Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 marca 2015

Niechciany wirus i bezglutenowe ciasto z białą czekoladą i migdałami





Gdybym nie odebrała tego telefonu chwilę po szesnastej, 
nie spóźniłabym się na wcześniejszy tramwaj 
i nie miałabym wątpliwej przyjemności obcowania z panem, 
który kichał, kaszlał i stał stanowczo zbyt blisko mnie.
Gdybym przez całą drogę nie myślała o tym, 
że z pewnością się od niego zarażę,
dziś dołączyłabym do grona wielbicieli Irlandii
i uczciłabym Dzień Świętego Patryka kuflem smakowitego piwa.
Zamiast tego czeka mnie długo gotowany rosół, imbirówka i koc,
a na pocieszenie kawałek bardzo zdrowego ciasta, 
o którym niektórzy mówią, że jest uzależniające.;)




Ciasto bezglutenowe z białą czekoladą i migdałami

400 g białej czekolady
100 g masła
200 g mąki jaglanej / mielonej kaszy jaglanej
65 g nierafinowanego cukru trzcinowego
2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
szczypta soli
1 laska wanilii
4 jaja
240 g migdałów

forma do pieczenia o wymiarach 32x23

Migdały uprażyć na suchej patelni i posiekać.
100 g czekolady posiekać na niezbyt drobne kawałki.
Mąkę jaglaną wymieszać z cukrem, proszkiem do pieczenia i solą,
dodać ziarenka wanilii i jaja, dokładnie połączyć.
W rondelku rozpuścić masło, dodać resztę czekolady
i podgrzewać do momentu, aż czekolada się rozpuści.
Ciepłą czekoladę dodać do naczynia z mąką,
dokładnie wymieszać na gładką masę.
Dodać posiekaną czekoladę i połowę posiekanych migdałów.
Ciasto przelać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Wierzch ciasta posypać resztą posiekanych migdałów.
Piec w 180°C przez 25-30 minut.




środa, 28 stycznia 2015

Stracone nadzieje i jesienne muffiny bezglutenowe






I światła szarego blask sączy się senny...*


*L. Staff




Wybaczam jesieni, kiedy okrywa świat szarą peleryną,
gdy rozsiewa dookoła ziarna nostalgii,
dni spowija mgłą i dzwoni o szyby łzami deszczu.
Lecz jak jej wybaczyć to, że nie chce ustąpić zimie, 
że mróz przegania wiatrem, płatki śniegu zamienia w kałuże,
więzi słońce za ciężkimi chmurami... ?
Straciłam nadzieję na skrzypiący śnieg pod butami,
policzki pomalowane mrozem i lepienie bałwana.
Piekę muffiny w kolorze jesiennych liści 
i cierpliwie czekam na wiosnę. 





Bezglutenowe muffiny z serem i suszonymi pomidorami
inspiracja: Moje wypieki

proporcje na 6 sztuk

65 g mąki jaglanej*
60 g mąki gryczanej*
3/4 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
110 ml mleka
30 ml oleju
1 jajo
50 g tartej marchwi
100 g sera cheddar
50 g sera feta
4 połówki suszonych pomidorów 
garść posiekanego szczypiorku
garść świeżego oregano
pieprz
sól

* Mąkę jaglaną i gryczaną łatwo zrobić mieląc w młynku do kawy 
kaszę jaglaną i niepaloną kaszę gryczaną.

Mleko połączyć z olejem i jajkiem, dodać tartą marchew i cheddar, pokruszoną fetę, 
pokrojone w drobną kostkę pomidory oraz posiekane zioła.
Wymieszać z mąką jaglaną, gryczaną oraz proszkiem do pieczenia.
Doprawić pieprzem i solą. Ciasta nie wyrabiać.
Formę do standardowych muffinów wyłożyć papilotkami. 
Ciasto wlewać do wysokości otworów.
Piec w temperaturze 190ºC przez 25 minut.
Studzić na kratce.

Zamknięte w szczelnym pojemniku i przechowywane w chłodnym miejscu, 
zachowają świeżość przez kilka dni.





wtorek, 20 stycznia 2015

Wietrzne popołudnie i bezglutenowe ciasto czekoladowe





Wiał mroźny, południowo zachodni wiatr.
Starsza pani, ubrana w futro i beżowy kapelusik,
głośno wygłaszała opinie na temat kobiety w zbyt kusej sukience, która paliła papierosa,
pani premier, która ze względu na swoją płeć nie powinna piastować tego stanowiska,
beznadziejnych polityków i jeszcze bardziej beznadziejnych wyborców...
Nie oberwało się jedynie byłemu marszałkowi sejmu.
Nie wiem tylko, czy powodem była rzeczywista do niego sympatia owej damy,
czy może spowodował to fakt, że kraj właśnie obiegła wiadomość o jego śmierci.
Tramwaj się spóźniał, na przystanku przybywało ludzi,
starsza pani, która zdawała się nienawidzić całego świata, nie przestawała mówić.
Kiedy wypełniony po brzegi ludźmi tramwaj w końcu odjeżdżał z przystanku, wybuchła awantura.
Zupełnie obcy sobie ludzie zaczęli na siebie krzyczeć, jedni próbowali uspokajać,
inni dawali upust swoim frustracjom i kolejno dołączali do kłótni.
Motorniczy na KAŻDYM przystanku wyrażał swój gniew na kogoś, kto stał zbyt blisko drzwi,
co tylko zwiększało opóźnienie i powodowało, że miałam ogromną ochotę wysiąść.
Później już tylko uciekł mi autobus i czekał mnie dwudziestominutowy marsz.
Wiatr był tak silny, że ciężko było utrzymać równowagę,
deszcz zacinał prosto w twarz, a na ramieniu ciążyła torba z zakupami.
Szłam najszybszym z moich kroków i jak zwykle w takich chwilach, marzyłam o teleportacji.
W końcu dotarłam do celu, zamknęłam za sobą drzwi, a za nimi cały ten chaos.
Przywitały mnie ciepłe nosy i zaspane kocie oczy, wpatrujące się w puste miseczki.
Znów się spóźniłam. Już trzeci raz w tym tygodniu.
Nakarmiłam, przytuliłam, zapaliłam świece i zanurzyłam się w ciszy.
Za oknem wciąż szalał wiatr, a ja nabrałam ochoty na Czekoladę i uroczą Vianne.




Bezglutenowe ciasto czekoladowe 

posypka
45 g masła
45 g nierafinowanego cukru trzcinowego
60 g wiórków kokosowych

Masło roztopić w rondelku, zdjąć z ognia, wymieszać z cukrem i wiórkami kokosowymi.

ciasto
150 g masła
140 g nierafinowanego cukru trzcinowego
1 laska wanilii 
4 duże jajka 
130 g mąki kasztanowej
60 g kakao 
3/4 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
szczypta soli

forma do pieczenia o wymiarach 20 cm x 30 cm

W dużym garnku roztopić masło, zdjąć z ognia, wymieszać z cukrem i ziarenkami wanilii.
Dodawać po jednym jajku i dokładnie mieszać trzepaczką.
Następnie dodać przesianą przez sito mąkę, kakao, proszek do pieczenia i szczyptę soli.
Wszystko wymieszać do momentu, aż składniki dobrze się połączą.
Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia, przelać do niej ciasto,
wyrównać powierzchnię, na wierzchu ułożyć równomiernie kokosową posypkę.
Ciasto wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180°C i piec 25-30 minut.