Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chilli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chilli. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2013

Burgery z ciecierzycy i indyjski sos pomidorowy.



Po raz pierwszy spróbowałam ich w Green Way'u. Do tego ryż brązowy lub kasza + zestaw surówek. Właściwie bardziej przypominały mi falafel niż tradycyjne burgery, ale wiedziałam, że jest to coś, co muszę powtórzyć w domu. Najbardziej jednak intrygował mnie pomidorowy sos indyjski. Jego smak był bardzo złożony. Próbowałam więc wysilić jak najbardziej mogłam wszystkie kubki smakowe, włączając do działania dodatkowo pozostałe zmysły, aby rozpoznać wszystkie składniki, które mogą się w ów sosie znajdować. Jedyne czego byłam w 100 % pewna to pomidory ;P

sobota, 4 maja 2013

Tortilla z ziemniakami, kukurydzianą salsą i jajkiem sadzonym.




"Głodomory wszystkich krajów, łączcie się! Zapakujcie do koszyka smaki z całego świata, dobry humor oraz butelkę (lub dwie) różowego wina i ruszajcie na zieloną trawkę" - czyli kwintesencja pysznej majówki.
Odkąd pamiętam okres ten nieodzownie kojarzy mi się z młodymi marchewkami, ziemniakami i nie wiedzieć czemu z tortillą, w każdej możliwej postaci: wrapy, quesadillas czy nachosy z guacamole.
Wracając jednak do dzisiejszego dania- lekki a jednocześnie sycący lunch, który najlepiej smakuje jedzony na tarasie w promieniach wiosennego słońca, to moim zdaniem. Autor natomiast podaje jeszcze jedno zastosowanie tej pysznej kombinacji, ponoć jest to najlepsze ze znanych lekarstw na kaca - niezawodne w działaniu.Czyli kolejny dowód na to, iż propozycja idealnie wpasowana w majówkowe klimaty ;P

wtorek, 30 kwietnia 2013

Orzeźwiająca quinoa z awokado, cieciorką i chilli



Uważam, że dzisiejsze danie jest idealnym przykładem zdrowego fast food'a, gdyż przy minimalnym nakładzie pracy i minimalnej stracie czasu zarówno na gotowanie jak i mycie naczyń po posiłku można stworzyć coś nieziemsko pysznego, sycącego a przede wszystkim bogatego w większość składników odżywczych. Poza tym po ostatnich dniach, w przeciągu których racjonalne żywienie przybrało smak czekolady (moja największa słabość) przyda się małe katharsis dla duszy, żołądka i ciała.
Wszystko tu do siebie pasuje. Ostre chili łagodzi ciecierzyca, limonka idealnie balansuje mdłość awokado, kolendra i curry to duet idealny, który nada iście indyjski aromat niemal każdej potrawie, migdały przyjemnie chrupiąc wzbogacają doznania smakowa, a quinoa ? no cóż, ona mówi sama za siebie.


sobota, 27 kwietnia 2013

Pasta z fety i orzechów włoskich - pitą nabierana.


Majówka oficjalnie rozpoczęta. Nie mam już zajęć na uczelni (pomijając jeden wykład we wtorek), więc czuję już tydzień wolnego. Energia mnie rozpiera, mam ochotę latać, a nie chodzić, wręcz przenosić góry.


 O kuchni greckiej wiem niewiele, jednak z tego co wyczytałam Grecy byli mistrzami w dziecinie przygotowania i podawania ryb  i ponoć wykorzystywali je nawet w medycynie i kosmetyce, jednak nie wiem jak się to ma do ich wątpliwego zapachu.
Tak jak Hiszpanie mają swoja tapas, tak w Grecji każdy tradycyjny posiłek nie może się obyć bez mezedes. Są to głównie greckie sery, pieczywo, które uważa się tam za istotę pożywienia (i tu się absolutnie z Grekami zgadzam) i wszelkiej maści pasty.
Pewnie każdy z nas kojarzy jogurt grecki, fetę, ser halloumi, tzatziki, ciasto filo, musakę, pitę czy sałatkę grecką - to wszystko zawdzięczamy mieszkańcom tego kraju.
"Patrząc na tę mnogość przysmaków, nie bez przyczyny kuchnię grecką uznaje się za jedną z najlepszych na świecie."