycona Sagradą Familią, że chciałam ją pokazać moimi oczyma.


W Barcelonie byłam w 1999r. i nie udało mi się wtedy zwiedzić Sagrady Familii autorstwa Antoniego Gaudiego. Jego twórczością od dawna byłam zafascynowana już wtedy. Ale pech chciał, że zepsuty autokar pozwolił nam na zobaczenie bazyliki z zewnątrz o 23 w nocy (ha ha ha). Tak czy inaczej będąc teraz z uczniami nie dość, że za dnia miałam przyjemność ją obejrzeć, plany na finish multimedialne zobaczyć, to także zwiedzić ją w środku. Powiem Wam, że mistrzostwo świata. Hiszpanie mówią, że jak coś ma trwać w nieskończoność to własnie jak budowa Sagrady Familii. Nie wiem czy wiecie ale budowa póki co trwa od 1882r :)

Pomysł na kolorowe witraże, umieszczenie ich w odpowiednich miejscach, pod odpowiednimi kątami zachwyca pomysłowością i efektem. Coś pięknego.





Zdjęcie numer 1 lub 4 (kto mi podpowie które?) chciałabym zgłosić na wyzwanie "Szkło i światło" w Art-Piaskownicy. Uważam, że idealnie pasuje.



Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 29 sierpnia 2017

Dzień otwartych koszar 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie

Muszę Wam pokazać kilka migawek z wypadu do Dęblina na dzień otwartych koszar. Było naprawdę widowiskowo. Te wakacje upłynęły nam pod hasłem luzu i wycieczek. Serio chyba pierwszy raz czuję, że mnie ferajna nie wymęczyła na maksa. Bardzo dużo rzeczy zrobiłam w domku. Nawet okna są pomyte. Rzeczy posegregowane. Pozbywam się wszelakich nadmiarów z domku, z których dzieci wyrosły. 

Jednym z naszych dni poza domem był wypad na tygodniu do Dęblina (18 sierpnia). Myślałam,że tylko pokażą panowie sprzęty i tyle. A nie dość, że były wystawione wszelakie sprzęty jeżdżące na terenie bazy to jeszcze odbyły się pokazy lotnicze.












Nie zamęczam ilością zdjęć. Impreza ma charakter cykliczny więc warto zwracać na nie uwagę w kolejnych latach. A co wymyślono żeby upał nie doskwierał - trzy zmokłe kurki do domu zabierałam :)


Z ciekawostek obok bazy jest duże Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Nam czasu zabrakło by je zwiedzić. Dlatego mamy plan na kolejną wycieczkę.

Pozdrawiam serdecznie.

środa, 19 lipca 2017

Ramka/pudełko ze zdjęciami dla Cherry Craft

Na koniec roku szkolnego dostałam ogrom słodkości od moich uczniów. Moje dziecia przeszczęśliwe bo wcinały wszystkie. A z pudełka po jednych czekoladkach zrobiłam ramkę ze zdjęciami. Było na tyle solidne i bardzo mi się jego format spodobał więc nie mogłam się oprzeć. I tak powstała taka nietypowa ramka. Na dokładkę zdjęcie z fotobudki z moimi chłopakami (zrobione podczas inauguracji konkursu na wynalazek w firmie Bosch -pochwalę się moi uczniowie zajęli w nim 2 miejsce:)). Pierwszy raz takie zdjęcia robiliśmy, więc ubaw był niezły. Nie pisać Wam, że mój najstarszy powybierał większość dodatków zasłaniających twarz więc na pozostałych zdjęciach widać z nami tylko minionka czy innego stworka :D

Ramka w całości oparta na papierach ScrapBerry z kotem Basik. Na dokładkę ogrom tekturek ze Scrapińca. Dużo warstw i mediów. Naklejki ze Studio Forty. 





W pracy użyłam produkty dostępne w sklepie Cherry Craft.

Pudełko zgłaszam na wyzwania:





Na koniec pokażę Wam jeszcze, jaką niespodziankę firma Bosch przygotowała dla gości. Oprócz poczęstunku, fotobudki, przemiłej atmosfery, inauguracji konkursu był jeszcze koncert zespołu Recykling Band. Instrumenty były zrobione własnoręcznie przez chłopaków. Moje dziecia grające na gitarze i perkusji (oczywiście uznajmy, że na drodze do grania) były zachwycone. Ostatnie ze zdjęć zrobione przez fotografa podczas gali to ręce Filipa i mój aparat:)





A tu słodkości i kwiaty od moich szkolnych łobuziaków :)


Pozdrawiam serdecznie.


środa, 19 października 2016

Łódź z dziećmi i Festiwal światła 2016

W poprzedni weekend w Łodzi jak co roku odbył się Festiwal Światła. Już rok temu się na niego szykowałam. Choroby dzieci nie pozwoliły wziąć udziału. W tym roku wszystko się udało i dotarliśmy do znajomych, by razem z nimi obejrzeć Łódź nocą, pięknie oświetloną.






Nie udało się, jak to z dziećmi i jak to wieczorową porą obejrzeć wszystkich dekoracji. Pewnie udało się 30% ale wrażenia były niesamowite. Było tłocznie, było kolorowo i niesamowicie. Nastrój super. Polecam wszystkim (odradzam branie wózków bo na ten sprzęt w tłumie nie ma zupełnie warunków- ja się cieszyłam, że nas już to ominęło).



Na drugi dzień cały dzień spędziliśmy na zwiedzaniu miasta:

1. Manufaktura na terenie dawnych fabryk Poznańskiego (spokojnie nie odwiedziliśmy sklepów :) no dobra tylko jeden :D) - o samej Manufakturze możecie poczytać TUTAJ, a strona główna Manufaktury TUTAJ






2. Ulica Piotrkowska ze wszystkimi rzeźbami - warta obejrzenia











Obowiązkowe szukanie gwiazd aktorów z "Czterej Pancerni i pies" :)


3. Krasnale łódzkie - żeliwne odboje w kształcie krasnali, pojawiające się przy bramach na wielu ulicach Łodzi już w XIX wieku. Większość z nich były z fabryki Baum&Koppelmann Lodz. Ja spisałam sobie kilka adresów, pod którymi się znajdują i mieliśmy zabawę w poszukiwanie krasnali.



4. Pałac Izraela Poznańskiego - Muzeum Miasta Łodzi

Pałac jest niesamowity. Osoby, które ze względu na fakt, że to muzeum omijały go zachęcam do wejścia. Moje dzieciaki były zachwycone. Wnętrza przestronne, przystrojone na dawne epoki. Zawierające wiele cennych bibelotów.

Na terenie wystawa "Galeria Mistrzów Polskich" z pracami autorstwa m.in. Olgi Boznańskiej. Coś pięknego !

Ceny biletów:
ulgowy-8zł
normalny-12zł







5. Kanał Dętka - zdjęć prawie nie mam, bo biegliśmy na naszą godzinę, żeby zdążyć. A w środku ciemno. Idzie się pod Pl. Wolności w dawnym kanale odprowadzającym wodę. Na dole dosyć ciemno i wąsko. Ale na tyle krótka to wycieczka, że dzieci się nie denerwują. Doradzam umawiać wcześniej godzinę bo można się naczekać na możliwość wejścia (ze względu na wpuszczanie grup 10os co pół h).

Bilety ulgowe-4zł , normalne- 6zł

6. Dziedziniec w "Pasażu Róży" w lustrzanej mozaice - można przegapić. Wiele osób zainteresowało się tym, że my weszliśmy i robiliśmy zdjęcia, nie wiedząc o takim dziedzińcu. Fajnie było móc innym pokazać taką atrakcję. Dziękowano nam. Rzeczywiście coś zupełnie innego. Pięknie się błyszczy, mieni i wygląda. Dodam, że autorka - Joanna Rajkowska to jest ta sama artystka, która palmę z Warszawy projektowała. Atrakcja darmowa oczywiście.





Myślałam jeszcze o Muzeum Farmaceutycznym ale niestety jest otwarte tylko w dni powszednie. Bardzo żałowałam.

Jak widzicie kolejna wycieczka zaliczona i bardzo udana. Trochę przed kolejnymi wydarzeniami zebraliśmy siły choć pobyt w szpitalu z młodym nam się przedłużył, nerwów się trochę zjadło, pospało na krześle w szpitalu :) Grunt, że już w domku i zbieramy siły. Aby do przodu :)

Pozdrawiam Was serdecznie.