czwartek, 30 maja 2013

Jajka po benedyktyńsku z szynką i szparagami.




Sezon na szparagi oficjalnie czas zacząć. Uwielbiam te zielone, delikatne, karczochowate główki, szczególnie w połączeniu z jajkiem.
Co mogę powiedzieć o szparagach- niby popularne, ale jednocześnie rzadko używane w kuchni. Najczęściej widzi się je na blogach kulinarnych, ale żeby w garnku sąsiada, babci czy cioci to już znacznie rzadziej. A szkoda, gdyż zawierają wiele cennych witamin i składników odżywczych. Do tego są bardzo uniwersalne, gdyż są dość neutralne w smaku i pasują niemal do każdej potrawy. Zupy kremy, risotta, tarty, pasty czy jako dodatek do jajecznicy sprawdzają się idealnie.


wtorek, 28 maja 2013

Deszczowa Owsianka.



 Nie wiem dlaczego, ale w deszczowe poranki zawsze sięgam po gorącą owsiankę. Połączenie jabłka,
Nie wiem dlaczego, ale w poranki kiedy niebo płacze ja zawsze sięgam po gorącą owsiankę.
Połączenie jabłek, rodzynek, owoców goji i miodu zalanych gorącym mlekiem i doprawionych szczyptą cynamonu skutecznie poprawiają mi humor w szaro-bure, deszczowe poranki.

niedziela, 26 maja 2013

Bananowa granola. Dzień Matki i Śniadanie do Łóżka.



To było moje pierwsze podejście do pieczenia granoli i na pewno nie ostatnie. Nie wymagająca wielkiego nakładu pracy i czasu, co jak wiadomo nie od dziś bardzo cenię. Właściwie powiedziałabym, że pieczenie było niczym aromaterapia. Cały dom spowity w zapachu banana i cynamonu.
A dziś serwują kolejne leniwe śniadanie wprost do łóżka dla siebie i dla mamy, w końcu dziś ich dzień, więc rozpieszczajmy je, rozpieszczajmy codziennie, ale dziś jeszcze bardziej.

środa, 22 maja 2013

Racuszki z borówkami na leniwe śniadanie.


Nie ma nic lepszego niż leniwe śniadanie jedzone wspólnie z ukochaną osobą. Ciasto wyciągnięte prosto z piekarnika, owsianka z gorącym mlekiem, naleśniki, omlety, gofry czy placki z ulubionymi dodatkami najlepiej sprawdzają się na takie poranki.
Leniwych poranków (i śniadań) od dziś dnia będzie dużo, ze względu na wolne dni, w tym tygodniu spowodowane juwenaliami zaś w następnym Bożym Ciałem.
Kocham ten stan.

sobota, 18 maja 2013

Tadżin z Warzyw i Cieciorki.



Dziś kolejna kulinarna podróż, tym razem do Afryki.
Tajine, tagine, tadżin (jak zwał tak zwał) jest tradycyjną i najpopularniejszą potrawą kuchni marokańskiej.
Oryginalnie powinno się go przyrządzać w tradycyjnym północnoafrykańskim glinianym naczyniu o tej samej nazwie. Marokańska Tajine to składa się z wolno duszonego mięsa z dodatkiem warzyw i/lub owoców. Przeważnie używa się baraniny lub kurczaka. Do mięsa dodaje się wszystko to, co jest sezonowo dostępne.
Ja dziś na obiad serwuję wegetariańską wersję tej potrawy, używając ciecierzycy zamiast mięsa.
Proste, 30 minutowe danie pełne smaku i aromatu.

środa, 15 maja 2013

Gnocchi Al Pomodoro.


Jedną z przyczyn mojej miłości do gotowania jest możliwość podróżowania... siedząc w domu. Tradycyjne dania poszczególnych kuchni świata sprawiają, że choć na chwilę możemy się znaleźć w innym miejscu na ziemi.Ubolewam jednak, że nie mam możliwości podróżowania po świecie, gdyż zawsze fascynowały mnie wyjazdy i odkrywanie nowych miejsc, smaków, tradycji. Największą frajdę sprawiało mi pakowanie, które trwało kilka dni oraz sama podróż, szczególnie pociągiem. Wycieczki zawsze mnie inspirowały, a w czasie drogi czułam natchnienie; pisałam wówczas piosenki i wiersze.

niedziela, 12 maja 2013

Idealne jajko w koszulce. Krok po kroku.


Kilkakrotnie pytaliście mnie o to jak krok po kroku przygotować idealne jajko w koszulce.
Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić właśnie temu zagadnieniu.
A dobrze się składa, bo (znów) ból ósemki uniemożliwia mi normalne jedzenie - a jajka, szczególnie te na miękko sprawdzają się (i w tym przypadku) idealnie.

środa, 8 maja 2013

Burgery z ciecierzycy i indyjski sos pomidorowy.



Po raz pierwszy spróbowałam ich w Green Way'u. Do tego ryż brązowy lub kasza + zestaw surówek. Właściwie bardziej przypominały mi falafel niż tradycyjne burgery, ale wiedziałam, że jest to coś, co muszę powtórzyć w domu. Najbardziej jednak intrygował mnie pomidorowy sos indyjski. Jego smak był bardzo złożony. Próbowałam więc wysilić jak najbardziej mogłam wszystkie kubki smakowe, włączając do działania dodatkowo pozostałe zmysły, aby rozpoznać wszystkie składniki, które mogą się w ów sosie znajdować. Jedyne czego byłam w 100 % pewna to pomidory ;P

sobota, 4 maja 2013

Tortilla z ziemniakami, kukurydzianą salsą i jajkiem sadzonym.




"Głodomory wszystkich krajów, łączcie się! Zapakujcie do koszyka smaki z całego świata, dobry humor oraz butelkę (lub dwie) różowego wina i ruszajcie na zieloną trawkę" - czyli kwintesencja pysznej majówki.
Odkąd pamiętam okres ten nieodzownie kojarzy mi się z młodymi marchewkami, ziemniakami i nie wiedzieć czemu z tortillą, w każdej możliwej postaci: wrapy, quesadillas czy nachosy z guacamole.
Wracając jednak do dzisiejszego dania- lekki a jednocześnie sycący lunch, który najlepiej smakuje jedzony na tarasie w promieniach wiosennego słońca, to moim zdaniem. Autor natomiast podaje jeszcze jedno zastosowanie tej pysznej kombinacji, ponoć jest to najlepsze ze znanych lekarstw na kaca - niezawodne w działaniu.Czyli kolejny dowód na to, iż propozycja idealnie wpasowana w majówkowe klimaty ;P