Dzis bardzo jesiennie, a przy tym banalnie prosto. Galette to ciasto rodem z Francji, ale w przeciwienstwie do wielu francuskich wypiekow nie wyglada perfekcyjnie. I nie musi! Nierowno zagiete brzegi wspaniale oddaja jego rustykalny charakter. Do jego przygotowania mozna wykorzystac dowolne sezonowe owoce i zarowno kruche, jak i francuskie ciasto. Wariacji jest mnostwo; moja jest jedna z najprostszych i najszybszych. Ot, plat gotowego francuskiego ciasta, owoce, kilka dodatkowych skladnikow - i juz.
Wraz ze mna galette z jablkami przygotowaly dzis Shinju, Mirabelka, Panna Malwinna, Chantel, Sianko, Siaska, Ola i Mopsik.
Skladniki:
- 375 g gotowego ciasta francuskiego
- 2-3 lyzki crème fraîche
- garsc platkow migdalow
- szczypta cynamonu
- 1-2 lyzki brazowego cukru
- 2 duze albo 3 male jablka, obrane i pokrojone w grube plastry
- 2-3 sliwki, pokrojone w grube plastry
- 1-2 lyzki plynnego miodu
- 1 jajko, rozbeltane z odrobina mleka
Ciasto cienko rozwalkowac i wylozyc nim wysmarowana maslem blache do tarty, tak, by brzegi ciasta daly sie pozniej zalozyc na nadzienie. Wysmarowac spod crème fraîche, wysypac platkami migdalow, cynamonem i brazowym cukrem. Na wierzchu ulozyc owoce, skropic miodem, zalozyc brzegi ciasta na owoce. Ciasto i owoce posmarowac jajkiem z mlekiem. Piec w 180 stopniach przez 45-50 minut, az ciasto sie przyrumieni, a owoce zrobia sie miekkie.

