Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natka. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 maja 2013
Gnocchi Al Pomodoro.
Jedną z przyczyn mojej miłości do gotowania jest możliwość podróżowania... siedząc w domu. Tradycyjne dania poszczególnych kuchni świata sprawiają, że choć na chwilę możemy się znaleźć w innym miejscu na ziemi.Ubolewam jednak, że nie mam możliwości podróżowania po świecie, gdyż zawsze fascynowały mnie wyjazdy i odkrywanie nowych miejsc, smaków, tradycji. Największą frajdę sprawiało mi pakowanie, które trwało kilka dni oraz sama podróż, szczególnie pociągiem. Wycieczki zawsze mnie inspirowały, a w czasie drogi czułam natchnienie; pisałam wówczas piosenki i wiersze.
sobota, 20 kwietnia 2013
Marchew i hummus. Kanapka idealna.
Totalnie wypadłam z obiegu. Nie robię już zdjęć, tłumacząc się, że nie mam czasu. Tylko właściwie przed kim się tłumaczę ? - przed samą sobą. Miałam się rozwijać, a tym czasem aparatu nie miałam prawie tydzień w rękach i gdzie tu samozaparcie, auto motywacja ? Prawdopodobnie zostawiłam ją na trasie uczelnia - dom. Być może jeździ teraz w kółko autobusem linii 75 i czeka aż w końcu wsiądę do tego samego pojazdu i odbiorę ją z powrotem.
Po tygodniu jedzenia praktycznie dzień w dzień owsianek na śniadanie, przyszła pora na coś bardziej wytrawnego. Co oznaczało jedno: wyprosty ręki na półkę z książkami kulinarnymi i chwyt publikacji P. S i M McCartney: "Poniedziałki bez mięs".
wtorek, 16 kwietnia 2013
Gulasz warzywny z białą fasolą, fetą i orzeszkami ziemnymi.
Na dzień dzisiejszy mam dwa spostrzeżenia na temat fotografii żywności:
1) Nie robić zdjęć na głodzie
2) Nie robić zdjęć na szybko
Dlaczego ? - bo wyjdą takie jak widać na załączonych do dzisiejszego posta.
Jednak nie ma nic lepszego niż zjedzenie konkretnej porcji gorących warzyw po całym dniu spędzonym na uczelni. Sycące, zdrowe i rozgrzewające zmęczony organizm danie już po pierwszym kęsie okaże się być strzałem w dziesiątkę. Pomimo, że samo gotowanie (i marsz grany przez głodne kiszki w żołądku) trwa ok. 30 minut, danie praktycznie robi się samo, a więc przy minimalnym nakładzie energii uzyskujemy bogactwo smaku, aromatu i zaspokojenie apetytu.
Ta potrawa jest kwintesencją sztuki kulinarnej basenu Morza Śródziemnego i ponoć najlepiej smakuje następnego dnia po przygotowaniu.
sobota, 6 kwietnia 2013
Po prostu Ramen.
Wielokrotnie byłam proszona o przepis na tę zupę, a mimo, że to chyba najszybsza i najbardziej nieskomplikowana zupa świata jakoś nie znalazłam czasu by napisać dosłownie kila zdań jak ją przygotować.
wtorek, 2 kwietnia 2013
Poświąteczne faszerowanie.
Życzyłabym sobie aby za oknem było równie kolorowo co na wielkanocnym talerzu. Zima nie chce nas opuścić, a z pewnością każdy tęskni za ciepłymi promieniami słońca. Słońca łakną warzywa, owoce, drzewa i trawa. Patrząc na produkty na targach załamuję ręce, wszystko zmarznięte, z pomarszczoną skórą, wyblakłe, zwiędnięte. Chciałabym widzieć - jak to na wiosnę przystało - jak przyroda rodzi się do życia. Chciałabym wyjść z domu z aparatem i robić zdjęcia pięknym, polskim produktom, z których mogłabym wyczarować jakieś pyszne danie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
