Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banan. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 września 2013
Wspólna noc i śniadanie.
Noc z piątku na sobotę spędziłam w towarzystwie Basi ;-* Za co najserdeczniej jej dziękuję.
Bardzo mi tego brakowało, długich rozmów przez całą noc, oglądania filmów przy kubku gorącej herbaty i posiłku jedzone wspólnie z najbliższą osobą, które dla nas ugotowałam.
Po nocy pełnej wrażeń, nastał poranek, a wraz z nim czas na pyszne i pożywne śniadanie.
Oto kolejna odsłona mojej ukochanej jaglanki.
czwartek, 8 sierpnia 2013
Syndrom owsianki.
Niektórzy nazywają to "syndromem owsianki" i ja chyba również zacznę używać tego określenia. Działa to mniej więcej tak, że nawet gdy wstajesz lewą nogą, po źle przespanej (albo nieprzespanej) nocy, zły, sfrustrowany, poirytowany, a do tego pogoda za oknem psuje wszystkie twoje plany...
sobota, 15 czerwca 2013
Koktajl na zszargane nerwy i upalne dni.
Kilka dni temu zrozumiałam, że nikt nie jest niezniszczalny. Po miesiącach bycia w ciągłym ruchu, napięciu i życiu w ciągłym stresie dopadło mnie jakieś okropne choróbsko, którego jak to ja oczywiście nie wyleżałam, przechodziłam, przenosiłam, a skończyło się zapaleniem ślinianki przyusznej.
środa, 10 kwietnia 2013
Awokado na deser.
Od kilku dni chodziło za mną coś czekoladowego, ale nie przesłodzonego. Za wszelką cenę starając się poskromić ochotę na takową potrawę zjadałam się wszystkimi możliwymi wariantami mlecznej i gorzej czekolady, budyniami czekoladowymi, czekoladową owsianką, serkiem wiejskim z czekoladą i orzechami, gotowymi puddingami czekoladowymi z pseudo bitą śmietaną. Niestety, żadna z wyżej wymienionych pozycji nie zaspokoiła mojego apetytu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)