Showing posts with label kaczka. Show all posts
Showing posts with label kaczka. Show all posts

Sunday, 23 December 2012

Stir-fry z kaczki z imbirem i pak choi

Macie tak czasem, ze kupujecie cos i dopiero potem zastanawiacie sie, co z tego przygotujecie? Ja zwykle planuje menu z wyprzedzeniem i robie zakupy z mysla o tym, co planuje ugotowac, ale czasem dam sie poniesc.
Ostatnio skusily mnie mini fileciki z kaczych piersi. Bardzo lubie kaczke, ale nie mialam jeszcze do czynienia z jej miesem w takiej postaci, wiec nie bardzo wiedzialam, jak sie do niego zabrac. Pomysl na nie znalazlam na niezawodnej stronie BBC Good Food, a ze przepadam za orientalnymi daniami, spodobal mi sie od razu. Przygotowanie jest blyskawiczne, a efekt naprawde smaczny. Wprawdzie niektore skladniki moga wydawac sie egzotyczne, ale jesli lubicie azjatyckie smaki, istnieje spora szansa, ze macie je w domu. Kacze mieso nadaje daniu specyficznego charakteru; z kurczakiem pewnie tez byloby smacznie, ale z pewnoscia troche mniej interesujaco.
Podalam moj stir-fry z ryzem smazonym z jajkiem, ale rownie dobrym akompaniamentem beda nudle.

Stir-fry z kaczki z imbirem i pak choi
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- olej arachidowy
- 2 piersi kaczki, bez skory, pokrojone w cienkie paski
- 1 lyzka drobno posiekanego imbiru
- 1 czerwona chilli, pokrojona w plasterki
- 6 dymek, pokrojonych w plasterki
- 500 g pak choi, pokrojonego w plasterki
- 1 lyzeczka sosu sojowego (dalam jasny)
- 1 lyzka miodu
- 2 lyzki sosu ostrygowego
- 1 lyzeczka skrobi kukurydzianej

Rozgrzac woka albo duza patelnie i wlac 2 lyzeczki oleju arachidowego. Dodac kaczke i smazyc, mieszajac, przez 2 minuty, nastepnie przelozyc na talerz. Dodac jeszcze 1 lyzeczke oleju, wsypac na patelnie imbir, chilli, wiekszosc dymek i pak choi. Smazyc, az pak choi zmieknie.
Wlac sos sojowy, miod i sos ostrygowy, dodac podsmazona kaczke i smazyc przez minute. Skrobie dobrze wymieszac z 2 lyzeczkami zimnej wody i dodac do woka. Smazyc, az sos zgestnieje i zrobi sie blyszczacy. Przed podaniem udekorowac pozostala dymka.


duckstirfrywithgreens

Tuesday, 13 November 2012

Confit z kaczki ze smazonymi ziemniakami

Kaczka nie pojawia sie na moim stole czesto. Wlasciwie sama nie wiem, dlaczego, bo przeciez tak latwo ja przygotowac. Tak, wymaga troche wiecej czasu niz popularny kurczak, ale za to przewyzsza go walorami smakowymi.
Confit z kaczki to francuskie danie, ktore wywodzi sie z Perigord, regionu znanego z kaczego i gesiego foie gras. Tradycyjnie podawane z ziemniakami smazonymi na kaczym lub gesim tluszczu, zdecydowanie nie jest to danie dla tych, ktorzy licza kalorie. Prawde mowiac, nawet, gdybym je liczyla, dla tego smaku bylabym sklonna na chwile o tym zapomniec. Bo danie jest naprawde wysmienite, choc proste. A moze wlasnie dlatego?
Przepis wyszperalam w "World Kitchen" Gordona Ramsaya. Na pewno wroce do niego jeszcze, gdy za oknem scisnie mroz.

Confit z kaczki ze smazonymi ziemniakami
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 4 kacze nogi
- gruboziarnista sol (najlepsza bedzie kamienna)
- kilka galazek tymianku
- 3 zabki czosnku, obrane i pokrojone w plasterki
- 2 liscie laurowe
- 700 g kaczego lub gesiego smalcu
Ziemniaki:
- 500 g malych, zwartych ziemniakow, obranych i przekrojonych na pol (moje byly nieco wieksze, wiec pokroilam je w plastry)
- drobno posiekane listki z 1 galazki rozmarynu
- sol i pieprz, do smaku

Kacze nogi oproszyc sola i odstawic na godzine w temperaturze pokojowej. Po uplywie tego czasu oplukac i osuszyc recznikiem papierowym, a nastepnie umiescic w naczyniu zaroodpornym i dodac czosnek, tymianek i liscie laurowe. Smalec rozpuscic w garnku na malym ogniu. Kiedy zrobi sie przezroczysty, zalac nim mieso, tak, by bylo calkowicie zakryte.
Rozgrzac piekarnik do 140 stopni (120 z termoobiegiem). Przykryc mieso folia aluminiowa i wlozyc do piekarnika na okolo 2 godziny, az mieso zrobi sie kruche i zacznie odchodzic od kosci. Wyjac z piekarnika. Zwiekszyc temperature do 200 stopni (180 z termoobiegiem), tluszcz przelac do miski i odstawic. Kaczke wlozyc ponownie do naczynia, skorka do dolu, i piec przez kolejne 15-20 minut, przewracajac w polowie, by skorka zrobila sie chrupiaca.
W miedzyczasie ugotowac ziemniaki w osolonej wodzie przez okolo 5 minut, tak, by nieco zmiekly, ale nie ugotowaly sie do konca. Odcedzic i zostawic na kilka minut, by wyschly - dzieki temu beda chrupiace. Rozgrzac patelnie na dosc duzym ogniu, wlac odrobine odlozonego tluszczu. Kiedy bedzie goracy, dodac ziemniaki wraz z rozmarynem i dobrze doprawic sola i pieprzem. Smazyc na zlotobrazowy kolor. Podawac z kaczka i, opcjonalnie, odrobina gruboziarnistej musztardy oraz fasolka szparagowa.


Photobucket

Tuesday, 8 November 2011

Prosto i efektownie. Pieczone kacze uda i puree ze slodkich ziemniakow.

Kaczka nie pojawia sie u mnie zbyt czesto. Sama nie wiem, dlaczego, bo przepadam za nia. Najbardziej smakuja mi udka: delikatne, soczyste, pyszne mieso nie potrzebuje szczegolnej uwagi, wystarczy troche przypraw, godzinka w piekarniku - i juz.
Ten przepis zaintrygowal mnie od pierwszego wejrzenia. Zadnych wymyslnych marynat, zadnych zbednych dodatkow - a jednak jest w nim cos wykwintnego. Moze te szalotki, delikatne, slodkie, miekkie po dlugim pieczeniu w swych papierowych skorkach? Moze to dodatek bialego wina, ktore nie gra wprawdzie pierwszych skrzypiec, ale jest wyraznie wyczuwalne? Moze to puree ze slodkiego ziemniaka, pachnace maslem i galka muszkatolowa?
To nie jest obiad dla tych, ktorzy sie spiesza: kacze uda wymagaja dlugiego pieczenia. Na szczescie nie jest to rowniez danie pracochlonne. Ot, wystarczy wlozyc mieso do piekarnika, w miedzyczasie przygotowac puree - i juz. Efekt? Eleganckie danie, w ktorym wszystkie smaki doskonale sie komponuja.

Pieczone kacze uda i puree ze slodkich ziemniakow
Skladniki:
(dla 6 osob, robilam z 1/3)
- 6 kaczych ud, ponakluwanych widelcem
- 12 szalotek
- 1/4 lyzeczki zmielonego ziela angielskiego
- 2 liscie laurowe
- 300 ml bialego wina
- maly peczek natki pietruszki, posiekany
Puree:
- 2 duze slodkie ziemniaki, obrane i pokrojone w kawalki
- maslo
- galka muszkatolowa

Rozgrzac piekarnik do 190 stopni (170 z termoobiegiem). Ulozyc kacze uda w jednej warstwie w naczyniu zaroodpornym, powtykac szalotki i liscie laurowe miedzy mieso. Ziele angielskie wymieszac z 1/2 lyzeczki soli i posypac udka. Piec przez godzine, nastepnie odlac wiekszosc tluszczu (mozna zachowac go do pieczenia ziemniakow), wlac wino i wstawic do piekarnika na kolejne 20 minut.
W tym czasie ugotowac slodkie ziemniaki, az beda miekkie, a nastepnie rozgniesc z duza lyzka masla i odrobina galki muszkatolowej. Dobrze przyprawic sola i pieprzem. Na kazdym talerzu ulozyc solidna lyzke puree, oprzec o nie kacze udo, polac sosem z naczynia, w ktorym pieklo sie mieso, udekorowac pieczonymi szalotkami i posiekana pietruszka.


Photobucket

Tuesday, 10 May 2011

Z hinduska nuta. Kaczka i pilaf z pomidorami.

Choc przepadam za miesem kaczki, to nie jego obecnosc urzekla mnie w tym przepisie, a dodatek w postaci pilafu. Nie jest tajemnica, ze lubie azjatyckie smaki i potrawy pelne aromatycznych przypraw. Dlatego wystarczylo jedno spojrzenie na liste skladnikow - i juz wiedzialam, ze moje kubki smakowe beda zachwycone.
Mialam racje: pilaf jest naprawde pyszny, pelen wyrazistych nut, ktore razem tworza wspaniala kompozycje. Kurkuma i pomidory nadaja ryzowi pieknego, slonecznego, pomaranczowego koloru. Wydaje mi sie, ze kaczke mozna by rownie dobrze zastapic kurczakiem. Ba, jak dla mnie mogloby w ogole nie byc zadnego miesnego elementu, tylko ten ryz. To on, choc teoretycznie jest tylko dodatkiem, gra tutaj pierwsze skrzypce.

Smazona kacza piers i pomidorowy pilaf
Skladniki:
(dla 1 osoby; robilam z podwojnej porcji, nie podwajalam tylko ilosci cynamonu)
Pilaf:
- 100 g dlugoziarnistego ryzu
- 1 laska cynamonu
- 2 nasiona kardamonu, lekko zgniecione
- 2 gozdziki
- 1 lisc laurowy
- odrobina oleju roslinnego
- 1 lyzka nasion kolendry, uprazonych i zgniecionych
- 15 g swiezego korzenia imbiru, obranego i drobno posiekanego
- 1/4 lyzeczki kurkumy
- 2 pomidory, posiekane
- mala garsc swiezej kolendry, posiekanej (nie mialam, wiec pominelam)
- szczypta drobnego cukru
Kaczka:
- 1 kacza piers
- sol i swiezo zmielony czarny pieprz

Ryz, cynamon, jedno nasiono kardamonu, gozdziki i lisc laurowy umiescic w garnku, zalac woda, doprowadzic do wrzenia, a potem gotowac pod przykryciem przez ok. 10 minut, az ryz zrobi sie miekki. Odcedzic i wrzucic z powrotem do garnka.
Olej roslinny rozgrzac w garnku, dodac nasiona kolendry, imbir, pozostaly kardamon i kurkume i smazyc na malym ogniu przez 1-2 minuty. Dodac do ryzu. Pomidory i polowe kolendry zblendowac lekko w malakserze. Dodac cukier i dorzucic pomidorowa miksture do ryzu, wymieszac. Dodac pozostala kolendre, zdjac z ognia, doprawic do smaku.
Porzadnie rozgrzac mala patelnie. Naciac skore na piersi kaczki ostrym nozem, doprawic sola i pieprzem i polozyc mieso na patelni skora do dolu. Smazyc przez 5-7 minut, az skorka zrobi sie zlotobrazowa i lekko chrupiaca. Przewrocic, zmniejszyc ogien i smazyc jeszcze przez okolo 5 minut, tak, by mieso bylo nadal lekko rozowe w srodku. Odstawic na 5 minut, a pote pokroic w grube plastry i podawac na ryzu.

Friday, 25 March 2011

Piers z kaczki po tajsku

Ostatnio doszlam do wniosku, ze choc mam sporo wszelkiej masci ksiazek kulinarnych, rzadko z nich korzystam, wybierajac przepisy znalezione w internecie. Tak wiec postanowilam sobie, ze w najblizszym czasie zrobie uzytek z wszystkich tych ksiazek i ksiazeczek.
Na pierwszy ogien poszla kacza piers z chilli i limonka, znaleziona w ksiazeczce "Everyday Thai", wydanej przez Parragon Books. Mam kilka ksiazek z tej serii - sa niedrogie, niewielkie, mile dla oka i pelne smakowitych receptur, ktore warto wyprobowac. Ta zaintrygowala mnie niebanalnym polaczeniem smakow: jest tu troche slodyczy, odrobina kwaskowatosci i pikantna nuta. Pominelam tylko dzem sliwkowy, doszlam bowiem do wniosku, ze bedzie troche za slodko jak na moj gust, ale to juz kwestia indywidualnych upodoban. Mieso podalam z ryzem basmati z dodatkiem - a jakze - limonki i posiekanej kolendry oraz z odrobina zieleniny. Wiadomo, wiosna.

Kacze piersi z chilli i limonka 
Skladniki:
(na 4 osoby, a ze jadlam tylko ja, robilam z 1/4 porcji)
- 4 kacze piersi bez kosci, ale ze skorka
- 2 zabki czosnku, przepuszczone przez praske
- 4 lyzeczki brazowego cukru
- 3 lyzki soku z limonki
- 1 lyzka sosu sojowego
- 1 lyzeczka sosu chilli
- 1 lyzeczka oleju roslinnego (smazylam na suchej patelni, wszak kaczka sama w sobie jest wystarczajaco tlusta)
- 2 lyzki dzemu sliwkowego (pominelam)
- 150 ml bulionu z kurczaka
- sol i pieprz

Ostrym nozem naciac dosc gleboko skore na kaczych piersiach tak, by powstala ukosna kratka. Ulozyc w szerokim naczyniu (wazne: nie moze byc metalowe). Wymieszac czosnek, cukier, sok z limonki i oba sosy. Tak powstala marynata polac mieso (powinno byc rownomiernie pokryte z obu stron) i odstawic do lodowki na minimum 3 godziny; mozna zostawic na noc. Kiedy bedzie gotowe, odsaczyc z marynaty, zachowujac ja na pozniej, i smazyc na porzadnie rozgrzanej, wysmarowanej olejem patelni, skorka do dolu, przez okolo 5 minut. Nadmiar tluszczu, ktory sie wytopi, zlac z patelni. Przewrocic mieso na druga strone i smazyc jeszcze 2-3 minuty. Dodac marynate, bulion i dzem, smazyc na niewielkim ogniu przez kolejne 2 minuty. Doprawic do smaku sola i pieprzem. Przelozyc na talerze, polac sokami z patelni i podawac z ryzem i zielenina.


Przepis dodaje do azjatyckiej akcji Ireny i Andrzeja.

Monday, 14 February 2011

Kaczka inaczej

Walentynki ani mnie ziebia, ani parza. Nie potrzebuje specjalnej okazji, by sprezentowac cos mojemu Mezczyznie. Nie musze w ten jeden dzien dwoic sie i troic, by pokazac Mu, ze mi na nim zalezy. Czy "Kocham cie" wypowiedziane 14 lutego ma wieksza wartosc, niz te same slowa wymowione innego dnia?
No wlasnie.
Pyszna kolacje tez moge przygotowac bez okazji. Tak wiec dzisiejsza kaczka nie jest do konca walentynkowa. Nie jest tez szczegolnie wykwintna ani przesycona afrodyzjakami. Na pewno jest interesujaca. I, niestety, dosc pracochlonna. Trzeba sie rowniez liczyc z wysoka srerta naczyn do zmywania. Czy warto? Moim zdaniem, tak. Zwlaszcza wielbiciele intensywnych, ostrych smakow beda zadowoleni.

Kaczka w miodzie i czarnym pieprzu z aromatycznym ryzem i sosem z papryki i chilli
Skladniki:
(teoretycznie dla 1 osoby; ja nie zmienilam nic, poza dodaniem jeszcze jednej piersi, i uwazam, ze porcje byly wystarczajaco duze)
Na mieso:
- 1 kacza piers ze skorka (u mnie 2)
- sol i swiezo mielony pieprz
- 2 lyzki plynnego miodu
- 2 lyzki czerwonego wina
- 25 g masla

Kaczke oczyscic z nadmiaru tluszczu i sciegien, naciac skore ostrym nozem tak, zeby powstala kratka i natrzec sola i pieprzem po obu stronach. Ulozyc skora do dolu na patelni, ktora mozna wlozyc do piekarnika. Smazyc na srednim ogniu, az skorka zbrazowieje, odlewajac co jakis czas wytopiony tluszcz. Przewrocic na druga strone, posmarowac miodem i wlozyc do piekarnika (u mnie rozgrzany do 190 stopni) na 12-15 minut, az mieso sie upiecze. Zdjac kaczke z patelni, odlozyc na bok, a patelnie znow postawic na gazie, wlac wino i zeskrobac drewniana lyzka to, co przywarlo do dna. Gotowac przez 3-4 minuty, az sie zredukuje, potem dodac maslo i rozpuscic.


Aromatyczny ryz:
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1/2 cebuli, pokrojonej w kliny
- 1 zabek czosnku, grubo posiekany
- 1 lyzeczka mielonej kurkumy
- 1/2 lyzeczki rozgniecionych nasion kolendry
- 200 g ryzu basmati
- 300 ml wrzacej wody
- sol i swiezo mielony czarny pieprz
 
Oliwe rozgrzac na patelni, smazyc cebule i czosnek na malym ogniu przez okolo 5-7 minut, az cebula sie zeszkli. Dodac kurkume i kolendre, wymieszac. Wsypac ryz i wymieszac tak, by ziarna pokryly sie olejem. Wlac wode i przyprawic sola i pieprzem. Zagotowac, zmniejszyc ogien i gotowac przez 10-12 minut, az ryz zmieknie.
 
Sos z papryki i chilli
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1/4 posiekanej cebuli
- 1 posiekany zabek czosnku
- 1/2 posiekanej czerwonej papryki, bez nasion
- 1 swieza czerwona papryczka chilli, bez nasion, drobno posiekana
- 150 ml bulionu warzywnego

Rozgrzac oliwe, podsmazyc cebule i czosnek na malym ogniu przez 5-7 minut. Dodac papryke i chilli, gotowac przez 3-4 minuty, az zmiekna. Zalac bulionem, doprawic sola i pieprzem i doprowadzic do wrzenia. Gotowac na malym ogniu przez 8-10 minut. Przerobic blenderem na gladki sos.
 
Ryz wylozyc na talerze, kazda kacza piers pokroic na 4 grube plastry i ulozyc je na ryzu. Polac glazura z wina i masla. Sosem paprykowym wyrysowac okrag wokol ryzu (nie udalo mi sie tego dokonac, ale nic to, liczy sie smak.)
 
 
A ze kaczuszka znalazla sie w naszym walentynkowym menu, dodaje ja do akcji Walentynki - czym TO sie je?