Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuńczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuńczyk. Pokaż wszystkie posty

15 stycznia 2011

Awokado a la Waxmann, czyli izraelska sałatka z awokado i tuńczyka


Składniki:
(ok. 2-4 porcji, zależnie od apetytu)
- 1 dojrzałe awokado
- 1 puszka tuńczyka, najlepiej w kawałkach w oleju
1 średnia cebula
- 2 jajka
- sok z 1/2 cytryny
- pieprz czarny, najlepiej świeżo mielony
- sól
- szczypta cukru (opcjonalnie)


Jest to jedna z moich ulubionych, weekendowych sałatek śniadaniowych. Przepis pochodzi z książki "Specjalności kuchni światowej pyszne jak nigdy dotąd" autorstwa Christiana Teubnera i Annette Wolter (wydawnictwo Panteon, wydana w 1995 roku). Nazwa sałatki pochodzi od nazwiska jej pomysłodawcy i jest podobno popularna w Izraelu. Podaje się ją na pszennym pieczywie lub krakersach. Kilka lat temu zamieściłam przepis na nią na stronie Kuchnia o2 (link). Niedawno odkryłam, że sporo osób ją wypróbowało. Zdania na temat jej smaku są podzielone - jednym smakowała, innym nie. Padły też pytania o sos. W oryginalnym przepisie nie przewidziano żadnego sosu i ja też niczego nie dodaję poza tym, co wymieniłam w powyższej liście składników. Awokado samo w sobie jest oleiste a sałatka ma zwartą konsystencję, więc nie trzeba jej łączyć sosem, w szczególności, że ma być podana na pieczywie. Przepis oryginalny nie mówi, jakiego rodzaju tuńczyka należy użyć. Zazwyczaj dodaję tuńczyka w kawałkach w oleju, odczączając go, aby sałatka nie była za tłusta. Jeśli ma dobrze smakować, nie oszczędzajmy na tuńczyku, kupując najtańszego sałatkowego, który ma formę skrawków ryby. Lepiej kupić w kawałkach, bo ma lepszą jakość i samemu rozdrobnić.

Awokado powinno być dojrzałe, czyli w mierę miękkie - można sprawdzić stopień dojrzałości, naciskając lekko na skórkę. Jeśli poczujemy, że jest twarde jak kamień, powinno poleżeć przynajmniej kilka dni w temperaturze pokojowej, aby dojrzało. Natomiast, jeśli na skórce są ciemne plamy, oznacza to, że owoc jest przejrzały. 

W przepisie jest szczypta cukru - dla zrównoważenia smaku soku cytrynowego, którym należy skropić awokado, aby nie ściemniało. Zazwyczaj pomijam cukier, ale jeśli ktoś zdecyduje się go dodać, trzeba poczekać z podaniem sałatki przynajmniej 10 minut, aby kryształki cukru rozpuściły się w niej i jego smak przegryzł z innymi. W przeciwnym wypadku będzie za bardzo wyczuwalny.

Przygotowanie:

Jajka ugotować na twardo (czas gotowania 10 minut), bezpośrednio po ugotowaniu schłodzić w zimnej wodzie, osuszyć, obrać ze skorupek, pokroić w drobną kostkę. Awokado przekroić na pół, usunąć pestkę, obrać ze skóry, pokroić w drobną kostkę, skropić sokiem z cytryny. Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę. Tuńczyka odsączyć, rozdrobnić widelcem, połączyć z pozostałymi składnikami, przyprawić solą, pieprzem i ewentualnie szczyptą cukru. Dobrze wymieszać, podawać na kromkach pieczywa pszennego (u mnie na tostach) lub krakersach. Jeśli ktoś lubi tuńczyka i awokado, powinna mu smakować. Ja w każdym razie bardzo ją lubię.


Dodaję przepis do akcji "Z widelcem po Azji" na Durszlaku. Co ciekawe, odkryłam, że organizatorzy tej akcji, czyli Irena i Andrzej wypróbowali już tę sałatkę (link), korzystając z przepisu zamieszczonego przeze mnie na Kuchni o2.


28 grudnia 2010

Sałatka z tuńczyka, fasoli i selera naciowego

Prosta i szybka w przygotowaniu sałatka. Niby nic szczególnego, ale może być niezłym pomysłem jako posiłek do zabrania do pracy - smaczniejsza i zdrowsza niż kanapki.

Składniki:
- 1 puszka dowolnej fasoli
(u mnie borlotti)
- 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
- 3 łodygi selera naciowego
- 1 czerwona cebula

Sos:
- 2 łyżki oliwy
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 2 łyżeczki musztardy Dijon
(u mnie w wersji miodowej)
- pieprz czarny
- odrobina soli

Fasolę i tuńczyka odsączyć z zalewy, łodygi selera pokroić w plasterki, cebulę w ćwierćplasterki, wymieszać składniki. Zrobić sos z oliwy, octu balsamicznego, musztardy, przyprawiając solą i pieprzem. Polać nim sałatkę, wymieszać.

30 stycznia 2010

Risotto z tuńczykiem i pomarańczą

Składniki:
- puszka tuńczyka w kawałkach w sosie własnym
- filiżanka ryżu włoskiego (arborio lub carnaroli)
- 1/2 pomarańczy
- 2 szalotki
- bulion warzywny - ok. 1/2 l
- 1/2 filiżanki białego wina
- oliwa do smażenia - ok. 1 łyżki stołowej
- sól, pieprz
- natka pietruszki
- parmezan lub grana padano lub inny włoski ser do posypania (opcjonalnie)

Pomarańczę oparzyć wrzątkiem, przekroić na pół, wycisnąć sok z połówki i zetrzeć z niej skórkę - starłam na dużych oczkach, bo na małych nie dało rady. Zachowawczo użyłam do tego dania tylko połowę owocu - obawiałam się, aby smak pomarańczy nie był zbyt dominujący. Być może następnym razem dodam sok z całej. Na dużej patelni rozgrzać oliwę (używam gatunku oliwy przeznaczonego go smażenia), zeszklić na niej szalotki pokrojone w kostkę, dodać suchy ryż, przesmażyć krótko razem, mieszając, dolać wino, część bulionu, sok z pomarańczy, połowę startej skórki, sól, pieprz. Gotować bez przykrywania na dość mocnym ogniu, dolewając bulion partiami w miarę, gdy zostanie on wchłonięty przez ryż. Po ok. 10 minutach dodać tuńczyka wraz z zalewą. Gotować jeszcze ok. 10 minut, często mieszając i podlewając w miarę potrzeby bulionem. Podawać od razu po ugotowaniu. Posypać startym serem i resztą startej skórki z pomarańczy.W oryginalnym przepisie była jeszcze dodana świeża natka pietruszki, ale ja jej niestety nie miałam, bo w sklepie, w którym robiłam zakupy, była tylko zwiędnięta (dodałam trochę suszonej w trakcie gotowania). Myślę, że posypanie dania drobno posiekaną natką dałoby dobry efekt kolorystyczny. Można by dodać też trochę natki do potrawy pod koniec gotowania dla uatrakcyjnienia jej koloru.

Pomysł na danie zaczerpnęłam z bloga http://en.foodografia.com/ - bardzo ciekawy blog Włocha lubiącego gotować i fotografować. Podaję link do oryginalnego przepisu.

Proporcje dla 2 porcji.