Showing posts with label lekkie. Show all posts
Showing posts with label lekkie. Show all posts

Monday, 17 February 2014

Pieczony losos z pikantna soczewica puy

Soczewice odkrylam stosunkowo niedawno, szukajac zamiennika dla makaronu, ryzu i ziemniakow. Niegdys dobrze znana, takze w polskiej kuchni, z biegiem lat stracila na popularnosci, ale teraz wraca w wielkim stylu. I bardzo dobrze, bo soczewica to doskonale zrodlo bialka. Zawiera tez wiele cennych skladnikow, w tym kwas foliowy i wapn. A do tego smakuje pysznie!
Choc w tym daniu jest - przynajmniej z zalozenia - tylko dodatkiem do ryby, tak naprawde to wlasnie ona gra pierwsze skrzypce. Aromatyczna, lekko pikantna, o wyraznym, orzechowym posmaku, swietnie sie komponuje z pieczonym lososiem doprawionym curry. W oryginale zamiast lososia pojawia sie dorsz; osobiscie mysle, ze sprawdzi sie tu kazda ryba o zwartym miesie. Danie jest lekkie i zdrowe, wiec dobrze sprawdzi sie w dietetycznym menu.

Pieczony losos z pikantna soczewica
Skladniki:
- 2 lyzki oliwy z oliwek, plus dodatkowo odrobina do smazenia
- 2 lyzeczki lagodnej przyprawy curry
- 4 filety z lososia, okolo 200 g kazdy
Pikantna soczewica puy:
- 275 g suchej soczewicy puy
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 2 duze zabki czosnku, drobno posiekane
- 1 czerwona papryczka chilli, oczyszczona z nasion i drobno posiekana
- 1/2 lyzeczki mielonego kuminu
- 1 mala czerwona cebula, drobno posiekana
- 60 ml bulionu drobiowego
- sok z cytryny, do smaku
- 3 lyzki posiekanej swiezej kolendry, plus odrobina do dekoracji

Soczewice gotowac we wrzacej wodzie przez 20 minut, az zmieknie, a nastepnie odcedzic. Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy, dodac czosnek, chilli i kumin. Kiedy zaczna pachniec, dodac soczewice, cebule i bulion. Podsmazyc wszystko razem, az bedzie cieple, dodac sok z cytryny i kolendre, doprawic do smaku, wymieszac.
W miedzyczasie przygotowac rybe: rozgrzac piekarnik do 220 stopni (200 z termoobiegiem), w malej misce wymieszac oliwe i curry, tak powstala mieszanka posmarowac lososia i doprawic. Rozgrzac patelnie, ktora mozna wlozyc do piekarnika, na srednim ogniu, lekko nasmarowac oliwa i ulozyc na niej lososia, skorka do gory. Smazyc przez 2-3 minuty, az sie przyrumieni, przewrocic na druga strone i wlozyc do piekarnika na 5 minut. Podawac rybe z ciepla soczewica, udekorowana jogurtem naturalnym i liscmi kolendry.

Dla 4 osob


 photo salmonspicedlentils02_zps15a7316f.jpg


Przepis dodaje do zimowej edycji akcji Warzywa straczkowe.


(Warzywa strączkowe edycja zimowa-ZAPROSZENIE

Wednesday, 9 October 2013

Chrupiaca salatka z pomidorami i feta

Dziwna ta pogoda w tym roku. Niby pazdziernik, a jednak wciaz cieplo, slonecznie, jakos tak... Letnio niemal. Zaczynam miec nadzieje, ze jesienno-zimowa szaruga w tym roku zapomni o nas, a typowe dla niej ulewy i porywiste wiatry przejda bokiem. Wiem, wiem, to sie pewnie nie zdarzy, ale nadzieje miec mozna, prawda?
Ta salatka to wspomnienie lata, hold dla slonecznych promieni, piesn pochwalna dla greckich smakow: pomidorow, fety, oliwek. Chrupiaca, orzezwiajaca, lekka i przepyszna, zyskuje dodatkowe punkty za obecnosc podpieczonej ciabatty, dzieki ktorej jest na tyle sycaca, ze mozna ja zjesc na lunch albo lekka kolacje. Oj, bede tesknic za takimi salatkami, kiedy scisnie mroz...

Chrupiaca salatka z pomidorami i feta
Skladniki:

- 1/2 malej ciabatty
- 2 lyzki oliwy z oliwek
- 4 pomidory, pokrojone w kostke
- 1/2 ogorka, pokrojonego w kostke
- duza garsc czarnych oliwek bez pestek
- 100 g fety
- garsc swiezych lisci bazylii
- ocet balsamiczny, do smaku

Rozgrzac grill w piekarniku do wysokiej temperatury. Pokroic ciabatte w kawalki na jeden kes i rozlozyc w jednej warstwie na blasze do pieczenia. Skropic 1 lyzka oliwy i grillowac przez 3-4 minuty, przewracajac co jakis czas, az sie zrumienia. Odstawic do ostygniecia.
Ciabatte wlozyc do miski wraz z pomidorami, ogorkiem, oliwkami i feta. Porwac w rekach liscie bazylii, dodac do salatki. Wymieszac dokladnie ocet balsamiczny z pozostala oliwa, skropic salatke i delikatnie wymieszac. Podawac natychmiast.

Dla 2-4 osob.

 photo crispymedsalad_zpsaece4302.jpg

Monday, 9 September 2013

Marokanska zupa kalafiorowa

Kalafior to jedno z tych warzyw, z ktorymi jakos nie moge sie zaprzyjaznic. Mam z nim tak, jak niektorzy maja ze szpinakiem: w wyniku traumy z dziecinstwa budzi we mnie negatywne uczucia. Jakze ja nie znosilam rozgotowanego kalafiora, polanego bulka tarta... Mama chowala go skrzetnie miedzy ziemniakami, maskujac go przed moim czujnym okiem. Nie na wiele sie to zdalo, bo kiedy tylko odkrywalam kawalek, odechciewalo mi sie jesc.
Do tej pory rzadko uzywam kalafiora w kuchni. Wyjatkiem sa kremowe, geste zupy, w ktorych jego obecnosc mi nie przeszkadza. Kiedy wiec pojawila sie propozycja, by w ramach wspolnego gotowania przyrzadzic kalafiorowa zupe, wyszperalam ten przepis. Planowalam ja zrobic juz jakis czas temu, ale temperatury za oknem raczej nie sprzyjaly jedzeniu zup; ostatnio jednak mocno spadly, a wiadomo, ze na chlody nie ma jak zupa.
Ta jest naprawde smaczna, gesta, rozgrzewajaca i dosc pikantna dzieki dodatkowi harissy. To wlasnie jej zawdziecza tez swoj unikalny kolor, zupelnie inny niz wszystkie kalafiorowe zupy, ktore do tej pory gotowalam. Jesienia i zima na pewno bedzie czestym, gosciem na moim stole, bo jest po prostu przepyszna. A ze uzylam bulionu warzywnego zamiast drobiowego, jest takze weganska.
Wraz ze mna zupe kalafiorowa przygotowaly Pela i Martynosia.

Marokanska zupa kalafiorowa
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 duzy kalafior
- 2 lyzki oliwy z oliwek
- 1/2 lyzeczki cynamonu
- 1/2 lyzeczki kuminu
- 1/2 lyzeczki mielonej kolendry
- 2 lyzki harissy, plus odrobina do dekoracji
- 1 l goracego bulionu warzywnego
- 50 g platkow migdalow, plus odrobina do dekoracji

Kalafiora podzielic na male rozyczki. Rozgrzac oliwe w duzym garnku, dodac harisse i przyprawy, smazyc przez 2 minuty, mieszajac. Dodac kalafiora, bulion i migdaly. Gotowac pod przykryciem przez okolo 20 minut, az kalafior zmieknie, a nastepnie zmiksowac w blenderze na gladka konsystencje. Przed podaniem udekorowac odrobina harissy i platkami migdalow.


 photo moroccancauliflowersoup_zps072f3cf6.jpg

Thursday, 22 August 2013

Cukinia nadziewana jagniecina

Uwielbiam lato, ale lubie tez ten czas, kiedy w powietrzu mozna juz poczuc jesien. Czas coraz chlodniejszych porankow, coraz ciemniejszych wieczorow. Czas, kiedy mozna zaczac owijac sie w koc i popijac herbate na kanapie, z ksiazka w dloni i kotem na kolanach.
Rozmyslajac nad rozgrzewajacymi potrawami, ktore bede gotowac jesienia, korzystam, poki moge, z darow lata: pomidorow, papryki, baklazana, cukinii. I to wlasnie ta ostatnia jest glowna bohaterka tego przepisu. Wyszperalam go tutaj i postanowilam przetestowac przy najblizszej okazji.
Danie jest bardzo lekkie, idealne dla dbajacych o linie. Delikatna w smaku cukinia to idealne tlo dla pachnacego ziolami, pomidorowo-miesnego farszu, ktory nadaje calosci srodziemnomorski charakter. Nadziewane cukinie mozna podac z chrupiaca zielona salatka, a na wiekszy glod - z kromka pysznego chleba z chrupiaca skorka.

Cukinia nadziewana jagniecina
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 2 cukinie o wadze ok. 100-120 g kazda
- 100 g chudej mielonej jagnieciny (mozna zastapic wolowina)
- 1/2 malej cebuli, posiekanej
- 1 zabek czosnku, przecisniety przez praske
- 120 g passaty
- 1/2 lyzki koncentratu pomidorowego
- 1 lyzeczka swiezego rozmarynu, posiekanego
- 1 lyzeczka swiezej miety, posiekanej
- szczypta brazowego cukru
- 20 g bulki tartej
- 20 g swiezo startego parmezanu
- sol i pieprz, do smaku

Rozgrzac piekarnik do 190 stopni. Cukinie przekroic na pol wzdluz i wydrazyc za pomoca lyzki. Miazsz posiekac i przelozyc do miski. Ulozyc wydrazone cukinie w naczyniu do zapiekania, przykryc folia i piec przez okolo 12 minut, az nieco zmiekna.
Rozgrzac patelnie na srednim ogniu i podsmazyc na niej jagniecine, az sie zrumieni. Dodac cebule i czosnek, smazyc, az zmiekna, nastepnie dodac miazsz z cukinii, passate, koncentrat pomidorowy, rozmaryn, miete i cukier. Doprawic sola i pieprzem, wymieszac, doprowadzic do wrzenia i dusic przez okolo 10 minut.
W malej misce wymieszac parmezan i bulke tarta. Nafaszerowac podpieczone cukinie i posypac mieszanka. Piec przez okolo 20 minut, az wierzch sie zrumieni. Mozna udekorowac posiekana natka, rozmarynem i mieta.


 photo lambstuffedcourgette_zpsaab60efb.jpg

Wednesday, 31 July 2013

Salatka pomidorowa z chorizo

Prosto i szybko - to moja dewiza, jesli idzie o jedzenie latem. Kiedy zar leje sie z nieba, nie mam najmniejszej ochoty na spedzanie dlugich godzin w kuchni, mieszanie w garach czy wlaczanie piekarnika. Zamiast tego zajadam sie lekkimi salatkami.
Ta jest banalnie prosta - ot, kilka skladnikow, ktore prawie zawsze mam pod reka - ale jej wyrazisty, intensywny smak to prawdziwa gratka dla podniebienia. Bardzo letnia, przywodzi na mysl wakacje w slonecznej Hiszpanii. Mimo dodatku chorizo jest lekka, wiec mozna ja jesc bez wyrzutow sumienia. A jesli nie unikacie pieczywa, zamoczcie je w sokach z pomidorow wymieszanych z dressingiem. Poezja!

Salatka pomidorowa z chorizo
Skladniki:
(na 2 porcje)
- 4-5 dojrzalych pomidorow, pokrojonych w kawalki
- 1/2 czerwonej cebuli, pokrojonej w cienkie plastry
- 80 g kielbasy chorizo, pokrojonej w plastry
- listki z kilku galazek tymianku
- 2 lyzki oliwy z oliwek extra virgin
- 1 lyzka octu sherry

Pomidory wymieszac w misce z cebula i tymiankiem, doprawic do smaku, polac oliwa i octem, wymieszac i odstawic, by smaki sie przegryzly. Chorizo podsmazyc na suchej patelni, az zrobi sie chrupiace, a nastepnie ulozyc na pomidorach. Podawac od razu.


 photo tomchorizosalad_zpse2973c91.jpg

Monday, 1 July 2013

Pstrag w papilotach ze szpinakiem, winem i cytryna

Moje podejscie do ryb zmienilo sie zupelnie nagle. Nie byl to stopniowy proces powolnego przekonywania sie do ich smaku; po prostu, do pewnego momentu twierdzilam, ze ryb nie lubie, potem skoczylam na gleboka wode i sprobowalam lososia w pewnej restauracji. No i okazalo sie, ze jednak lubie ryby - z tym, ze niekoniecznie takie, jakie krolowaly w moim rodzinnym domu (czytaj: slodkowodne i smazone w mace).
Ten przepis jest dokladnie taki, jak lubie. Prosty, bez zbednych dodatkow, ktore odciagaja uwage od ryby. Lekki i zdrowy, a przy tym naprawde aromatyczny. Szybki, co nie jest bez znaczenia, kiedy wracam glodna z pracy i zupelnie nie mam ochoty spedzac nastepnej godziny w kuchni. W oryginalnym przepisie pojawia sie koperek, ale ze nie mialam akurat swiezego, a nie chcialam zastepowac suszonym, postanowilam uzyc natki pietruszki. Wyszlo smakowicie, wiec podaje przepis z moja modyfikacja.

Pstrag w papilotach ze szpinakiem, winem i cytryna
Skladniki:
(dla 1 osoby)
- 1 filet z pstraga teczowego, ze skorka
- 50 g swiezyc lisci szpinaku, umytych
- 1/2 cytryny, pokrojonej w plasterki
- maly peczek natki pietruszki
- 2 lyzki bialego wina
- sol i pieprz

Rozgrzac piekarnik do 180 stopni. Ostrym nozem zrobic kilka naciec na skorce fileta.
Na blacie ulozyc plat folii aluminiowej o dlugosci okolo 30 cm, a na niej podobnej wielkosci plat papieru do pieczenia. Ulozyc na nim szpinak, a nastepnie rybe, plasterki cytryny, natke i wino. Doprawic sola i pieprzem. Zlozyc boki do srodka, nastepnie scisnac krance, tak, by powstala paczuszka. Ulozyc na blasze do pieczenia i piec przez 8-12 minut, az ryba bedzie gotowa. Podawac natychmiast, przed podaniem otworzywszy paczuszke.


 photo troutenpapillotte_zps1d1d26b3.jpg

Thursday, 27 June 2013

Curry z ciecierzyca, pomidorami i szpinakiem

Kiedys wydawalo mi sie, ze weganie maja trudne zycie, a w ich kuchni wieje nuda i rutyna. Bo przeciez bez produktow pochodzenia zwierzecego trudno zmajstrowac cokolwiek interesujacego, prawda?
Nieprawda.
Szukajac weganskiego przepisu do dzisiejszego wspolnego gotowania, trafilam na bardzo roznorodne dania, a wiekszosc z nich przyprawiala moje slinianki o szybsza prace. Kilka z nich zapisalam do przetestowania - pojawia sie na blogu juz wkrotce. Dzis curry, w ktorym zakochalam sie od pierwszego wejrzenia. Szalenie aromatyczne, sycace dzieki ciecierzycy i bardzo, bardzo zdrowe. Podane z ryzem, z powodzeniem zaspokoi kazdy apetyt.
Idac za rada komentujacych przepis, zmniejszylam ilosc soku z cytryny i mysle, ze to byl dobry pomysl - kwaskowa nuta byla wyrazista, ale nie dominujaca. Pominelam tez Marmite, bo chronicznie go nie znosze i nie chcialam kupowac calego sloiczka dla tej odrobiny potrzebnej do curry. Podaje przepis z moimi drobnymi modyfikacjami.
Wraz ze mna weganskie gotowanie uskuteczniali Panna Malwinna, Dobromila, Siaska, BartoldzikMirabelka i Martynosia.

Curry z ciecierzyca, pomidorami i szpinakiem
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 cebula, posiekana
- 2 zabki czosnku, posiekane
- 3-cm kawalek korzenia imbiru, starty
- 6 dojrzalych pomidorow
- 1/2 lyzki oleju roslinnego
- 1 lyzeczka mielonego kuminu
- 2 lyzeczki mielonej kolendry
- 1 lyzeczka kurkumy
- szczypta platkow chilli
- 4 lyzki czerwonej soczewicy
- 6 lyzek smietanki kokosowej
- 1 duzy brokul, podzielony na male rozyczki
- 400 g ciecierzycy z puszki, odcedzonej
- 100 g mlodego szpinaku
- sok z 1/2 cytryny
- 1 lyzka nasion sezamu wymieszanych z 1 lyzka posiekanych nerkowcow

Cebule, czosnek, imbir i pomidory wlozyc do malaksera i zmiksowac na puree. Rozgrzac olej na duzej patelni, dodac przyprawy i smazyc przez kilka sekund. Dodac paste z malaksera i gotowac przez 2 minuty, nastepnie dodac soczewice i smietanke kokosowa. Gotowac, az soczewica bedzie miekka, dodac brokuly i gotowac kolejne 4 minuty. Dodac ciecierzyce, szpinak, sok z cytryny i sezamowo-orzechowa mieszanke, wymieszac. Przed podaniem mozna udekorowac dodatkowym sezamem.


 photo veganchickpeacurry_zps773ee495.jpg

Friday, 14 June 2013

Grecka salatka z quinoa i grillowanym kurczakiem

To byla milosc od pierwszego wejrzenia.
Kiedy tylko zobaczylam ten przepis, wiedzialam, ze musze zrobic te salatke. Ba, poczulam nagla potrzebe, by zrobic ja teraz, zaraz, juz.
Dobrze sie sklada, ze to taka salatka, na ktora skladniki czesto mam pod reka. Bo po pierwszym kesie zakochalam sie jeszcze bardziej i juz wiem, ze bede do niej wracac.
Ta salatka laczy w sobie to, co najlepsze. Jest lekka, ale sycaca. Zdrowa i pyszna. Z powodzeniem mozna ja zabrac do pracy i zajadac na lunch. Smiem twierdzic, ze na drugi dzien smakuje nawet lepiej. A smakuje wakacjami, latem, sloncem i cieplem. Pogoda na Wyspach jest, poki co, daleka od letniej, wiec taka porcja lata na talerzu to prawdziwa uczta dla zmyslow.

Grecka salatka z quinoa i grillowanym kurczakiem
Skladniki:
- 225 g quinoa
- 25 g miekkiego masla
- 1 czerwona chilli, oczyszczona z nasion i drobno posiekana
- 1 zabek czosnku, przecisniety przez praske
- 400 g mini filetow z kurczaka (albo standardowych filetow, pokrojonych na mniejsze kawalki)
- 1 1/2 lyzki oliwy z oliwek extra virgin
- 300 g dojrzalych pomidorow, posiekanych
- garsc czarnych oliwek kalamata bez pestek
- 1 czerwona cebula, pokrojona w cienkie plastry
- 100 g sera feta, pokruszonego
- maly peczek swiezej miety, tylko liscie, posiekane
- sok i skorka z 1/2 cytryny

(4 porcje)

Ugotowac quinoa wedlug instrukcji na opakowaniu, oplukac pod zimna woda, odcedzic.
W miedzyczasie wymieszac maslo, chilli i czosnek na paste. Kurczaka obtoczyc w 2 lyzeczkach oliwy, doprawic sola i pieprzem. Rozgrzac patelnie grillowa i grillowac kurczaka przez 3-4 minuty z kazdej strony, przelozyc na talerz, ulozyc na wierzchu pikantna maslana paste i odstawic, by sie rozpuscila.
Do miski wlozyc pomidory, oliwki, cebule, fete i miete. Dodac ugotowana komose i pozostala oliwe, sok i skorke z cytryny, doprawic do smaku, wymieszac. Ulozyc na wierzchu grillowane filety z kurczaka i skropic roztopionym maslem i sokami z miesa.


 photo griddledchickenquinoagreeksalad_zpsa85e149e.jpg

Wednesday, 15 May 2013

Salatka ze szpinakiem, kozim serem i orzechami wloskimi

Przyjdzie w koncu ta wiosna, czy nie?
Czekam, czekam i doczekac sie nie moge. Wpadla na chwile, owszem, ale wyglada na to, ze musiala uciekac, bo szybko sie ulotnila i zostawila mnie na pastwe jesiennej, szaroburej aury. Pewnie potrzebowali jej gdzies na Cyprze czy innej Teneryfie...
Uparcie przywoluje wiec wiosne na talerzu. Na przekor pogodzie - lekka salatka ze swiezego, wiosennego (a jakze!) szpinaku. Wyszperalam ja tutaj, zmodyfikowalam nieco, zastepujac male, koktajlowe pomidorki wiekszymi i podmieniajac bialy ocet winny na pyszny balsamiczny ocet jablkowy, ktory kupilam juz jakis czas temu, a dopiero teraz otworzylam. Do tego garsc chrupiacych orzechow wloskich - i voilà, salatka gotowa.
Najlepsza jest na cieplo, ale na zimno tez smakuje niczego sobie, wiec jesli u was pogoda dopisuje, mozecie wpakowac ja do pudelka i zabrac na piknik! Pamietajcie tylko, by przygotowac ja na krotko przed zjedzeniem.

Salatka ze szpinakiem, kozim serem i orzechami wloskimi
Skladniki:
(dla 1 osoby)
- 60 g swiezego szpinaku
- 2-3 nieduze, dojrzale pomidory, pokrojone w cwiartki
- 80 g koziego sera ze skorka, pokrojonego w plastry
- garsc obranych orzechow wloskich
Dressing:
- 1 lyzka oliwy z oliwek extra virgin
- 1 lyzka balsamicznego octu jablkowego
- 1/2 lyzeczki gruboziarnistej musztardy

Umyc szpinak, ulozyc na talerzu, dodac pomidory. Przygotowac dressing: wymieszac skladniki, az sie polacza.
Ser ulozyc na blaszce do pieczenia i grillowac w piekarniku przez kilka minut, az zrobi sie brazowozloty. Wyjac z piekarnika, ostudzic lekko. W miedzyczasie podprazyc orzechy na suchej patelni, mieszajac. Ostroznie przelozyc plasterki sera na salatke, udekorowac orzechami i polac dressingiem.


 photo spinachwalnutgoatscheesesalad_zps950d798b.jpg


Salatke dodaje do akcji Czas na piknik!

Czas na piknik z home&you - półmetek!

Thursday, 9 May 2013

Wiosenny jednogarnkowy kurczak

Nie wiem jak wam, ale mi gulasze, potrawki i tym podobne dania jednogarnkowe kojarza sie raczej zimowo, z czyms zawiesistym, ciezkim, rozgrzewajacym. Ale przeciez wiosna i latem czlowiek tez potrzebuje czasem comfort food, nieprawdaz?
Na takie dni idealnie nadaje sie ten przepis. Tak przygotowany kurczak jest lekki i zdrowy - widac to zreszta na pierwszy rzut oka, wystarczy spojrzec na cala te zielen. Jest tez przy tym sycacy, smaczny i sprawia, ze robi sie cieplej na duszy. Mlode ziemniaczki, brokuly i groszek stanowia doskonale towarzystwo dla filetow z udek kurczaka, ktore sa znacznie tansze niz piersi, a przy tym maja glebszy smak, wiec swietnie sie sprawdzaja w tego typu daniach.
W oryginalnym przepisie pojawia sie mloda, zielona kapusta; ja nie mialam szczescia i nie udalo mi sie jej kupic, wiec zastapilam ja szpinakiem i efekt byl naprawde smaczny. Wniosek jest jeden: uzyjcie tego, co akurat macie pod reka.

 photo springchickeninapot01_zps815fbd51.jpg



Wiosenny jednogarnkowy kurczak
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, posiekana
- 500 g udek z kurczaka, bez kosci i skory
- 300 g malych mlodych ziemniakow
- 425 ml bulionu warzywnego
- 350 g brokulow, pokrojonych w male rozyczki
- 350 g mlodej zielonej kapusty albo 250 g swiezych lisci szpinaku, posiekanych
- 140 g mrozonego zielonego groszku
- peczek szczypioru, pokrojonego w plasterki
- 2 lyzki zielonego pesto

Rozgrzac oliwe w duzym garnku. Dodac cebule i smazyc na malym ogniu przez 5 minut, az zmieknie. Dodac kurczaka i smazyc, az zacznie sie lekko rumienic, nastepnie dodac ziemniaki, wlac bulion i doprawic spora iloscia czarnego pieprzu. Doprowadzic do wrzenia, przykryc, zmniejszyc ogien i gotowac przez 30 minut, az kurczak bedzie ugotowany, a ziemniaki miekkie.
Dodac brokuly, groszek, szczypior i kapuste (badz szpinak), wymieszac i doprowadzic do wrzenia, ponownie przykryc i gotowac jeszcze 5 minut. Dodac pesto, wymieszac i podawac.


 photo springchickeninapot02_zps5b2d889c.jpg

Thursday, 2 May 2013

Salatka ze szpinakiem, lososiem i kaparowym dressingiem

Gonilam, gonilam i w koncu dogonilam.
Co takiego niby? Wiosne, oczywiscie.
Teraz juz smialo mozna powiedziec, ze przyszla. Zielona, z rozwianym wlosem i twarza zarozowiona od rzeskiego powietrza. Na jej widok rozwrzeszczaly sie ptaki, rozkwitly kwiaty, ludzie zrzucili ciezkie kurtki, wynurzyli sie z morza czapek, szalikow i innych zimowych parafernaliow.
Ta lekka salatka idealnie nadaje sie na te pore roku. Lekka, orzezwiajaca, pelna wyrazistych smakow. I ze szpinakiem. Czy juz wspominalam, jak bardzo lubie mlody szpinak?
Chrupiace zielone liscie polaczylam z oliwkami i pieczonym lososiem i zalalam kwaskowatym, intensywnym w smaku kaparowym dressingiem. Przygotowalam go na bazie oleju z awokado, ktory charakteryzuje sie gleboka, ciemnozielona barwa i lekko orzechowym smakiem, ale jesli nie macie takiego oleju, spokojnie mozecie go zastapic dobra oliwa z oliwek extra virgin.

Salatka ze szpinakiem, lososiem i kaparowym dressingiem
Skladniki:
(dla 1 osoby)
- 60 g swiezego szpinaku
- 80 g pieczonego lososia, porwanego na kawalki
- 5-6 czarnych oliwek, pokrojonych w plastry
Dressing:
- 3 lyzki oleju z awokado albo oliwy z oliwek extra virgin
- 1 lyzka bialego octu winnego
- 1 zabek czosnku, przecisniety przez praske
- 1 lyzeczka malych kaparow, odsaczonych i oplukanych
- sol i pieprz, do smaku

Na talerzu ulozyc liscie szpinaku, na wierzchu ulozyc lososia i oliwki.
Wszystkie skladniki dressingu wymieszac w miseczce, doprawic do smaku, polac nim salatke i zajadac.


 photo spinachsalmonsaladcaperdressing_zps49741a76.jpg

Tuesday, 23 April 2013

Hiszpanski makaron z owocami morza

Mam wrazenie, ze wiosna zdezerterowala w tym roku i ustapila pola latu. Pijana sloncem i cieplem, nie mam najmniejszej ochoty siedziec w pracy. Wolalabym spacerowac po parku, ladowac baterie slonecznymi promieniami, polozyc sie na trawie z ksiazka i butelka dobrego wina.
I z czyms smacznym do zjedzenia, naturalnie. Z czyms, co kojarzy sie z latem.
Ten makaron sie kojarzy, i to jeszcze jak! Zolty od szafranu, z pyszna kielbasa chorizo i owocami morza, smakuje slodkim lenistwem, sloncem, wakacjami. Na pewno przypadnie do gustu wszystkim, ktorzy nie stronia od morskich przysmakow. Lekki, bez gestych, zawiesistych sosow i ciagnacego sera, nadaje sie nawet dla tych, ktorzy dbaja o sylwetke. I choc makarony na zimno zwykle nie smakuja tak samo, ten byl naprawde pyszny nastepnego dnia, jedzony prosto z pudelka na lunch.
Pominelam kostke rosolowa, bo wydala mi sie zbedna, i nie wydaje mi sie, by danie na tym stracilo.

Hiszpanski makaron z owocami morza
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 350 g drobnego makaronu (np. orzo albo macaroni)
- 1 lyzeczka kurkumy albo duza szczypta nitek szafranu
- 85 g chorizo, pokrojonej w kostke
- 200 g ugotowanych, mieszanych owocow morza
- 2 pieczone czerwone papryki ze sloika, pokrojone w plastry
- 100 g mrozonego zielonego groszku
- 2 lyzki posiekanej natki pietruszki

Ugotowac makaron wg instrukcji na opakowaniu, w osolonej wodzie z dodatkiem polowy szafranu albo kurkumy.
W miedzyczasie, okolo 7 minut przed koncem gotowania makaronu, podsmazyc chorizo na suchej patelni przez 5 minut, az zrobi sie lekko chrupiace. Zlac czesc wytopionego tluszczu z patelni, dodac pozostaly szafran lub kurkume, owoce morza, papryki i groszek.
Odcedzic makaron, zostawiajac troche wody. Wlozyc makaron z powrotem do garnka, dodac mieszanke z patelni i troche odlozonej wody. Podgrzac, wmieszac wiekszosc natki. Przed podaniem udekorowac pozostala natka.


 photo spanishseafoodpasta_zpsdfc34a9d.jpg

Monday, 22 April 2013

Drobiowe klopsiki teriyaki z ryzem i mloda kapusta

Ci, ktorzy mnie znaja, wiedza, ze za kapusta - delikatnie rzecz ujmujac - nie przepadam. Nie dla mnie bigosy, golabki i wigilijne pierogi z kapusta i grzybami. Jednak w daniach z azjatyckim rodowodem kapusta przeszkadza mi jakby mniej. Moze dlatego, ze polaczona z innymi, wyrazistymi smakami, traci swoj dominujacy charakter?
W tym daniu jest wlasciwie tylko dodatkiem do ryzu. Wzbogacony o mlode, zielone liscie, staje sie zdrowa baza do (rownie zdrowych) drobiowych klopsikow z dodatkiem slodkiej marchewki i delikatnej szalotki. Lekko slodkawy azjatycki sos teriyaki stanowi idealne dopelnienie calosci. Klopsiki sa pieczone w piekarniku, dzieki czemu idealnie nadaja sie dla dbajacych o linie. Polecam nie tylko milosnikom azjatyckiej kuchni, ale takze i tym, ktorzy nie mieli z nia wiele do czynienia, ale chca zaczac ja poznawac.

Drobiowe klopsiki teriyaki z ryzem i mloda kapusta
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 2 szalotki
- 1 marchew, pokrojona na kawalki
- 500 g filetow z piersi lub udek kurczaka, pokrojonych na kawalki
- sok i skorka z 1 cytryny
- olej roslinny
- 200 g ryzu basmati
- 200 g mlodych lisci kapusty, posiekanych
- 100 ml mirinu
- 3 lyzki sosu sojowego
- 3 lyzki drobnego cukru

Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem). Wlozyc szalotki i marchew do malaksera, zmiksowac, az beda drobno posiekane. Dodac kurczaka, skorke z cytryny oraz odrobine soli i pieprzu i zmiksowac jeszcze raz na drobno posiekana, zwarta i klejaca mase. Natluscic rece olejem i formowac z masy male kuleczki, nastepnie ulozyc na blasze wylozonej papierem do pieczenia i piec przez 10-12 minut, az sie zrumienia.
W miedzyczasie ugotowac ryz wg instrukcji na opakowaniu. Na 4 minuty przed koncem gotowania dodac kapuste. Odcedzic.
W garnku zagotowac mirin, sos sojowy, sok z cytryny i cukier. Gotowac, az sos bedzie gesty i klejacy, zdjac z ognia, nastepnie wrzucic do niego klopsiki i wymieszac, tak, by byly obtoczone w sosie. Podawac z ryzem z dodatkiem kapusty.


 photo teriyakimeatballsspringgreens.jpg


Przepis dodaje do akcji Klopsiki i pulpety II.


klopsiki i pulpety

Thursday, 4 April 2013

Wiosenne minestrone z klopsikami

Minestrone to bardzo wdzieczna zupa. Idealna, by wykorzystac to, co akurat mamy pod reka. Pewnie dlatego pojawia sie na moim stole regularnie, bez wzgledu na pore roku. Najbardziej lubie te wiosenne i letnie wersje, lekkie, ale i pozywne.
Ta zupa jest wlasnie taka. Rozgrzewajaca, co nie jest bez znaczenia, kiedy za oknem - mimo kalendarzowej wiosny - wciaz chlodno. Pozywna dzieki klopsikom i makaronowi. Prosta w przygotowaniu i w smaku. Taka domowa. Troche jak nasz polski rosol, choc nie do konca, bo kto dodaje do rosolu parmezanu?
Przepis znalazlam tutaj i zmodyfikowalam odpowiednio do zawartosci mojej lodowki: klopsiki (swoja droga, pyszne same w sobie) zrobilam z wieprzowiny i dodalam dymke zamiast szczypiorku, pominelam szpinak, bo akurat nie mialam, ale za to dodalam zielony groszek, bo lubie zielen na talerzu. Efekt? Bardzo smaczna zupa, ktora z powodzeniem mozna sie najesc.
Przepis podaje z moimi modyfikacjami.
Wraz ze mna gotowali Mirabelka, Malwinna, Michal i Wojciech.

Wiosenne minestrone z klopsikami
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 200 g mielonej wieprzowiny
- 1/2 szklanki bulki tartej
- 6 lyzek swiezo startego parmezanu
- 4 zabki czosnku, 2 przecisniete przez praske, 2 pokrojone w cienkie plasterki
- 2 lyzki posiekanej dymki
- 1 duze jajko, rozklocone
- sol i pieprz, do smaku
- 2 lyzki oliwy z oliwek
- 1 por, tylko biala czesc, pokrojony w dosc grube plastry
- 5 szklanek bulionu drobiowego
- 3/4 szklanki drobnego makaronu
- 1 szklanka marchwi, obranej i pokrojonej w plastry (moja byla gruba, wiec pokroilam na mniejsze kawalki)
- 100 g mrozonego zielonego groszku
- posiekana swieza bazylia, do dekoracji

W misce wymieszac mieso, 3 lyzki parmezanu, rozgniecione zabki czosnku, dymke i jajko, doprawic sola i pieprzem i wyrobic rekami, az powstanie zwarta masa. Wilgotnymi dlonmi formowac male klopsiki.
W duzym garnku rozgrzac oliwe i podsmazyc na niej klopsiki przez 3-4 minuty, az sie zrumienia z kazdej strony. Przelozyc na talerz, odstawic.
Do garnka wrzucic pora i dusic przez okolo 3 minuty, mieszajac czesto, az zacznie mieknac. Dodac pokrojony w plasterki czosnek, smazyc przez minute, nastepnie wlac bulion wraz z 2 szklankami wody, doprowadzic do wrzenia. Dodac makaron i marchew, gotowac, az makaron bedzie prawie al dente. Dodac klopsiki i groszek, gotowac jeszcze przez 3-4 minuty, az klopsiki beda ugotowane w srodku, marchew miekka, a makaron al dente. Dodac pozostaly parmezan, wymieszac. Doprawic do smaku sola i pieprzem. Przed podaniem udekorowac posiekana bazylia i - opcjonalnie - dodatkowym parmezanem.


 photo springminestronemeatballs_zps6b856873.jpg

Monday, 18 March 2013

Arabska zupa z soczewicy Laili

Nie bylam pewna, czy uda mi sie przygotowac arabska zupe na dzisiejsze wspolne gotowanie. Przegladalam przepis za przepisem i jakos nic mnie specjalnie nie kusilo, a jesli kusilo, to bylo albo czasochlonne, albo pracochlonne.
Az wreszcie znalazlam te zupke. Autorka bloga dostala przepis od niejakiej Laili, u ktorej goscila w Palestynie. Zupa jest banalnie prosta, szybka, sycaca. Zimowa jeszcze, wiec idealnie komponujaca sie z paskudna pogoda za oknem. Gdyby usunac z listy skladnikow kumin, nie mialaby pewnie nic wspolnego z kuchnia arabska. Nie mialaby tez tego glebokiego, ziemistego aromatu. Od siebie dodalam odrobine chilli, bo lubie dania z chocby lekka nutka pikanterii. Podaje przepis z tym malym dodatkiem.

Zrobilam blad: z rozpedu zaczelam miksowac zupe blenderem, choc przeciez wcale nie chcialam tego robic. Tak wiec, jesli zdecydujecie sie przygotowac te zupe i zalezy wam na tym, by wygladala apetycznie, nie idzcie ta droga ;)
Wraz ze mna gotowali dzisiaj Mirabelka, Lejdi, Malwinna, Siankoo, Tomasz i Wojciech.

Arabska zupa z soczewicy Laili
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 mala cebula, obrana i pokrojona w drobna kostke
- 1 srednia marchew, obrana i pokrojona w kostke
- 1-2 zabki czosnku, obrane i posiekane
- 1/2 szklanki zielonej albo brazowej soczewicy
- 1/2 lyzeczki kuminu
- 1/2 lyzeczki mielonej chilli
- sol, do smaku


Rozgrzac oliwe w srednim garnku. Dodac cebule i dusic na srednim ogniu, az zmieknie i sie zeszkli. Dodac marchew i czosnek, smazyc przez 30 sekund. Dodac soczewice, kumin i chilli, smazyc przez chwile, mieszajac. Nastepnie dodac 3 szklanki wody, doprowadzic do wrzenia, zmniejszyc ogien i gotowac pod przykryciem, az soczewica zmieknie (okolo 30 minut). Jesli zupa bedzie sie robic zbyt gesta, dolac wiecej wody. 

Kiedy zupa bedzie gotowa, zdjac z ognia i za pomoca rozgniataczki do ziemniakow rozgniesc czesc soczewicy. Im wiecej rozgnieciesz, tym gestsza bedzie zupa. Podawac udekorowana liscmi kolendry lub pietruszki albo platkami chilli.



 photo lentilsoup_zps252479fb.jpg


Przepis dodaje do III Festiwalu Kuchni Arabskiej.


(III Festiwal Kuchni Arabskiej

Tuesday, 29 January 2013

Potrawka z kurczaka z pieczarkami

Lubie egzotyczna kuchnie, orientalne smaki, aromatyczne indyjskie przyprawy. Lubie kulinarne podroze do odleglych krajow. Ale od czasu do czasu nachodzi mnie ogromna ochota, by upichcic cos prostego, zwyczajnego, rustykalnego nawet. A jesli to cos daje sie ugotowac w jednym garnku albo na jednej patelni, tym lepiej.
Szukajac sposobu na wykorzystanie filetow z kurczecych udek, trafilam na ten przepis. Tak sie zlozylo, ze mialam w domu wszystkie potrzebne skladniki. No, prawie wszystkie - nie mialam groszku, ale za to mialam mrozone nasiona soi. Od siebie dodalam garsc zielonej fasolki szparagowej, ktora zalegala w lodowce i czekala na utylizacje. Efekt? Naprawde smaczne danie, ktore mimo obecnosci pancetty jest takze lekkie i niskokaloryczne.
Zamiast udek mozecie uzyc piersi kurczaka, choc mieso z udek jest zdecydowanie bardziej soczyste. Jesli nie mozecie znalezc malych pieczarek, mozecie uzyc zwyklych i pokroic je w plasterki przed wrzuceniem na patelnie. Jako dodatek swietnie sprawdza sie pieczone ziemniaki.
Podaje przepis z moimi zmianami.

Potrawka z kurczaka z pieczarkami
Skladniki: 
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 2 lyzki oliwy z oliwek
- 500 g filetow z udek kurczaka
- maka, do obtoczenia miesa
- 50 g pancetty albo bekonu, pokrojonego w kostke
- 300 g malych pieczarek
- 2 duze szalotki, posiekane
- 250 ml bulionu drobiowego
- 1 lyzka bialego octu winnego
- 50 g mrozonych nasion soi (w oryginale groszek)
- 50 g zielonej fasolki szparagowej, przekrojonej na pol
- mala garsc natki pietruszki, posiekanej

Rozgrzac 1 lyzke oliwy na patelni. Mieso oproszyc sola i pieprzem, obtoczyc w mace i podsmazyc z obu stron na rumiany kolor. Zdjac z patelni, wlozyc pancette albo bekon oraz pieczarki, smazyc, az grzyby zmiekna, a bekon zrobi sie chrupiacy, nastepnie zdjac z patelni.
Dodac pozostala lyzke oliwy, smazyc szalotki przez okolo 5 minut, dodac bulion i ocet, gotowac przez 1-2 minuty. Na patelnie wlozyc z powrotem kurczaka, bekon i pieczarki, gotowac 15 minut. Dodac soje albo groszek oraz fasolke szparagowa, gotowac 3-5 minut, az warzywa zmiekna, nastepnie dodac natke pietruszki, wymieszac i podawac.


Photobucket

Sunday, 23 December 2012

Stir-fry z kaczki z imbirem i pak choi

Macie tak czasem, ze kupujecie cos i dopiero potem zastanawiacie sie, co z tego przygotujecie? Ja zwykle planuje menu z wyprzedzeniem i robie zakupy z mysla o tym, co planuje ugotowac, ale czasem dam sie poniesc.
Ostatnio skusily mnie mini fileciki z kaczych piersi. Bardzo lubie kaczke, ale nie mialam jeszcze do czynienia z jej miesem w takiej postaci, wiec nie bardzo wiedzialam, jak sie do niego zabrac. Pomysl na nie znalazlam na niezawodnej stronie BBC Good Food, a ze przepadam za orientalnymi daniami, spodobal mi sie od razu. Przygotowanie jest blyskawiczne, a efekt naprawde smaczny. Wprawdzie niektore skladniki moga wydawac sie egzotyczne, ale jesli lubicie azjatyckie smaki, istnieje spora szansa, ze macie je w domu. Kacze mieso nadaje daniu specyficznego charakteru; z kurczakiem pewnie tez byloby smacznie, ale z pewnoscia troche mniej interesujaco.
Podalam moj stir-fry z ryzem smazonym z jajkiem, ale rownie dobrym akompaniamentem beda nudle.

Stir-fry z kaczki z imbirem i pak choi
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- olej arachidowy
- 2 piersi kaczki, bez skory, pokrojone w cienkie paski
- 1 lyzka drobno posiekanego imbiru
- 1 czerwona chilli, pokrojona w plasterki
- 6 dymek, pokrojonych w plasterki
- 500 g pak choi, pokrojonego w plasterki
- 1 lyzeczka sosu sojowego (dalam jasny)
- 1 lyzka miodu
- 2 lyzki sosu ostrygowego
- 1 lyzeczka skrobi kukurydzianej

Rozgrzac woka albo duza patelnie i wlac 2 lyzeczki oleju arachidowego. Dodac kaczke i smazyc, mieszajac, przez 2 minuty, nastepnie przelozyc na talerz. Dodac jeszcze 1 lyzeczke oleju, wsypac na patelnie imbir, chilli, wiekszosc dymek i pak choi. Smazyc, az pak choi zmieknie.
Wlac sos sojowy, miod i sos ostrygowy, dodac podsmazona kaczke i smazyc przez minute. Skrobie dobrze wymieszac z 2 lyzeczkami zimnej wody i dodac do woka. Smazyc, az sos zgestnieje i zrobi sie blyszczacy. Przed podaniem udekorowac pozostala dymka.


duckstirfrywithgreens

Monday, 26 November 2012

Kurczak z kaparami, czerwonym octem winnym i bazylia

Istnieje chyba nieskonczona ilosc sposobow na przygotowanie kurczaka - nic dziwnego, ze tak czesto pojawia sie na stolach w wielu krajach. U mnie najczesciej goszcza piersi, ale od czasu do czasu znajduje swietny przepis na inna czesc kurczaka i nie moge mu sie oprzec.
Tak bylo z tym przepisem. Banalnie prosty, w miare szybki, a do tego wystarczajaco lekki, by zjesc go na kolacje... Wiedzialam, ze bedzie pysznie. I mialam racje! Wyrazisty, kwasny w smaku sos, ktory nie wiedziec czemu ma w sobie cos kojarzacego sie z latem, dodaje zwyczajnym, banalnym kurzym nogom charakteru. Pietruszke z oryginalnego przepisu zmuszona bylam zastapic bazylia i nieco obawialam sie efektu, ale zupelnie niepotrzebnie. Na pewno jeszcze wykorzystam ten sos - mysle, ze rownie dobrze bedzie pasowal np. do pieczonego dorsza.

Kurczak z kaparami, czerwonym octem winnym i bazylia
Skladniki:
(dla 2 osob)
- 2 nogi z kurczaka
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 2 szalotki, pokrojone w plasterki
- 4 lyzki czerwonego octu winnego
- 250 ml bulionu drobiowego
- 2 pomidory, oczyszczone z nasion i pokrojone w kostke
- 2 lyzki kaparow
- maslo
- 1/2 malego peczka bazylii, posiekanego

Doprawic kurczaka sola i pieprzem, a nastepnie podsmazyc na oliwie przez okolo 7-10 minut, przewracajac co jakis czas. Zdjac z patelni i odstawic. Na patelnie dodac szalotki i smazyc przez kilka minut, az zmiekna. Dodac ocet i odparowac niemal calkowicie, nastepnie wlac bulion i podsmazonego wczesniej kurczaka. Gotowac pod przykryciem przez 20 minut, dodac pomidory i kapary, ponownie przykryc i gotowac kolejne 10 minut. Dodac lyzke masla oraz bazylie, wymieszac. Podawac kurczaka polanego sosem w akompaniamencie chrupiacych lisci salat.


Photobucket

Friday, 9 November 2012

Zupa-krem z burakow z imbirem

Kiedy temperatury spadaja, a dni staja sie krotsze, na moim stole zaczynaja krolowac geste, kremowe zupy.  Owszem, robie je takze latem, ale to wlasnie zima spelniaja swoja najwazniejsza (obok napelniania zoladka) funkcje: rozgrzewaja i sprawiaja, ze robi sie blogo na sercu.
Buraki to takie zimowe warzywo, prawda? Do niedawna kojarzyly mi sie wylacznie ze swiatecznym barszczem i potrzeba bylo czasu, bym dostrzegla ich inne zastosowania. Ta zupa wpadla mi w oko, kiedy pierwszy raz przegladalam "Scandilicious" Signe Johansen. Urzekl mnie jej kolor, zachwycila kremowa konsystencja, ale przede wszystkim zauroczyla niezwykla kombinacja rozgrzewajacych, korzennych przypraw. Czulam, ze bedzie wspaniala - i nie mylilam sie! Lekka i zdrowa, a przy tym pelna smaku, to idealna zupa na chlodne, jesienno-zimowe wieczory. Nic dziwnego, ze Skandynawowie za nia przepadaja!
Jesli chcemy, by zupa byla weganska, nic prostszego: wystarczy pominac dekoracje w postaci kleksa smietany.
Do wspolnego pichcenia namowilam Gin.

Zupa-krem z burakow z imbirem
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 cebula, grubo posiekana
- 1 marchew, grubo posiekana
- 1 lodyga selera naciowego, grubo posiekana
- 2 lyzki oleju roslinnego
- 2 gwiazdki anyzu gwiazdzistego
- 1/2 lyzeczki mielonego ziela angielskiego
- 1/2 lyzeczki mielonego jalowca
- 1/2 lyzeczki mielonej galki muszkatolowej
- 1/2 lyzeczki mielonego imbiru
- 5-cm kawalek swiezego imbiru, obrany i starty
- 450 g ugotowanych burakow, pokrojonych w kawalki
- 800 ml goracego bulionu warzywnego
- 1-2 lyzki octu jablkowego
- 1-2 lyzki Akvavitu, wodki albo dzinu (u mnie Zoladkowa Gorzka)
- sol i pieprz, do smaku
- 4 lyzki kwasnej smietany albo creme fraiche (opcjonalnie)
- posiekany szczypiorek, do dekoracji (opcjonalnie)

Olej rozgrzac w duzym garnku, dodac marchew, cebule i seler, dusic przez kilka minut, az zmiekna. Dodac suche przyprawy i polowe swiezego imbiru, smazyc przez minute, wciaz mieszajac. Dodac buraki, bulion, ocet i wodke, doprawic sola i pieprzem, gotowac, az zacznie bulgotac, a nastepnie gotowac jeszcze przez 15-20 minut na srednim ogniu. Zmiksowac na gladko za pomoca blendera, doprawic do smaku sola, pieprzem i pozostalym swiezym imbirem. Przed podaniem mozna udekorowac kleksem kwasnej smietany i odrobina posiekanego szczypiorku.


Photobucket


Przepis dodaje do akcji Kuchnia Skandynawska.

Thursday, 8 November 2012

Salatka z kasza jeczmienna i dynia

Sa takie przepisy, co do ktorych jestem pewna, ze przypadna nam do gustu. Wystarczy, ze przeczytam liste skladnikow - i juz wiem, ze to danie bedzie sukcesem. I sa takie, co do ktorych mam pewne watpliwosci, ale probuje i tak, bo jestem ciekawa efektow.
Ta salatka nalezy do tej drugiej kategorii. I, prawde mowiac, nadal nie jestem pewna, co o niej myslec. Z jednej strony bardzo smakowal mi balsamiczny dressing, ktory swietnie przelamal neutralny, lekko orzechowy posmak kaszy. Delikatne szparagi, wyraziste oliwki i cudownie aromatyczne suszone pomidory swietnie do niej pasowaly. Tylko... No wlasnie: dynia. Podejrzewam, ze autorowi przepisu chodzilo wlasnie o to, by przelamac smak salatki kawalkami pieczonej, slodkiej dyni. Jak dla mnie ten pomysl nie byl szczegolnie trafiony. Wiec kiedy nastepnym razem zrobie te salatke - a zrobie! - bedzie ubozsza o ten jeden skladnik.
Wraz ze mna pichcili dzis Mopsik i Bartoldzik.

Salatka z kasza jeczmienna i dynia
Skladniki:
(dla 8 osob; robilam z 1/4, pozostala dynie wykorzystalam do gnocchi)
- 1 dynia butternut, obrana i pokrojona w dlugie kawalki
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 250 g kaszy jeczmiennej
- 300 g brokulow (najlepiej odmiana Tenderstem), pokrojonych na kawalki
- 100 g suszonych pomidorow w oleju, pokrojonych w plastry
- 1 mala czerwona cebula, pokrojona w kostke
- 2 lyzki pestek z dyni
- 1 lyzka malych kaparow, oplukanych
- 15 czarnych oliwek, bez pestek
- 20 g swiezych lisci bazylii, posiekanych (z rozpedu zapomnialam dodac)
Dressing:
- 5 lyzek octu balsamicznego
- 6 lyzek oliwy z oliwek extra virgin
- 1 lyzka musztardy Dijon
- 1 zabek czosnku, drobno posiekany

Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem), Dynie ulozyc na blasze do pieczenia i skropic oliwa. Piec przez 20 minut.
Kasze gotowac przez okolo 25 minut w osolonej wodzie, az bedzie al dente. W misce wymieszac skladniki dtressingu, doprawic sola i pieprzem. Odcedzic kasze, przelozyc do duzej miski, zalac dressingiem, wymieszac i odstawic do ostygniecia.
Brokuly ugotowac w osolonej wodzie, az beda miekkie, ale nie rozgotowane, a nastepnie odcedzic, przelac zimna woda i osuszyc. Dodac brokuly i pozostale skladniki do kaszy, wymieszac. Mozna jesc na cieplo lub zimno; salatka wytrzyma w lodowce przez 3 dni.



Photobucket