Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty

3 października 2013

Tom Kha Talay - tajska zupa z owocami morza i mlekiem kokosowym


Nastały chłody, nastał czas na zupy w tajskim stylu, które idealnie rozgrzewają i przeganiają przeziębienie dzięki takim dodatkom jak świeży imbir i papryczki chilli.

Na przyrządzenie zupy, którą dziś prezentuję, miałam ochotę od dłuższego czasu, tzn. od kiedy kupiłam książkę "Kuchnia tajska - to proste!" autorstwa Sallie Morris. Zupa z owocami morza jest jedną z potraw z tej książki, na które zwróciłam uwagę w pierwszej kolejności, trochę jednak potrwało, zanim go wypróbowałam. Z przyrządzeniem czekałam na chłodniejszą porę roku, podczas której rozgrzewające zupy sprawdzają się najlepiej.

Poniższy przepis pochodzi z wyżej wspomnianej książki - podaję go z moimi uwagami. Ilość papryczek chilli zmniejszyłam do jednej świeżej, czerwonej, dostosowując do własnego poziomu tolerancji ostrego smaku. Zupa wyszła i tak dość ostra.

26 listopada 2012

Pyszna zapiekanka z rybą i warzywami


Gdy nie wiem, co zrobić na obiad, z pomocą przychodzą często ulubione strony w Internecie. Tak też się stało tym razem. Weszłam na tę stronę i szybko znalazłam inspirację w postaci przepisu na zapiekankę z rybą i warzywami. Na stronie danie było zachwalane jako fantastyczne i rzeczywiście takie jest. Po jego przyrządzeniu przekonałam się, że smakowało nawet jeszcze lepiej niż się spodziewałam - byłam zachwycona jego smakiem. Serdecznie zachęcam do wypróbowania przepisu.

Potrawę przyrządziłam z mniej więcej połowy składników podanych w przepisie oryginalnym, który trochę zmodyfikowałam. Od siebie dodałam pietruszkę korzeniową, którą bardzo lubię.

10 kwietnia 2012

Łosoś w sosie teriyaki




Dziś polecam pysznego łososia marynowanego w sosie teriyaki. Marynatę można bardzo szybko i prosto przyrządzić samodzielnie. Potrzebne są do tego: sos sojowy, wino ryżowe i cukier jako składniki podstawowe oraz ewentualnie kilka innych dodatków opcjonalnych dla urozmaicenia smaku. Łososia najpierw marynujemy w przygotowanym sosie, a następnie pieczemy na grillu lub w piekarniku. Sos teriyaki możemy wykorzystać także do zamarynowania mięsa.

27 lutego 2011

Łosoś z salsą owocowo-imbirową


Składniki:
ok. 4-6 porcji zależnie od wielkości filetu
  •  filet z łososia
  • ½ filiżanki cydru lub soku jabłkowego
  • ½ łyżki drobno pokrojonego czosnku
  • ½ łyżki drobno pokrojonego korzenia imbiru
  • ponadto folia aluminiowa do pieczenia

 Salsa owocowo-imbirowa:

  •  1 czerwone jabłko ze skórką pozbawione gniazd nasiennych i drobno pokrojone
  • 1 mango obrane ze skórki, pozbawione pestki i drobno pokrojone
  •  2 kiwi obrane ze skórki i drobno pokrojone
  • ¼ szklanki sosu słodko-kwaśnego chili, np. Tao Tao lub przyrządzonego w domu - przepis poniżej
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • ¼ łyżki drobno pokrojonego korzenia imbiru
Domowy słodko-kwaśny sos chili wg Grzegorza Kazubskiego:
  • szklanka octu
  • szklanka cukru
  • papryczka chili pokrojona w wąskie paseczki
  • ewentualnie trochę pasty sambal oelek do zaostrzenia smaku
Przygotowanie sosu:

Cukier wymieszać z octem w rondelku, zagotować, gdy zgęstnieje i zacznie bulgotać dodać papryczkę chili pokrojoną w cienkie paseczki i chwilę razem pogotować. Dla zaostrzenia smaku można dodać trochę pasty sambal oelek. Ostudzić.

Przygotowanie salsy:


Pokrojone w małą kostkę owoce, drobno pokrojony imbir i posiekaną natkę pietruszki wymieszać z sosem chili, przykryć folią, schłodzić w lodówce. U mnie na zdjęciu jest salsa bez natki, bo wczoraj zapomniałam o kupieniu jej i dodaniu.

Przygotowanie łososia:

Łososia, podzielić na porcje. Wymieszać cydr lub sok jabłkowy, czosnek i imbir. Umieścić łososia w naczyniu, zalać marynatą, marynować godzinę w lodówce, przykrywając naczynie folią.

Po upływie czasu potrzebnego na zamarynowanie odsączyć łososia z marynaty, zawinąć porcje w folię aluminiową i upiec na grilu lub w piekarniku. Podawać łososia gorącego, polewając salsą. Dobrze do tego dania pasuje ryż. Łosoś z dodatkiem owocowo-imbirowej salsy smakuje niesamowicie orzeźwiająco. Polecam gorąco to danie, jest pyszne. Przepis zaczerpnięty z sieci, niestety strona, na której go kilka lat temu znalazłam, już nie istnieje, dlatego nie mogę podać źródła oryginalnego przepisu.



15 stycznia 2011

Awokado a la Waxmann, czyli izraelska sałatka z awokado i tuńczyka


Składniki:
(ok. 2-4 porcji, zależnie od apetytu)
- 1 dojrzałe awokado
- 1 puszka tuńczyka, najlepiej w kawałkach w oleju
1 średnia cebula
- 2 jajka
- sok z 1/2 cytryny
- pieprz czarny, najlepiej świeżo mielony
- sól
- szczypta cukru (opcjonalnie)


Jest to jedna z moich ulubionych, weekendowych sałatek śniadaniowych. Przepis pochodzi z książki "Specjalności kuchni światowej pyszne jak nigdy dotąd" autorstwa Christiana Teubnera i Annette Wolter (wydawnictwo Panteon, wydana w 1995 roku). Nazwa sałatki pochodzi od nazwiska jej pomysłodawcy i jest podobno popularna w Izraelu. Podaje się ją na pszennym pieczywie lub krakersach. Kilka lat temu zamieściłam przepis na nią na stronie Kuchnia o2 (link). Niedawno odkryłam, że sporo osób ją wypróbowało. Zdania na temat jej smaku są podzielone - jednym smakowała, innym nie. Padły też pytania o sos. W oryginalnym przepisie nie przewidziano żadnego sosu i ja też niczego nie dodaję poza tym, co wymieniłam w powyższej liście składników. Awokado samo w sobie jest oleiste a sałatka ma zwartą konsystencję, więc nie trzeba jej łączyć sosem, w szczególności, że ma być podana na pieczywie. Przepis oryginalny nie mówi, jakiego rodzaju tuńczyka należy użyć. Zazwyczaj dodaję tuńczyka w kawałkach w oleju, odczączając go, aby sałatka nie była za tłusta. Jeśli ma dobrze smakować, nie oszczędzajmy na tuńczyku, kupując najtańszego sałatkowego, który ma formę skrawków ryby. Lepiej kupić w kawałkach, bo ma lepszą jakość i samemu rozdrobnić.

Awokado powinno być dojrzałe, czyli w mierę miękkie - można sprawdzić stopień dojrzałości, naciskając lekko na skórkę. Jeśli poczujemy, że jest twarde jak kamień, powinno poleżeć przynajmniej kilka dni w temperaturze pokojowej, aby dojrzało. Natomiast, jeśli na skórce są ciemne plamy, oznacza to, że owoc jest przejrzały. 

W przepisie jest szczypta cukru - dla zrównoważenia smaku soku cytrynowego, którym należy skropić awokado, aby nie ściemniało. Zazwyczaj pomijam cukier, ale jeśli ktoś zdecyduje się go dodać, trzeba poczekać z podaniem sałatki przynajmniej 10 minut, aby kryształki cukru rozpuściły się w niej i jego smak przegryzł z innymi. W przeciwnym wypadku będzie za bardzo wyczuwalny.

Przygotowanie:

Jajka ugotować na twardo (czas gotowania 10 minut), bezpośrednio po ugotowaniu schłodzić w zimnej wodzie, osuszyć, obrać ze skorupek, pokroić w drobną kostkę. Awokado przekroić na pół, usunąć pestkę, obrać ze skóry, pokroić w drobną kostkę, skropić sokiem z cytryny. Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę. Tuńczyka odsączyć, rozdrobnić widelcem, połączyć z pozostałymi składnikami, przyprawić solą, pieprzem i ewentualnie szczyptą cukru. Dobrze wymieszać, podawać na kromkach pieczywa pszennego (u mnie na tostach) lub krakersach. Jeśli ktoś lubi tuńczyka i awokado, powinna mu smakować. Ja w każdym razie bardzo ją lubię.


Dodaję przepis do akcji "Z widelcem po Azji" na Durszlaku. Co ciekawe, odkryłam, że organizatorzy tej akcji, czyli Irena i Andrzej wypróbowali już tę sałatkę (link), korzystając z przepisu zamieszczonego przeze mnie na Kuchni o2.


9 stycznia 2011

"Awanturka", czyli pasta ze szprotek i twarogu trochę inaczej


Strasznie dawno nie robiłam "Awanturki". Gdy podczas zakupów wpadły mi w ręce bardzo apetyczne wędzone szprotki "Książece" w słoiku, nie mogłam sobie odmówić kupienia ich i zrobienia pasty śniadaniowej, która święciła triumfy na polskich stołach w czasach poprzedniego systemu. Postanowiłam zrobić ją jednak w unowocześnionej wersji, a nawet dwóch wersjach. Przedstawiam moje propozycje, jak można urozmaicić dobrze wszystkim znaną i lubianą "Awanturkę".

"Awanturka" chrupiąca

Składniki:
(ok. 2-4 porcji)

- 1 opakowanie twarogu (200 g)
(u mnie twaróg maślankowy)
- 1 opakowanie szprotek wędzonych w oleju
( u mnie o wadze 200 g, waga ryb po odsączeniu 175 g)
- 2 łodygi selera naciowego
- 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- pieprz czarny
- szczypta soli
- trochę oliwy (opcjonalnie)

Szprotki oczyścić, rozgnieść widelcem wraz z rozkruszonym twarogiem i koncentratem pomidorowym lub zmiksować, dodać pokrojony w drobną kostkę seler naciowy, przyprawić pieprzem i odrobiną soli. Jeśli pasta byłaby za sucha, można dodać trochę oliwy. Podawać z pieczywem.


"Awanturka" pikantna

Składniki:
(ok. 2-4 porcji)

- 1 opakowanie twarogu (200 g)
(u mnie twaróg maślankowy)
- 1 opakowanie szprotek wędzonych w oleju
( u mnie o wadze 200 g, waga ryb po odsączeniu 175 g)
- 10 szt. pomidorów suszonych w zalewie
- łyżka kaparów
- kilka kropli Tabasco
- pieprz czarny

Pomidory odsączyć z zalewy, pokroić w kawałki, kapary odsączyć. Twaróg i oczyszczone szprotki zmiksować wraz z pomidorami i kaparami. Przyprawić Tabasco i pieprzem. Nie trzeba solić - pasta jest bardzo wyrazista w smaku. Podawać z pieczywem.




28 grudnia 2010

Sałatka z tuńczyka, fasoli i selera naciowego

Prosta i szybka w przygotowaniu sałatka. Niby nic szczególnego, ale może być niezłym pomysłem jako posiłek do zabrania do pracy - smaczniejsza i zdrowsza niż kanapki.

Składniki:
- 1 puszka dowolnej fasoli
(u mnie borlotti)
- 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
- 3 łodygi selera naciowego
- 1 czerwona cebula

Sos:
- 2 łyżki oliwy
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 2 łyżeczki musztardy Dijon
(u mnie w wersji miodowej)
- pieprz czarny
- odrobina soli

Fasolę i tuńczyka odsączyć z zalewy, łodygi selera pokroić w plasterki, cebulę w ćwierćplasterki, wymieszać składniki. Zrobić sos z oliwy, octu balsamicznego, musztardy, przyprawiając solą i pieprzem. Polać nim sałatkę, wymieszać.

27 grudnia 2010

Dorsz ze śliwkami i Delimano Dry Cooker

Właśnie zabierałam się do przyrządzenia przekąski z dorsza na święta, gdy usłyszałam dzwonek domofonu. Okazało się, że to kurier, który przywiózł oczekiwaną przeze mnie przesyłkę zawierającą patelnię Dry Cooker. Dotarła do mnie w samą porę, gdyż właśnie na tej patelni przyrządziłam rybną przekąskę na świąteczny stół.

Wnętrze patelni Dry Cooker jest pokryte powłoką ceramiczną, dzięki czemu można przygotowywać w niej potrawy z niewielką ilością oleju. Aby usmażyć rybę, rozprowadziłam na powłoce ceramicznej dosłownie kroplę oleju. W zasadzie ryba ugotowała się pod wpływem pary cyrkulującej wewnątrz naczynia i była gotowa błyskawicznie - po zaledwie 8 minutach. Ugotowanie na parze, wliczając czas potrzebny na doprowadzenie wody do wrzenia czy też upieczenie ryby w piekarniku lub na grillu trwałoby dłużej. Gdyby do ryby dodać warzywa, można by mieć obiad gotowy w 10 minut. Dla osób nie mających zbyt wiele czasu na przyrządzanie posiłków może to być bardzo przydatny sprzęt kuchenny. Wielką zaletą Dry Cookera jest to, że do przyrządzania dań w nim potrzebna jest bardzo mała ilość tłuszczu i mimo że używa się go niewiele, potrawy nie przywierają do powierzchni patelni - to ważne dla osób dbających o linię i odchudzających się. Jestem zachwycona tym nowym sprzętem kuchennym i już zastanawiam się, co jeszcze możnaby w tej patelni ugotować bądź usmażyć. Podobno można nawet piec w niej ciasta. Jak na razie wykorzystałam ją do usmażenia składników do dwóch potraw na święta. Dry Cooker wydaje się być stworzony do przyrządzania w nim dań jednogarnkowych i myślę, że moje kolejne eksprymenty kulinarne przy użyciu Dry Cookera pójdą właśnie w tym kierunku. Informacje o patelni ceramicznej Delimano można znaleźć na stronie http://www.delimano.pl/

A oto przepis:
Składniki:
- 3 filety z dorsza
- sok z 1/2 cytryny
- pieprz czarny mielony
- sól
- opcjonalnie mieszanka ziół do ryb
- u mnie kropla oleju
lub obcjonalnie:
- jeśli smażymy rybę na tradycyjnej patelni, olej do smażenia i mąka do obtoczenia ryby przed smażeniem

Sos:
- 3 spore cebule
- 150 g suszonych śliwek kalifornijskich
- garść rodzynek
(użyłam ogromnych "królewskich")
- kilka suszonych moreli
(użyłam ekologicznych)
mały słoiczek przecieru pomidorowego (80 g)
- 3 łyżki octu winnego
- łyżka miodu
- pieprz czarny mielony
- rozmaryn suszony
- sól

Do dekoracji:
garść wyłuskanych orzechów włoskich

Filety dorsza opłukać, osuszyć, skropić sokiem z cytryny, przyprawić solą i pieprzem. Dodałam także trochę mieszanki ziołowej do ryb, ale nie jest to niezbędne. Przyrządziłam rybę na patelni Dry Cooker, więc prawie nie potrzebowałam oleju - rozprowadziłam jedynie jego kroplę na powierzchni patelni, a następnie ryba ugotowała się pod wpływem cyrkulującej pary. Zamiennie można ugotować dorsza na parze, upiec w piekarniku lub na grillu zawiniętego w folię aluminiową lub usmażyć na zwykłej patelni, na rozgrzanym oleju, obtaczając uprzednio w mące. Dry Cooker ułatwił mi znacznie pracę i skrócił czas przyrządzenia potrawy.

Do przyrządzenia ryby wykorzystałam nową patelnię Delimano Dry Cooker

Ugotowanie ryby w patelni Dry Cooker trwało niecałe 10 minut

Po ugotowaniu bądź usmażeniu ryby należy przyrządzić sos. Cebulę pokroić w ćwierćplasterki, zeszklić na niewielkiej ilości rozgrzanego oleju, dodać pokrojone w paseczki śliwki i morele, garść rodzynek, 3 łyżki octu winnego i przyprawy. Dusić pod przykryciem na małym ogniu aż cebula zmięknie. Pod koniec duszenia dodać przecier pomidorowy, dusić jeszcze ok. 5 minut, a następnie dodać łyżkę miodu, wymieszać i dusić jeszcze ok. 2 minut, aby miód dobrze się rozpuścił. Ostudzić sos. Ugotowane (usmażone lub upieczone) filety dorsza porwać na kawałki. Rybę i sos układać warstwami w salaterce. Ostatnią warstwę powinien stanowić sos, który posypujemy posiekanymi lub zmielonymi orzechami włoskimi (u mnie zmielone). Przykryć salaterkę folią, wstawić do lodówki przynajmniej na kilka godzin (najlepiej na całą noc), aby smaki ryby i sosu się przegryzły.

14 grudnia 2010

Sola zapiekana z pesto

Składniki:
(4 porcje)

- 4 filety soli
- 2 średnie marchewki
- 2 średnie pietruszki
- 4 tosty pszenne
- 50 ml kremówki
- sok z cytryny
- sól, pieprz

Pesto z bazylii:
- pęczek bazylii
- 50 g pestek dyni lub słonecznika
- 30 g parmezanu
- 3 ząbki czosnku
- 5 łyżek oliwy
sól, pieprz

Do dekoracji:
- łyżka czarnych oliwek
- łyżka kaparów


Jeśli przyrządzasz danie z mrożonej ryby, należy ją rozmrozić, odlać wodę, osuszyć filety na ręczniku papierowym, skropić sokiem z cytryny, przyprawić solą i pieprzem. Świeżą rybę opłukać i oszuszyć. Marchew i pietruszkę umyć, obrać, pokroć w ukośne plastry średniej grubości, ugotować w osolonej wodzie lub na parze (10 minut).

Przyrządzić pesto, miksując lub rozdrabniając w blenderze jego składniki: opłukane i osuszone listki bazylii, oliwę, parmezan, czosnek (jeśli używasz miksera, przeciśnij go najpierw przez praskę albo pokrój na mniejsze kawałki) i pestki dyni uprzednio uprażone na suchej patelni. Przyprawić solą i pieprzem. Pesto przygotowywałam przy użyciu miksera, dlatego pestki dyni zmieliłam najpierw ręczną maszynka do bakalii - ułatwiło to miksowanie całości.

W natłuszczonym delikatnie oliwą naczyniu żaroodpornym ułożyć kawałki ugotowanej marchewki i pietruszki, a na nich filety. Jeśli pieczesz małą ilość ryby, możesz pozostawić filety w całości, jeśli dla większej ilości osób, warto pokroić je na mniejsze kawałki, aby łatwiej było wyjąć rybę z naczynia po upieczeniu.

Tosty pokroić w kostkę, odcinając skórkę. Filety polać sosem pesto, posypać tostami i polać kremówką. Piec ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni C. Udekorować czarnymi oliwkami odsączonymi i pokrojonymi w plasterki oraz kaparami również odsączonymi, przepłukanymi wodą, aby smak octowej zalewy nie zdominował smaku pesto i osuszonymi - posypałam danie oliwkami i kaparami na krótko zakończeniem zapiekania, aby trochę się podgrzały wraz z daniem.


Domowe pesto smakuje o niebo lepiej niż gotowy produkt - jest bardziej aromatyczne, mniej słone i ma piękny, intensywnie zielony kolor. Danie jest pyszne, gorąco polecam! Przyrządziłam je, bazując na przepisie z Naj Magazynu, nieco go rozszerzając - od siebie dodałam pietruszkę, którą bardzo lubię.