Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

Chwasty, które leczą - zastanów się kilka razy, zanim wyrzucisz te rośliny podczas prac w swoim ogródku.

zdjęcie: sxc.hu
zdjęcie: sxc.hu

Rosną "na dziko", często tam, gdzie ich nie chcemy, czyli na terenach uprawnych. Obniżają plony, czasem negatywnie wpływają na ich jakość. Dlatego też przez lata większość ludzi koncentruje się na ich usuwaniu, a o ich zaletach mówi się albo mało, albo wcale. Które chwasty mogą okazać się niezwykle przydatne w naszej domowej apteczce?
Pokrzywa wzbudza niechęć głównie ze względu na jej parzące włoski znajdujące się na liściach i łodydze. Zanim zaczniemy narzekać na piekące bąble pojawiające się od razu po bezpośrednim kontakcie rośliny ze skórą, warto uświadomić sobie, że nawet poparzenie od pokrzywy jest korzystne dla naszego zdrowia. Szczególnie jeśli chodzi o poprawę krążenia. Ale szczególnie korzystne jest jej działanie na wnętrzne organizmu. Pokrzywa to witaminowa bomba: zawiera witaminę K, B i C, a także duże ilości soli mineralnych. W ostatnich latach szczególnie ceniona zaczyna być jej zawartość żelaza - coraz więcej osób wyleczyło się dzięki niej z anemii, z którą często nie dawały sobie rady preparaty z żelazem! Działa krwiotwórczo, ale również moczopędnie i pomaga w procesie trawienia. Pomaga także na wypadanie włosów. Najczęściej spożywa się ją w postaci naparu ziołowego, ale niewiele osób wie, że można z powodzeniem stosować ją w wielu przepisach, np. zamiennie ze szpinakiem, od którego jest znacznie bardziej skuteczna. Pokrzywę najlepiej zbierać w czerwcu, kiedy roślina jest jeszcze młoda i nie zdążyła zakwitnąć. Pamiętajmy również, żeby pochodziła z możliwie najmniej skażonych terenów.
Na liście dobroczynnych chwastów znajduje się także przeklinany przez wielu oset z charakterystycznymi kwiatami przyczepiającymi się do ubrań. Ostropest plamisty, bo tak brzmi jego pełna nazwa, podobnie jak pokrzywa, popadł w niełaskę, podczas gdy jeszcze w starożytności wykorzystywano jego lecznicze właściwości. U ich źródeł tkwi sylimaryna, czyli redukujący toksyny przeciwutleniacz. Takie działanie sytuuje oset w grupie ziół o największej sile detoksykacyjnej. Zbawienny wpływ przede wszystkim na wątrobę. Oczyszcza ją i regeneruje, pomaga, gdy przesadzi się z alkoholem, po kuracji antybiotykowej, a nawet po chemioterapii. Wspiera pracę woreczka żółciowego. Działa przeciwzapalnie i regenerująco nie tylko na układ trawienny, ale również na problemy z płucami, z układem moczowym ,a nawet rozrodczym. Lista zalet ostropestu nie ma końca. Wszystkie dobroczynne substancje tkwią w jego nasionach. Im mniej przetworzone, tym lepiej.
Trzecim Kopciuszkiem w świecie roślin jest mniszek lekarski, czyli pospolity mlecz. Małowymagająca i wyjątkowo często spotykana w polskiej przyrodzie roślina o żółtych kwiatach w swojej łodydze kryje białe mleczko. Kleista, brudząca maź może nam nie przypaść do gustu, ale pamiętajmy, że kryje w sobie właściwości pomocne dla naszej skóry. Pod jej wpływem mogą nawet zniknąć brodawki i goić się znamiona! Ale w mniszku lekarskim, co sugeruje już sama nazwa, pozytywne działanie ma w zasadzie każda część rośliny, ale najwięcej witamin ma korzeń. A, C, E oraz sole mineralne - potas, żelazo, fosfor i wapń sprawiają, że mlecz skutecznie zapobiega antywitaminozie. Uważać na niego powinny osoby zmagające się z kamicą żółciową, ponieważ zwiększa produkcję żółci. Pozostali mogą cieszyć się z jego korzystnego wpływu na trawienie, nerki i skórę. Jak stosować? Możliwości jest wiele: napar z ziół, nalewka, miód, mleczko, wywar...


Ze strony : http://www.itvl.pl/news/chwasty-ktore-lecza

czwartek, 23 stycznia 2014

Słodycze? Nie na zdrowie!

Ze strony : http://eko-polska.pl/

Wywołuje różne dolegliwości, przyczynia się do powstawania wielu chorób, powoduje uzależnienie, jednak ciągle nie możemy do końca uwierzyć, że nam szkodzi. CUKIER - substancja pozbawiona jakichkolwiek wartości odżywczych, niepokojąco wszechobecna w naszym życiu. Dokładnie poznaj wilka w owczej skórze.
Wiele reklam telewizyjnych pokazuje młodych ludzi rozkoszujących się smakiem czekoladek, błyskawicznie zaspokajających głód za pomocą rozpływających się w ustach batoników, gaszących pragnienie colą, a tymczasem? Zgodnie z opiniami żywieniowców i lekarzy żaden inny pokarm nie wywołuje bezpośrednio i pośrednio tylu dolegliwości i nie jest odpowiedzialny za powstawanie tak wielkiej liczby chorób. Choć niewiele się o tym mówi, cukier powoduje też uzależnienie.

Wróg zębów
Błędnie uważa się cukier za produkt naturalny, czyli pełnowartościowy. Mimo że otrzymuje się go z buraków, jest to substancja całkowicie oczyszczona i pozbawiona jakichkolwiek wartości odżywczych. Słuszne więc pozostaje stwierdzenie, że dostarcza ''pustych kalorii''. Jest też zdecydowanie największym wrogiem dziecięcych zębów. Ponad 96% ludności krajów wysoko uprzemysłowionych cierpi na próchnicę, pojawia się ona u ok. 60% dzieci poniżej trzeciego roku życia oraz u 90% sześciolatków. Nie da się zaprzeczyć, że najbardziej winny temu jest właśnie cukier i dieta cywilizacyjna.

Wróg żołądka
Dzieci często skarżą się na bóle brzucha, których przyczyn nie dopatruje się jednak w nadmiernym spożyciu cukru. Substancja ta bardzo silnie drażni błonę śluzową żołądka. W wyniku podrażnienia wzrasta kwaśność i agresywność soku żołądkowego. Skutkiem tego jest wzmożone odczuwanie głodu, który często bywa zaspokajany słodyczami, i powstaje błędne koło. Efektem jest chroniczne zmęczenie i osłabienie organizmu. Nadmierne zakwaszenie żołądka i jelit powoduje zaburzenie ogólnoustrojowej równowagi kwasowo-zasadowej, co prowadzi do różnego rodzaju chorób układu pokarmowego m.in. zapalenia żołądka i jelit. Cukier zaburza też równowagę flory bakteryjnej przewodu pokarmowego, w wyniku czego upośledzone zostają mechanizmy wchłaniania wielu składników pokarmowych.

Wróg witamin
Cukier nazywany jest słusznie ''złodziejem witamin''. Procesy trawienne wymagają obecności wielu różnych składników, m.in. witamin i substancji mineralnych, aby pożywienie zostało właściwie strawione. Produkt, w którego składzie dominuje cukier, takich składników nie posiada. Zatem zjedzenie czekoladki czy batonika wiąże się ze zubożeniem organizmu w cenne substancje odżywcze, ponieważ musi on je w ten czy inny sposób uzyskać. Zwykle pobiera je z innych spożytych przez nas pełnowartościowych produktów, takich jak warzywa, owoce i zboża.

Uwaga B1!
Bez witaminy B1 rozkład cukru w ogóle nie jest możliwy. Duże spożycie cukru i słodyczy powoduje zwiększone zapotrzebowanie na tę witaminę, która występuje przede wszystkim w kaszach i pieczywie z pełnej mąki. W przypadku zaś, gdy w codziennym menu dominują produkty z białej mąki (jasny chleb, kluski, makarony) oraz przetworzone artykuły spożywcze, w krótkim czasie w organizmie dochodzi do niedoboru tej witaminy, jak też innych składników np. chromu, magnezu, cynku, wapnia, fosforu. Następstwem mogą być zaburzenia przemiany materii, skąd bierze początek wiele chorób określanych jako cywilizacyjne. Zatem częste jedzenie słodyczy może prowadzić do niedostatecznego zaopatrzenia organizmu w istotne składniki odżywcze. Objawy związane z takimi niedoborami to m.in.: chroniczne zmęczenie, kłopoty z koncentracją, obniżenie sprawności fizycznej, zaburzenia rytmu snu, zmniejszenie odporności na infekcje dróg oddechowych i skórne.

Wróg ucznia
Mechanizm reakcji organizmu na jednorazowe spożycie, szczególnie na pusty żołądek, dużej ilości cukru, jest następujący: cukier dostaje się do krwioobiegu i powoduje wzmożone wydzielanie insuliny, hormonu odpowiedzialnego za obniżanie poziomu cukru we krwi. Insulina szybko redukuje ilość cukru, w wyniku czego jego poziom we krwi spada poniżej normy, dochodzi do hipoglikemii. Organizm odczuwa więc znów niedobór energii. Informacja ta płynie do ośrodka głodu w mózgu. Czując głód, sięgamy po kolejny batonik? Słodycze jedzone na pusty żołądek powodują przyśpieszenie opisanego mechanizmu. Paradoksalnie więc nadmiar cukru we krwi prowadzi do obniżenia jego poziomu we krwi przy jednoczesnym, niebezpiecznym dla organizmu, wyczerpywaniu się zasobów insuliny. Objawami hipoglikemii są m.in.: brak koncentracji, bóle głowy związane z odczuwaniem głodu, osłabienie, zaburzenia pamięci, jak też zwiększone odczuwanie zimna, zaburzenia snu i emocjonalna niestabilność, np. uleganie skrajnym nastrojom. W szkole, nauczyciel może łatwo wziąć takie objawy za typowe rozkojarzenie dziecka.

Niepokojąca wszechobecność
Cukier nie jest składnikiem wyłącznie słodyczy, z czego rodzice często nie zdają sobie sprawy. Substancja ta występuje w przeznaczonych dla dzieci odżywkach, syropach, przecierach, sokach, jogurtach, napojach mlecznych, wszelkiego rodzaju gotowych produktach, takich jak kaszki i płatki śniadaniowe. Czujność rodziców usypia zazwyczaj informacja o walorach zdrowotnych tych (przeznaczonych dla dzieci!) produktów. Mogą one jednak stanowić realne zagrożenie dla zdrowia, szczególnie jeśli jada się je codziennie lub bardzo często. Duża zawartość cukru nie dziwi w przypadku słodyczy, jednak trudno uwierzyć, że w gotowych pikantnych sosach czy ketchupie może być go nawet ok. 50%! Również kupowane w aptekach rozmaite preparaty zaskakują ilością znajdującego się w nich cukru, np. w multiwitaminowych może go być ponad 80%, w herbatkach dla niemowląt - ponad 90%.

Ukryty wróg
Producenci często i w różny sposób ukrywają informację o zawartości cukru w danym produkcie. Na przykład na opakowaniu czekolady czy batonika wśród składników wymienia się węglowodany, choć w tym przypadku jest to w całości czysty, izolowany cukier, ale takie uzupełnienie nie leży w interesie producenta. W gruncie rzeczy konsument rzadko kiedy otrzymuje rzetelną informację o zawartości cukru w kupowanym przez siebie produkcie.

Anna Kłosińska
fizjolog żywienia

Na podstawie książki Dobra dieta dla małych i dużych dzieci, A. Kłosińska, Świat Książki, Warszawa 2009.

Źródło: www.aktywniepozdrowie.pl 31.03.2011 r.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zażywanie witamin i mikroelementów w tabletkach to strata pieniędzy.

USA – „Zażywanie witamin i mikroelementów w tabletkach to strata pieniędzy”, raport poparty wieloma badaniami opracowali eksperci panelu doradczego amerykańskiego rządu

Ostatecznie ogłaszamy, że zażywanie witamin i mikroelementów w tabletkach to strata pieniędzy, ponieważ nie daje żadnych korzyści zdrowotnych: nie chroni przed chorobami, a może być nawet szkodliwe – piszą amerykańscy naukowcy w piśmie „Annals of Internal Medicine”.
Raport opracowali eksperci panelu doradczego amerykańskiego rządu U.S. Preventive Services Task Force, którzy przeanalizowali 27 badań dotyczących suplementów diety. Twierdzą oni, że nie znaleźli żadnych dowodów na to, że chronią one przed takimi schorzeniami jak choroby serca i nowotwory. Nie przedłużają życia i nie spowalniają również rozwoju demencji i innych chorób mózgu.

Jeden z autorów raportu prof. Edgar Miller z Johns Hopkins University in Baltimore podkreśla, że publikowane od wielu lat kolejne badania podważają jakiekolwiek zalety zdrowotne preparatów wielowitaminowych. Wiele osób woli jednak po nie sięgać, ponieważ wydaje się im, że ich dieta nie zapewnia odpowiedniej ilości składników pokarmowych. Na ogół nie jest to prawda – w krajach uprzemysłowionych rzadko zdarzają się niedobory witamin.
Autorzy raporty podkreślają, że od dawna dyskutowaną przydatność suplementacji witaminowej uważają za zamkniętą – nie daje ona żadnej korzyści zdrowotnej, a może być niekiedy szkodliwa. Niektóre badania sugerują nawet, że duże dawki witaminy A, beta karotenu oraz witaminy B zwiększają ryzyko zgonu.

Sprzedaż witamin w tabletkach wciąż jednak rośnie – w USA w 2010 r. sięgnęła ona 28 mld dolarów. Podobnie jest w Unii Europejskiej. Po suplementy chętnie sięgają również Polacy. Z badań przedstawionych podczas V Międzynarodowego Forum Suplementów Diety wynika, że 22 proc. naszych rodaków zażywało przynajmniej jeden suplement diety, z czego 29 proc. badanych sięgało po niego przez co najmniej 12 miesięcy.

Według dr Katarzyny Stoś z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, największe zainteresowanie dodatkami do żywności jest w dużych miastach. Ocenia się, że przyjmuje je od 25 do 75 proc. mieszkańców aglomeracji Warszawskiej – powiedziała podczas Forum specjalista.

Autor najnowszego raportu prof. Miller uważa, że zainteresowanie konsumentów suplementami diety napędza przemysł farmaceutyczny, który przekonuje, że w organizmie wielu osób występują niedobry witamin i mikroelementów. Dodaje, że badania tego nie potwierdzają.

Źródło: PAP, rmf24
Ze strony : Losy Ziemi

czwartek, 12 września 2013

Jak wybrać dobre masło?

Ze strony : http://kuchnia.wp.pl
Stojąc przed sklepową półką, można dostać zawrotu głowy: masło, tłuszcz mleczny, osełka, miks, zawartość tłuszczu mlecznego – 60, 75, 82 procent. Efekt taki, że często sięgamy po pierwszą lepszą kostkę albo tę… najtańszą. Uważajmy, bo może się okazać, że wcale nie kupiliśmy masła. Czym kierować się w czasie zakupów i jak wybrać najlepsze masło?
Jak wybrać dobre masło?
Nie dajmy się nabić w butelkę. Nie wszystko, co producent nazywa „masłem”, faktycznie nim jest. Prawdziwe masło w 82 proc. powinno składać się z tłuszczu mlecznego, a w 16 proc. z wody. Nie może być w nim domieszek tłuszczów roślinnych. Określenie „tłuszcz mleczny do smarowania”, który czasem znajduje się na opakowaniu, oznacza, że produkt zawiera mniej niż 80 proc. tłuszczu mlecznego. Natomiast miksy tłuszczowe wytwarza się z masła i olejów roślinnych.

Niestety, często nie mamy świadomości, że to, co producent umieszcza na etykiecie, nijak się ma do rzeczywistości. Z kontroli przeprowadzonych przez inspekcję handlową wynika, że niektórzy dodają do masła oleje roślinne, nie informując o tym klientów. Popularne masło ekstra zawiera czasem tanie oleje roślinne – głównie olej palmowy. Warto wiedzieć, że jest on bardzo nietrwały, dlatego poddaje się go obróbce. Traci wtedy swoje cenne składniki, wzrasta w nim natomiast udział szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych. Zdaniem naukowców jedynie dwie kostki na dziesięć to prawdziwe masło.

Kupujemy masło


Nie zawsze jesteśmy w stanie rozpoznać podróbkę, ale są sposoby, by ustrzec się przed kupnem miksu sprzedawanego jako masło.

- Prawdziwe, dobre masło po wyjęciu z lodówki powinno być bardzo twarde i trudne do rozsmarowania. Jeśli sięgając po kostkę w sklepie, zauważymy, że jest ona miękka (np. bez trudu możemy wbić w nią palec), to nie masło.

- Zwracajmy uwagę na kolor i zapach. Prawdziwe masło powinno być prawie białe, a nie intensywnie żółte, czyli sztucznie barwione. Masło ma też mleczny zapach, podczas gdy miks tłuszczowy pachnie margaryną.

- Uważnie czytajmy etykietę. Musi być na niej słowo „masło” (choć, jak już wiemy, to także może oznaczać podróbkę). Niektórzy producenci wprowadzają jednak klientów w błąd, umieszczając na opakowaniu np. samo słowo „ekstra”. To oznacza, że mamy do czynienia z tłuszczem mlecznym albo miksem. Prawdziwym masłem nie jest także produkt, który producent nazwał „masełkiem”.

- Prawdziwe masło, gdy je roztapiamy, wytwarza białą pianę.

- Nie dajmy się nabrać na określenie „osełka” – niektórzy błędnie uważają, że oznacza ono masło lepszej jakości. Tyle że słowo „osełka” odnosi się jedynie do… kształtu. Taki produkt może być zwykłym miksem tłuszczowym.

- Zawsze czytajmy etykiety! Kostki, które w składzie mają emulgatory, sztuczne dodatki, barwniki, od razu odrzućmy.
Co jeszcze warto wiedzieć?

- Masło ekstra wyrabia się ze śmietany pasteryzowanej, ukwaszonej, natomiast masło śmietankowe – ze śmietanki nieukwaszonej. To pierwsze ma góra 0,6 proc. laktozy, a śmietankowe – 2-3 proc. Masło ekstra jest zatem zdrowsze od śmietankowego, szczególnie w przypadku osób z nietolerancją laktozy, chorych czy starszych.

- Porównywalne do masła ekstra jest masło delikatesowe i wyborowe.

- Gorszej jakości jest masło stołowe. Ma mniej niż 73,5 proc. tłuszczu mlecznego i ponad 24 proc. wody.

- Miks do smarowania masła możemy przygotować sami w domu, łącząc pół na pół wybraną oliwę (np. z oliwek albo bardzo zdrowy olej lniany) z masłem (powinno mieć temperaturę pokojową). Po połączeniu składników mieszkankę należy schłodzić.

- Masło należy spożywać z umiarem, ale nie musimy z niego całkowicie rezygnować, szczególnie że obecne są w nim witaminy – m.in. A, D, E, a także cenny kwas linolowy (CLA) i kwas masłowy, które chronią przed rozwojem komórek rakowych. Masło jest lekkostrawne.

- Masło nie jest wskazane w przypadku osób z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi, zagrożonych zawałem, chorych na miażdżycę, schorzenia krążenia czy tych z nadciśnieniem tętniczym.

- Zdrowe jest masło ghee, czyli klarowane. Ma długi okres przydatności do spożycia (można je przechowywać nawet poza lodówką przez parę miesięcy), w bardzo wysokiej temperaturze nie przypala się. Otrzymamy je, topiąc prawdziwe masło w rondelku i usuwając pianę. Takie masło konsystencją przypomina smalec. Nie jełczeje.

- Na maśle raczej nie powinniśmy smażyć, bo szybko się przypala – wydzielają się wtedy związki szkodliwe dla zdrowia. W ostateczności jednak możemy usmażyć na maśle coś, co nie wymaga długiej obróbki (przykład: kotlety odpadają, ale jajecznicę możemy na maśle usmażyć).

EPN/mmch/kuchnia.wp.pl

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Czy istnieje alternatywa dla szklarniowych nowalijek?

Każdy z nas, mając do dyspozycji niewielką ilość miejsca, jest w stanie wyhodować we własnej kuchni rzeżuchę, natkę pietruszki oraz zieloną cebulkę ... 


"Rzeżucha ma ostry, orzeźwiający smak. Jako jedna z niewielu roślin zawiera duże ilości łatwo przyswajalnego jodu. Z tego powodu jest zalecana dla osób chorych na tarczycę. Także cukrzycy powinni sięgać po rzeżuchę, ponieważ zawiera cenny chrom, który współdziała z insuliną w regulowaniu poziomu glukozy we krwi. Jest ona też cennym źródłem żelaza, siarki, wapnia i witamin – C, A, B3, PP, i E. Najlepiej zjadać ją na surowo – na kanapkach i w surówkach. Rzeżuchy nie można jednak jeść zbyt dużo – najlepiej łyżkę dziennie. Nadużywanie (ponad 3–5 łyżek dziennie) może spowodować zapalenie pęcherza moczowego. Rzeżuchę warto wyhodować z nasion. Najpierw pokrywamy dno talerzyka watą lub ligniną, kładziemy go spodem do góry na drugim talerzu. Watę zwilżamy obficie i wysiewamy wilgotne nasiona rzeżuchy. Wzejdą po 4–5 dniach, trzeba tylko zadbać, by podłoże było stale wilgotne. "


Natkę pietruszki można wyhodować na domowym parapecie odcinając górną część korzenia pietruszki i stawiając ją na talerzyku z niewielką ilością wody lub sadząc w doniczce. 
"Jej walory znano już w starożytności, ale wówczas stosowano ją wyłącznie jako lek. Natka pietruszki poprawia widzenie, zapobiega anemii i krzywicy. Ma też własności odtruwające organizm, „czyści krew”, działa moczopędnie, usuwa nadmiar wody, regeneruje włosowate naczynia krwionośne. Łyżeczka natki dziennie zaspokaja nieomal wszystkie nasze potrzeby witaminowe. Zawiera bowiem najważniejsze minerały (wapń, magnez, żelazo, potas) oraz witaminy (A, C, PP, kwas foliowy), i to w dużych ilościach. Witamin B, E, D i K ma nieco mniej. Natka pietruszki ułatwia przyswajanie żelaza (nawet 2–4-krotnie) z innych produktów, zarówno roślinnych, jak i zwierzęcych. Warto ją stosować do wszelkiego rodzaju zup, drugich dań mięsnych i warzywnych, do surówek, sałatek i kanapek. Osoby ze schorzeniami nerek i kobiety w ciąży powinny ograniczyć spożycie natki do 2 łyżeczek dziennie."


Zielona cebulka równie łatwo daje się wyhodować w warunkach domowych... aby cieszyć się tym świeżym i zdrowym dodatkiem do kanapek, wystarczy zasadzić cebulę ( przed posadzeniem należy sprawdzić czy nie jest zepsuta lub zasuszona ) 



niedziela, 30 września 2012

Właściwości zdrowotne oleju z pestek dyni...


Olej z pestek dyni dzięki tłoczeniu „na zimno” zachowuje swój pełny skład, a co za tym idzie – również wszystkie wartości odżywcze. Właściwości zdrowotne oleju są nieocenione, dlatego też można go wykorzystać w wielu dziedzinach życia – od medycyny naturalnej, poprzez kulinaria, aż do kosmetyki – niwelując tym samym problemy ze zdrowiem oraz zachowując wigor i pełną sprawność fizyczną.

wtorek, 19 czerwca 2012

Czy warzywa i owoce wystarczą do prawidłowego funkcjonowania organizmu?


Czy warzywa i owoce wystarczą do prawidłowego funkcjonowania organizmu?


Artykuł ze strony Medycyna Praktycznahttp://dieta.mp.pl/lista/show.html?id=70643



Pytanie nadesłane do redakcji

Czy warzywa i owoce wystarczą do prawidłowego funkcjonowania organizmu? Chciałabym przejść na dietę skuteczną i szybką. Mianowicie mam zamiar jeść tylko owoce i warzywa, sałatki warzywne itp. Czy to nie jest dieta zbyt głodówkowa?

Odpowiedziała

mgr Aleksandra Cichocka
Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie, Zakład Profilaktyki Chorób
Żywieniowozależnych z Poradnią Metabolicznych
Odchudzając się, należy zwrócić szczególną uwagę na dobór spożywanych produktów, żeby nie dopuścić do niedoborów składników odżywczych. Nie wystarczy tylko ograniczyć ilość spożywanych kalorii i tłuszczu, ale organizmowi należy dostarczyć odpowiednią ilość białka, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, węglowodanów złożonych, błonnika, witamin, składników mineralnych, antyoksydantów. Do prawidłowego funkcjonowania organizm potrzebuje około 300 składników zawartych w żywności.
Brak poszczególnych witamin, składników mineralnych i innych substancji odżywczych może niekorzystnie odbić się na zdrowiu, a także na urodzie. Aby zeszczupleć i zachować piękne włosy, paznokcie, cerę i jędrne ciało należy przywiązywać wagę do tego, co się je. Każdy produkt spożywczy zawiera różne składniki, w różnych proporcjach. Nie ma produktów "idealnych", dostarczających wszystkiego, czego organizm człowieka potrzebuje.
Na przykład wiadomo, że warzywa i owoce są zdrowe, ale nie zawierają one wszystkich składników odżywczych potrzebnych organizmowi każdego dnia. Dlatego zgodnie z zasadami racjonalnego żywienia Instytut Żywności i Żywienia nie poleca diet jednostronnych, poleca takie diety, w skład których wchodzą produkty dostarczające wszystkich potrzebnych organizmowi składników. Im bardziej będzie urozmaicona dieta, tym więcej cennych składników dotrze do organizmu i będzie on mógł funkcjonować bez przeszkód.
Ułożenie prawidłowej diety przypomina układanie "puzzli", jeśli zabraknie jednego nawet elementu, obraz nie jest pełny i podobnie w organizmie - głód zastał zaspokojony, ustrój funkcjonuje, ale niedobór jakiegoś składnika odżywczego sprawia, że któryś z narządów odczuwa jego brak.
Istotę zdrowego żywienia przedstawia Piramida Żywności opracowana w Instytucie Żywności i Żywienia. Źródło: www.izz.waw.pl.
Żywność podzielona jest na 6 grup produktów spożywczych:
  1. produkty zbożowe;
  2. warzywa;
  3. owoce;
  4. mleko i produkty mleczne;
  5. mięso (ryby, drób, wędliny) i jego zamienniki (fasola, groch, soja, soczewica, jaja);
  6. tłuszcze roślinne
Produkty z każdej grupy dostarczają innych składników pokarmowych. Codziennie należy spożywać produkty z każdej grupy, w odpowiednich proporcjach. W obrębie każdej grupy należy wybierać produkty o małej zawartości cukru, tłuszczu (poza olejami roślinnymi i margarynami miękkimi i tłustymi rybami morskimi) i te, które zawierają dużo witamin, składników mineralnych i błonnika.
Zdrowa dieta to: dużo produktów zbożowych, najlepiej bogatobłonnikowych; dużo różnorodnych warzyw; sporo, ale trochę mniej, niż warzyw - owoców; codzienne uwzględnianie chudego mleka i chudych produktów mlecznych oraz niewielka ilość chudego mięsa lub jego zamienników. Jako tłuszcz dodany zaleca się przede wszystkim olej rzepakowy, a także oliwę z oliwek. Można stosować też margaryny miękkie. Olej najlepiej stosować do surówek i sałatek, smażenie jest przeciwwskazane.
Nie zaleca się szybkiego chudnięcia, może bowiem ono wywołać efekt jo-jo. Zaleca się następujące tempo chudnięcia 0,5-1 kg na tydzień, czyli 2-4 kg na miesiąc.

Piśmiennictwo:

Cichocka A.: Praktyczny poradnik żywieniowy w odchudzaniu oraz profilaktyce i leczeniu cukrzycy typu 2. Wyd. Medyk Sp. z o.o. Warszawa 2010
Jarosz M., Kłosiewicz-Latoszek L. (red.): Otyłość. Zapobieganie i leczenie. Seria Instytut Żywności i Żywienia zaleca. Wyd. Lek. PZWL, Warszawa 2006
Jarosz M. (red.): Praktyczny podręcznik dietetyki. Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa 2010. 

piątek, 25 maja 2012

Jedzenie zapobiegające starzeniu się.

Top 10 Anti-Aging Foods


Ogólne wytyczne dla diety przeciwdziałającej starzeniu się: 
- kontrolować (i obniżać) spożycie kalorii i spożycie tłuszczów
- jeść dużo produktów pełnoziarnistych, świeżych owoców i warzyw  - ograniczyć spożycie soli i cukru. 

Oprócz tych ogólnych wytycznych, istnieją produkty, które mogą pomóc w przeciwdziałaniu starzeniu się naszego organizmu ...


1. Awokado:
Owoc awokado jest dobrym źródłem zdrowego jednonienasyconego tłuszczu, który może pomagać obniżyć poziom złego typu cholesterolu w organiźmie. Awokado jest też dobrym źródłem witaminy E i dlatego pomaga w utrzymaniu zdrowej skóry i przeciwdzziała starzeniu się skóry  (witamina E może również pomagać łagodzić klimakteryczne uderzenia gorąca). Awokado jest bogate w potas, który pomaga zapobiegać retencji płynu i nadciśnieniu tętniczemu.

2. Imbir:
Ten pikantny korzeń wspomaga układ trawienny i układ krążenia. Imbir pomaga również łagodzić dolegliwości reumatyczne.

3. Warzywa kapustne (kapusta, kalafior, brokuły, rzepa, brukselka, rzodkiew, rukiew wodna, jarmuż). 
Warzywa kapustne pomagają w walce z toksynami i rakiem. Zaleca się spożywanie przynajmniej 115 g warzyw kapustnych dziennie. Jeśli to możliwe, jedz na surowo, lub lekko podgotowane - wtedy istotne dla organizmu enzymy zostaną nietknięte. 


4.Makaron pełnoziarnisty i ryż brązowy są źródłem złożonych węglowodanów które są długo trawione przez nasz organizm 

5. Soja: kobiety w okresie menopauzy mogą stwierdzać, że soja pomaga utrzymać poziomy estrogenu. Soja może łagodzić klimakteryczne uderzenia gorąca i może zabezpieczać przed chorobą Alzheimera, osteoporozą i chorobami serca. Warto sprawdzić, czy produkty sojowe nie są transgeniczne. 

6. Czosnek: jedząc ząbek czosnku na dzień (surowy lub ugotowany) pomagasz chronić swój organizm przed rakiem i chorobom serca. Czosnek pomaga uniknąć raka okrężnicy. Czosnek redukuje również poziom cholesterolu i pomaga w rozrzedzeniu krwi lepiej niż aspiryna, dzięki czemu zapobiega chorobom układu krążenia i serca. 

7. Orzechy: większość orzechów jest dobrym źródłem minerałów - a w szczególności orzechy włoskie i brazylijskie. Orzechy włoskie, mimo iż są kaloryczne, są bogate w potas, magnez, żelazo, cynk, miedź i selen. Dodając orzechy do twojej diety polepszasz funkcjonowanie twojego układu trawiennego, układu immunologicznego, poprawiasz stan skóry i pomagasz zapobiegać rakowi. Orzechy również mogą pomagać w kontroli poziomu cholesterolu. Nigdy nie jedz zjełczałych orzechów! 

8. Jagody: wszystkie jagody takie jak : jeżyny, borówki, czarna porzeczka, a także czarne winogrona zawierają  związki flawonowe -będące doskonałymi antyutleniaczami, które pomagają chronić organizm przed uszkodzeniem spowodowanym przez wolne rodniki i starzenie.

9. Woda: Pij co najmniej 8 szklanek wody dziennie. Woda pomaga nam pozbyć się toksyn i zbędnych końcowych produktów przemiany materii z organizmu. Nie polegaj na pragnieniu, gdyż to uczucie słabnie z wiekiem. Pij często wodę oraz soki owocowe (100%) , soki jarzynowe, odtłuszczone lub niskoprocentowe mleko, buliony i herbaty. Również możesz dostarczać płyny w jedzeniu, zwłaszcza takim, które w temperaturze pokojowej jest w stanie płynnym (  galarety, zupy, arbuz (kawon), pomarańcze, sałata, pomidory, itp.)

10. Arbuz ( kawon ): zarówno miąższ jak i nasiona arbuza są pożywne. Spróbuj zmiksować je i pić jako sok. Miąższ arbuza zawiera witaminę B i C; nasiona zawierają selen, niezbędne tłuszcze, cynk i witaminę E , które zapobiegają uszkodzeniom powodowanym przez wolne rodniki i starzeniem.

Ze strony : www.TrueHealthandHealing.org 

HM