Kupując boćwinę, nie bardzo wiedziałam, co kupuję. Nie wiedział tego też sprzedawca z targowiska koło Hali Mirowskiej, który powiedział mi, że to rodzaj kapusty. Pęczek zielonych liści z czerwonymi żyłkami i ogonkami nie wyglądał mi jednak na kapustę. Po konsultacji z Thiessą i przejrzeniu zdjęć w sieci, ustaliłam, że to boćwina, czyli burak liściowy. Postanowiłam przyrządzić ją w prosty sposób, smażąc krótko na silnym ogniu z dodatkiem czosnku, przypraw typowych dla kuchni indyjskiej oraz wiórków kokosowych. Wyszedł z tego smaczny dodatek do indyjskiego curry.
