Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taro. Pokaż wszystkie posty

13 marca 2011

Taro/Arvi Masala - smażona kolokazja po indyjsku

Polskie nazwy tego warzywa to kolokazja, kleśnica lub kleśniec, angielska taro a w północnych Indiach znane jest jako arvi lub arbi. Samo w sobie nie jest, moim zdaniem, smaczne - jest to bardziej kleisty, nijaki w smaku ziemniak, który po ugotowaniu wywołał u mnie także pewne skojarzenia z gotowanym selerem. Przy pomocy przypraw typowych dla kuchni indyjskiej udało mi się jednak przyrządzić z bulw taro naprawdę smaczny dodatek do dania głównego. Skorzystałam z przepisu znalezionego na jednym z blogów, nieco go modyfikując. Myślę, że można by ten dodatek przyrządzić także ze zwykłych ziemniaków.

Składniki:
dla 2 osób
jako dodatek do dania głównego

- 4 bulwy taro
- 4 ząbki czosnku drobno pokrojonego
- kilka plasterków imbiru drobno pokrojonego
- 4 łyżki pomidorów krojonych w zalewie
- 1/4 łyżeczki kurkumy
- 1/4 łyżeczki chili w proszku
- łyżeczka mielonej kolendry
- 1/4 łyżeczki nasion kuminu
- olej do smażenia
- sól
- kilka plasterków świeżej papryczki chili lub trochę płatków suszonego chili - opcjonalnie
(u mnie dodatkowo łyżeczka płatków suszonej, słodkiej papryki)

Przygotowanie:

Bulwy taro umyć, ugotować w wodzie - czas gotowania ok. 15 minut. Lekko przestudzić, obrać ze skóry i pokroić w kostkę średniej wielkości. Rozgrzać olej, dodać pokrojone taro, posolić, usmażyć na rumiano, wyjąć z naczynia, w którym się smażyło i odstawić na bok. Przyprawy z wyjątkiem kuminu wymieszać w miseczce z 4 łyżkami krojonych pomidorów wraz z zalewą i łyżką wody. Rozgrzać olej, dodać kumin, podsmażyć krótko, gdy zacznie skwierczeć (uważać, aby się nie przypalił), dodać posiekany czosnek, smażyć chwilę, gdy lekko się zrumieni, dodać drobno pokrojony imbir - w tym momencie dodałam także plasterki świeżej papryczki chili, smażyć minutę, mieszając, a następnie dodać przyprawy wymieszane z pomidorami. Krótko podsmażyć, mieszając, a następnie dodać pokrojone taro, wymieszać i smażyć na małym ogniu do momentu, aż płyn wyparuje.

Tak przyrządzone taro da się zjeść i to nawet ze smakiem.