Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mango. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mango. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
MANGO LASSI, zmiany w diecie i przepis na urodę.
Ostatnio bardzo zainteresowałam się właściwościami produktów spożywczych w dziale URODA. O właściwościach artykułów spożywczych w pielęgnacji skóry doskonale wiedziały nasze babcie i prababcie. Dlaczego więc zapomnieliśmy o ich stosowaniu podczas codziennej "toalety"? Dlaczego wolimy używać produktów kosmetycznych (które jakby nie było są robione na bazie naturalnych składników) zawierających wiele substancji chemicznych, na które nasza skóra może odpowiedzieć alergią? Dlaczego wolimy wydawać ciężkie pieniądze w drogeriach i łudzić się, że zakupione za bajońskie sumy kosmetyki spowodują cud?
Tyle mówi się aby jeść produkty nieprzetworzone, ekologiczne, bio, z lokalnych gospodarstw, dlaczego więc z zewnątrz traktujemy się syntetykami ?
Postaram się odpowiedzieć na te i inne pytania tworząc na blogu nowy cykl: " PRZEPIS NA URODĘ ", w którym to, za każdym razem na tapetę wezmę inny produkt spożywczy opisując jakie ma on działanie na nasz organizm zarówno od wewnątrz poprzez konsumpcję jak i z zewnątrz dzięki codziennej pielęgnacji stworzonymi na jego bazie domowymi kosmetykami. Będę podawała przepisy jak je wykonać i dla kogo są one przeznaczone. Oczywiście większość z nich sama będę starać się przetestować, by móc wyrazić na tej temat opinię.
Wszystkie posty oznaczone etykietą "PRZEPIS NA URODĘ" znajdują się w linkach pod pozycją KATEGORIE
W dzisiejszym poście chciałam również podzielić się z wami wiadomościami dot. zmian w mojej diecie. Mianowicie poprzez kłopoty z cerą, które pojawiły się jakieś 3 tygodnie temu (ale dzięki Bogu po tygodniu niemal nie było po nich śladu) postanowiłam wprowadzić zmiany w moim jadłospisie, wykluczając kolejno różne produkty po których zauważałam niekorzystne zmiany w moim samopoczuciu bądź stanie skóry. I tak o to niemal całkowicie zrezygnowałam z produktów zawierających gluten - jedynym odstępstwem od tej reguły są płatki owsiane lub orkiszowe, jedzone raz na jakiś czas. Całkowicie zrezygnowałam z produktów z krowiego mleka, zastąpiłam je kozimi i sojowymi odpowiednikami. Planują niedługo całkowicie zrezygnować z nabiału pochodzenia zwierzęcego, z wyjątkiem jaj spożywanych raz na jakiś czas. Do tego powoli wdrażam zasady diety rozdzielnej (dr. Haya) próbując nie łączyć w jednym posiłku białka z węglowodanami. Całkowicie zrezygnowałam z soli i cukru (do słodzenia używam syropu klonowego lub z agawy/ miodu, a najbardziej lubię suszone daktyle). Ostatni posiłek zjadam znacznie wcześniej niż zwykle i jest on dość niskokaloryczny.
Dzięki wprowadzonym zmianom czuję się znacznie lepiej, a stan mojej cery znacząco się poprawił. Dzięki zdarzeniom z ostatnich tygodni zrezygnowałam także z niemal wszystkich kosmetyków, ale o tym już napiszę w innym poście.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
