Showing posts with label Jamie Oliver. Show all posts
Showing posts with label Jamie Oliver. Show all posts

Tuesday, 9 July 2013

Orientalna wieprzowina z nudlami

Wieprzowina nie pojawia sie na moim stole czesto, ale jesli juz sie pojawia, to zwykle w orientalnym wydaniu. Za tradycyjnym schabowym nie przepadam, przeraza mnie nasiaknieta tluszczem panierka. Zdecydowanie wole wieprzowine w innych daniach, a chyba najbardziej lubie ja w potrawach typu stir-fry.
To chyba najbardziej czasochlonny stir-fry, jaki zdarzylo mi sie robic. Samo smazenie to pestka, ale za to ile sie trzeba nakroic, narwac i nasiekac! Ale zdecydowanie warto, bo danie jest naprawde pyszne. Juz same nudle zachwycaja roznorodnoscia smakow i tekstur: chrupiaca papryka kontrastuje z miekkimi grzybami, gorzkawa zielen pak choi zgrywa sie z pikantnoscia chilli. Wieprzowina z dodatkiem pieprzu syczuanskiego jest w zasadzie tylko dodatkiem i z powodzeniem mozna sie bez niej obejsc. Jesli jednak jestescie miesozerni, warto ja dodac dla jeszcze wiekszego urozmaicenia.

Orientalna wieprzowina z nudlami
Skladniki:
(dla 4 osob)
- mala garsc ziaren pieprzu syczuanskiego
- 700 g chudej wieprzowiny, pokrojonej w cienkie paski
- 2 lyzeczki oleju sezamowego
- 2 lyzki oleju slonecznikowego
- 2 lyzki swiezo startego korzenia imbiru
- 1-3 swieze czerwone papryczki chilli, do smaku (ja dalam dwie)
- 125 g boczniakow, porwanych na kawalki
- 125 g grzybow shiitake, pokrojonych na polowki
- 1 czerwona papryka, oczyszczona z nasion i pokrojona w kawalki
- 1 peczek dymki, pokrojojnej w plasterki
- 200 g pak choi, posiekanego
- 2 zabki czosnku, drobno posiekane
- 300 g kielkow fasoli
- 300 g nudli jajecznych
- 2 lyzeczki sosu rybnego
- 6 lyzek sosu ostrygowego
- maly peczek swiezej kolendry, posiekanej
- 75 ml bulionu drobiowego
- ciemny sos sojowy, do smaku

Pieprz rozgniesc w mozdzierzu i wetrzec w wieprzowine. Ugotowac makaron wedlug instrukcji na opakowaniu.
Dobrze rozgrzac woka i patelnie. Do woka wlac olej sezamowy i slonecznikowy, dodac imbir, chilli i grzyby i smazyc przez minute, mieszajac, az lekko sie zrumienia. Dodac papryke, dymke, pak choi, czosnek i kielki, smazyc, az pak choi zwiednie. Dodac nudle, sos sojowy, sos ostrygowy, kolendre i bulion. Smazyc przez 2-3 minuty, doprawic do smaku sosem sojowym.
W miedzyczasie wlac odrobine oleju slonecznikowego na patelnie i smazyc wieprzowine przez 3-4 minuty, az mieso bedzie ugotowane i lekko zarumienione. Podawac z nudlami.


 photo orientalporkstirfry_zps7ad8b800.jpg

Thursday, 14 March 2013

Wolowe kofty z soczewica

Chyba kazdy bloger od czasu do czasu czuje, ze cos sie w nim wypalilo. Nie ma weny do pisania, nie jest w stanie sklecic nawet najprostszej, najkrotszej notki, nie czuje tego nieodpartego pragnienia, by upichcic cos, czym bedzie chcial sie podzielic ze swiatem. Wiedzialam, ze predzej czy pozniej to wypalenie dopadnie i mnie.
No i dopadlo.
Ale predzej czy pozniej pojawia sie swiatelko w tunelu. Ochota do pisania wrocila, wiec i ja wracam na bloga.
A wracam z wariacja na temat curry z wolowymi koftami Jamiego Olivera. Przepis wyszperalam w jego najnowszej ksiazce, "15-Minute Meals". Z ksiazki na pewno bede jeszcze korzystac, bo jest pelna ciekawych przepisow. Podejrzewam, ze niektore z zawartych w niej dan faktycznie mozna przygotowac w 15 minut, choc jestem pewna, ze po takim blyskawicznym gotowaniu kuchnia przypomina pobojowisko... Ja osobiscie wole spedzic w kuchni troche wiecej czasu, ale nie zostawiac po sobie balaganu jak po przejsciu tornado.
Wersja Jamiego jest zdecydowanie indyjska; ja postanowilam pokombinowac troche i nadac moim koftom arabskiego charakteru. Nie ma wiec gestego sosu z wyrazna nuta mleka kokosowego. Zamiast tego jest pomidorowy sos pachnacy kuminem i kolendra. Same kofty sa naprawde smaczne i sycace dzieki dodatkowi soczewicy. Jako dodatek podalam do nich ryz z groszkiem, ale z powodzeniem mozecie je zajadac z kuskusem albo chlebkami pita.

Wolowe kofty z soczewica
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 250 g ugotowanej soczewicy puy
- 1/2 lyzeczki kuminu
- 1/2 lyzeczki sumaku
- 1/2 lyzeczki mielonej kolendry
- 400 g chudej mielonej wolowiny
- oliwa z oliwek
- 2 zabki czosnku
- 3 dojrzale pomidory
- 2 dymki
- 1 swieza zielona chilli
- peczek swiezej kolendry (oddzielnie lodyzki i liscie)
- 1 lyzeczka kurkumy

Soczewice wlozyc do miski wraz z miesem, kuminem, sumakiem i mielona kolendra, doprawic sola i pieprzem, dobrze wymieszac, az powstanie zwarta masa. Za pomoca wilgotnych rak formowac z niej podluzne kofty (u Jamiego wyszlo 12, u mnie - 16). Na patelni rozgrzac lyzke oliwy i podsmazyc na niej kofty, az zrumienia sie z kazdej strony.
Wlozyc pomidory, czosnek, dymki, chilli, lodyzki kolendry i kurkume do malaksera, dodac 3-4 lyzki wody, zmiksowac na gesty sos. Zalac nim kofty, doprowadzic do wrzenia i gotowac, az zgestnieje (u mnie jakies 6-7 minut). Doprawic do smaku. Przed podaniem udekorowac liscmi kolendry, mozna tez dodac lyzke naturalnego jogurtu i kilka plasterkow swiezej chilli.




 photo beefkoftasjamie_zpsfc00480b.jpg


Przepis dodaje do III Festiwalu Kuchni Arabskiej.


(III Festiwal Kuchni Arabskiej

Monday, 17 December 2012

Zielone chilli Jamiego

Slowo "chilli" jako nazwa dania kojarzy sie glownie z chilli con carne, pyszna, ale dosc ciezka potrawe wywodzaca sie z kuchni tex-mex. Nie wszyscy jednak wiedza, ze istnieja rowniez inne warianty chilli. Ten, wyszperany w "Jamie's America", jest jednym z najlepszych, jakie dane mi bylo testowac.
Lzejsze i bardziej rzeskie w smaku niz jego popularny kuzyn, ale jednoczesnie sycace i rozgrzewajace, sprawdzi sie doskonale w chlodny zimowy wieczor, choc rownie dobrze mozecie je zaserwowac latem. Danie jest pikantne, choc nie na tyle, by wypalac dziure w podniebieniu, a do tego proste w przygotowaniu. Jesli na drugi dzien zostanie wam troche miesnego nadzienia, wypchajcie nim tortille, dodajcie kilka lisci chrupiacej salaty i odrobine naturalnego jogurtu lub kwasnej smietany, zawincie i zabierzcie do pracy na lunch.

Zielone chilli Jamiego
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- oliwa z oliwek
- 800 g mielonej wieprzowiny dobrej jakosci
- 1 lyzeczka suszonej szalwi
- 2 cebule, obrane i posiekane
- 3 zabki czosnku, obrane i pokrojone w cienkie plasterki
- 2 zielone papryki, oczyszczone z nasion i posiekane
- 6 malych zielonych chilli, posiekanych
- 4 duze, dojrzale pomidory, pokrojone w drobna kostke
- liscie z 1 salaty rzymskiej
- maly peczek swiezej miety
- 4 dymki
- placki tortilli
- opcjonalnie: 1 limonka oraz kwasna smietana albo naturalny jogurt

Na duzej patelni rozgrzac na duzym ogniu odrobine oliwy. Dodac mieso, szalwie, doprawic sola i pieprzem. Smazyc mieso przez kilka minut, mieszajac od czasu do czasu. Dodac cebule, czosnek, papryke i chilli, wymieszac wszystko razem i smazyc przez 15 minut na duzym ogniu, az woda z miesa odparuje, a wszystko zacznie sie robic zlociste. Dodac pomidory i, ewentualnie, pol szklanki wody, pamietajac, ze chilli musi byc dosc suche. Zmniejszyc ogien i gotowac przez okolo 10 minut.
W miedzyczasie porwac salate, posiekac liscie miety i pokroic dymki w cienkie plasterki. Doprawic mieso do smaku sola i pieprzem, dodac polowe posiekanej miety, mozna rowniez wcisnac sok z limonki.
Podgrzac tortille w piekarniku (w 180 stopniach przez kilka minut) albo na suchej patelni przez 30 sekund. Ulozyc po jednym placku w misce, na wierzch nalozyc kilka lyzek chilli, liscie salaty i lyzke jogurtu albo kwasnej smietany. Posypac pozostala mieta i pokrojona dymka i podawac natychmiast, najlepiej z zimnym piwem.


jamiesgreenchilli

Tuesday, 27 November 2012

Szwedzka salatka Cezar

Do tego przepisu, wyszperanego w "Jamie Does" Jamiego Olivera, przymierzalam sie dlugo. Choc bardzo sie staralam, nie zdazylam z nia na skandynawska akcje Mopsika. Zastanawialam sie, czy w ogole sie do niej zabierac. No bo tak: skladniki nie sa z tych, ktore zawsze mam w domu, trzeba kupic je specjalnie, a do tego nie wiadomo, czy spelni oczekiwania...
Spelnila. Ba, przerosla je nawet. Po pierwszym kesie Mezczyzna wydal z siebie pelne zadowolenia "Mmmm..." i juz wiedzialam, ze bylo warto. To bardzo konkretna, sycaca salatka: jest tu i kurczak, i bekon, i chrupiace grzanki z zytniego chleba. Sa przepiorcze jajka, ktorych nie udalo mi sie ugotowac na nie-do-konca twardo, ale moze nastepnym razem bede miala wiecej szczescia. Jest wreszcie pyszny, pachnacy koperkiem, kwasny dressing, w oryginale na bazie kwasnej smietany, u mnie, z braku smietany, na naturalnym jogurcie. Do tego kilka garsci zieleniny i kilka platkow sera. Mysle, ze gdyby salatka Cezar narodzila sie w Szwecji, wygladalaby wlasnie tak.

Szwedzka salatka Cezar
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 2 lyzeczki nasion fenkula
- sol i pieprz
- oliwa z oliwek
- 4 piersi z kurczaka, ze skorka
- 12 przepiorczych jaj
- 200 g ciemnego zytniego chleba
- 6 plastrow wedzonego bekonu (najlepszy bedzie taki z przerostami tluszczu)
- 4 duze garsci mieszanych lisci salat (rzymska, radicchio, czerwona cykoria...), porwanych
- rzezucha, oliwa z oliwek extra virgin oraz platki sera Vasterbotten, Parmezanu albo Pecorino, do dekoracji
Dressing:
- 100 g kwasnej smietany (u mnie jogurt naturalny)
- sok z 1/2 cytryny
- bialy ocet winny
- 4 fileciki anchois
- maly peczek swiezego koperku

Rozgrzac piekarnik do 190 stopni. Nasiona fenkula rozgniesc w mozdzierzu wraz z sola i pieprzem. Skropic piersi kurczaka oliwa, a nastepnie natrzec mieso przyprawami, wlozyc do naczynia zaroodpornego i piec przez 20 minut, albo do momentu, kiedy mieso bedzie upieczone. Przelozyc mieso na talerzyk, soki pozostale po pieczeniu zostawic w naczyniu.
Zwiekszyc temperature piekarnika do 200 stopni. Porwac chleb na kawalki na jeden kes i obtoczyc w sokach po pieczeniu kurczaka. Kiedy chleb bedzie juz dobrze nimi nasaczony, rozlozyc jego kawalki rownomiernie na dnie naczynia i przykryc plastrami bekonu. Piec przez okolo 10 minut, az bekon zrobi sie chrupiacy. Odsaczyc z nadmiaru tluszczu na reczniku papierowym.
W miedzyczasie gotowac przepiorcze jaja przez 2,5 minuty, zalac zimna woda, a potem obrac ze skorupek i odstawic.
Smietane (albo jogurt), sok z cytryny, chlust octu i anchois wlozyc do malaksera, doprawic sola i pieprzem, zmiksowac na gladki sos. Posiekac koperek, dodac do sosu (wraz z odrobina wody, jesli to konieczne) i wymieszac. Doprawic do smaku - dressing powinien byc slony i kwasny.
Do duzej miski wlozyc liscie salat. Z upieczonego kurczaka zdjac skore, porwac mieso na kawalki za pomoca dwoch widelcow i dodac do lisci wraz z grzankami i polamanymi na kawalki plastrami bekonu. Polac dressingiem i delikatnie wymieszac calosc za pomoca rak. Przelozyc na duzy talerz, posypac rzezucha, udekorowac przepolowionymi jajkami, oliwa z oliwek i serem.


Photobucket

Sunday, 18 November 2012

Zabojczy mac'n'cheese

Jamie Oliver znany jest z promowania zdrowego odzywiania. Wiekszosc jego przepisow jest nie tylko smaczna, ale pelna wartosciowych skladnikow odzywczych. Ale nawet Jamie od czasu do czasu zamieszcza w swoich ksiazkach cos wyjatkowo niegrzecznego. Dowodem na to jest mac'n'cheese z jego "Jamie's America".
Wydaje mi sie, ze zadna ksiazka o kuchni amerykanskiej nie moglaby sie obejsc bez przepisu na to danie. A jest ono banalnie proste: ot, macaroni, czyli makaron w ksztalcie malych kolanek, bialy sos i duzo, bardzo duzo sera. Tradycyjnie zapieka sie je w piekarniku, choc zetknelam sie juz z wersjami bez zapiekania. Przepis Jamiego jest jednym z lepszych, jakie bylo mi dane wyprobowac (najlepsza pojawi sie na blogu juz wkrotce...). Duza ilosc czosnku, pyszny serowy sos, tu i owdzie kawalek pomidora - i wiecej nie trzeba. Wprawdzie nie prezentuje sie szczegolnie efektownie, ale smakuje naprawde dobrze. Rozgrzewa od srodka i sprawia, ze czlowiekowi robi sie blogo i przyjemnie, nawet w najzimniejszy wieczor.

Zabojczy mac'n'cheese
Skladniki:
(dla 8-10 osob)
- sol i pieprz
- 45 g masla
- 3 czubate lyzki maki
- 10 zabkow czosnku, obranych i pokrojonych w cienkie plasterki
- 6 swiezych lisci laurowych
- 1 l poltlustego mleka
- 600 g makaronu macaroni
- 8 pomidorow
- 150 g swiezo startego Cheddara
- 100 g swiezo startego Parmezanu
- kilka galazek swiezego tymianku (tylko liscie)
- opcjonalnie: odrobina sosu Worcestershire i szczypta galki muszkatolowej
Do dekoracji (ktora ja pominelam):
- 3 duze garsci swiezej bulki tartej
- oliwa z oliwek
- mala garsc lisci tymianku

Maslo rozpuscic w duzym garnku (najlepszy bedzie taki, ktory mozna wlozyc do piekarnika - w ten sposob bedziemy mieli mniej zmywania) na malym ogniu, dodac make i zwiekszyc ogien do sredniego, mieszajac wciaz, az powstanie pasta. Dodac czosnek i smazyc, mieszajac, az zrobi sie zlocisty i klejacy. Dodac liscie laurowe i powoli dodawac mleko, mieszajac za pomoca trzepaczki, az powstanie gladki sos. Doprowadzic do wrzenia, zmniejszyc ogien i gotowac, az zgestnieje, mieszajac od czasu do czasu.
Makaron ugotowac w osolonej wodzie wedlug instrukcji na opakowaniu. W miedzyczasie posiekac pomidory i przyprawic je sola i pieprzem. Odcedzic makaron i wrzucic do garnka z sosem, zdjac z ognia, dodac sery, pomidory i liscie tymianku. Mozna doprawic sosem Worcestershire i galka muszkatolowa, a takze sola i pieprzem. Jesli makaron bedzie suchy, dodac odrobine wody - w piekarniku sos i tak znow zgestnieje.
Rozgrzac piekarnik do 220 stopni. Garnek (albo naczynie zaroodporne, jesli nie mamy garnka, ktory mozna wlozyc do piekarnika) wstawic do piekarnika i piec przez 30 minut, az calosc bedzie zlocista i lekko chrupiaca.
W miedzyczasie wlozyc na patelnie bulke tarta i pozostaly tymianek, dodac odrobine oliwy i smazyc na srednim ogniu, mieszajac, az wszystko zrobi sie zlociste i chrupiace. Podawac z makaronem, w oddzielnej miseczce, tak, by kazdy sam mogl posypac wierzch dania.


killmaccheese


Przepis dodaje do akcji F1 od kuchni 2012.

Friday, 22 June 2012

Sezonowo. Letnie minestrone.

Zupy kojarza sie raczej z zima niz z latem: cieple, rozgrzewajace, idealne na chlodne wieczory. Ale przeciez lato, z jego obfitoscia rozmaitych warzyw, jest doskonalym czasem dla zupozercow. Pela dobrze o tym wie, wiec w tym roku juz po raz czwart zaprasza nas do pichcenia w ramach Letniego Festiwalu Zupy.
Na poczatek akcji wraz z Malwinna, Pela, Tu-tusia i Dobromila postanowilismy przygotowac letnia wersje minestrone. Nie musialam dlugo sie zastanawiac, ktory przepis wybrac: od razu pomyslalam o Jamiem Oliverze i jego wiosennym minestrone z "Jamie's Kitchen". Pelne zdrowych, sezonowych warzyw, delikatne w smaku, a przy tym na tyle tresciwe, by mogl sie nim najesc nawet ciezko pracujacy facet (fakt, poprosil o dokladke, ale jednak), okazalo sie strzalem w dziesiatke. Przepis mozna modyfikowac wedle gustu, uzywajac dostepnych w danym momencie sezonowych warzyw. Zrezygnowalam z pesto, ale mysle, ze z jego dodatkiem zupa bedzie smakowac jeszcze lepiej. Jesli uzyjecie domowego bulionu warzywnego, zupa bedzie sie nadawala dla wegetarian i wegan. Zdecydowanie polecam!

Letnie minestrone
Skladniki:
(dla 6 osob)
- 6 duzych lyzek swiezego pesto (pominelam)
- 1,5 l goracego bulionu drobiowego albo warzywnego (uzylam tego drugiego)
- 1 korzen fenkulu, drobno posiekany
- 100 g szparagow, najlepiej mlodych (udalo mi sie dorwac chyba ostatnie w tym sezonie), pokrojonych w plastry
- 1 duzy kalafior, podzielony na rozyczki
- 6 malych cukinii albo 1 duza, pokrojone w kostke
- 6 podluznych pomidorow, sparzonych, obranych ze skorki, oczyszczonych z nasion i pokrojonych w kostke
- oliwa z oliwek extra virgin
- 2 zabki czosnku, pokrojone w cienkie plastry
- peczek dymki, posiekanej
- 100 g zielonej fasolki szparagowej, pokrojonej w plastry
- 100 g zoltej fasolki szparagowej, pokrojonej w plastry (nie znalazlam, wiec pominelam)
- 100 g swiezego zielonego groszku
- 100 g swiezego bobu
- 100 g polamanego spaghetti (ja zastapilam malenkimi gwiazdkami)
- sol i pieprz, do smaku
- bazylia i szczypiorek, do dekoracji

W garnku na srednim ogniu rozgrzac 5 lyzek oliwy, dodac czosnek, fenkul i dymke. Smazyc delikatnie przez okolo 15 minut, mieszajac, az wszystko zmieknie i uwazajac, by sie nie przypalilo. Dodac pozostale warzywa, goracy bulion i makaron. Doprowadzic do wrzenia, gotowac przez okolo 10 minut, doprawic do smaku i podawac udekorowana lyzka pesto (ktorego u mnie zabraklo), posiekana bazylia i szczypiorkiem oraz skropiona odrobina oliwy z oliwek.


Photobucket


Przepis jest moja pierwsza propozycja do IV Letniego Festiwalu Zupy.


IV Letni Festiwal Zupy

Friday, 3 February 2012

Ulubiona. Salatka grecka wedlug Jamiego.

Gdyby ktos mnie spytal, jaka jest moja ulubiona salatka, nie wahalabym sie dlugo: salatka grecka jest (ex aequo z wloska salatka Caprese) na szczycie mojej listy. Przyrzadzona z dobrej jakosci skladnikow, smakuje wprost niebiansko. Najlepsza jest latem, kiedy pomidory sa dojrzale i soczyste. Ja mialam szczescie: udalo mi sie kupic takie wlasnie pomidory, postanowilam wiec wykorzystac je w najlepszy mozliwy sposob.
Widzialam juz wiele wersji salatki greckiej, w tym przerazajace warianty z kapusta pekinska, za to bez grama fety. Wersja Jamiego, na ktora przepis znalazlam w "Jamie Does", spodobala mi sie ze wzgledu na trzy rozne rodzaje pomidorow. Jamie pisze, ze milo miec w salatce kawalki warzyw o roznych ksztaltach i rozmiarach, a ja sie z nim zgadzam: dzieki temu nawet najprostsze danie staje sie bardziej interesujace. Jesli tesknicie za latem, ta salatka przypomni wam cieple, sloneczne dni.


Photobucket



Salatka grecka
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 1 sredni dojrzaly pomidor
- 200 g dojrzalych pomidorkow koktajlowych
- 1 duzy pomidor "bawole serce"
- 1 srednia czerwona cebula
- 1 ogorek
- 1 zielona papryka
- garsc swiezego koperku
- garsc swiezych lisci miety
- duza garsc dobrej jakosci czarnych oliwek, bez pestek
- sol, do smaku
- 1 lyzka czerwonego octu winnego
- 3 lyzki dobrej jakosci oliwy z oliwek extra virgin
- 200 g sera feta
- 1 lyzeczka suszonego oregano

Sredniego pomidora pokroic w klinowate kawalki, pomidorki koktajlowe przekroic na pol, a duzego pomidora pokroic w plastry. Przelozyc do miski. Cebule obrac i pokroic w bardzo cienkie plastry, dodac do pomidorow. Papryke oczyscic z nasion, pokroic w krazki. Przeciagnac widelcem po skorce ogorka tak, by powstaly wglebienia, a nastepnie pokroic w plastry. Dodac do pozostalych warzyw.
Koperek i wiekszosc lisci miety (z wyjatkiem najmniejszych, ktore odlozyc do dekoracji) grubo posiekac, dodac do miski. Lekko scisnac oliwki w dloni nad miska, tak, by wycisnac troche zalewy do salatki, a nastepnie dodac do pozostalych warzyw. Dodac szczypte soli, ocet i oliwe, wymieszac dobrze.
Przed podaniem polozyc kostke fety na salatce, posypac oregano i odlozonymi wczesniej listkami miety i skropic oliwa.



Photobucket



Przepis dodaje do akcji Kuchnia Jamiego Olivera.


Kuchnia Jamiego Olivera

Monday, 23 January 2012

Jamie, tunczyk i klopsiki.

Wiekszosc ludzi, ktorych znam, lubi klopsiki. Ja nie jestem wyjatkiem. Lubie tez wszelkiej masci nowatorskie pomysly na dobrze znane dania, dlatego kiedy w ksiazce "Jamie's Italy" znalazlam przepis na klopsiki z tunczyka w sosie pomidorowym, wiedzialam, ze koniecznie musze go wyprobowac.
Sama nie wiem, co smakowalo mi bardziej: lekko pachnace cynamonem rybne kuleczki z dodatkiem chrupiacych orzechow piniowych, czy aromatyczny sos z dodatkiem czerwonego octu winnego. Gdyby kazano mi wybrac miedzy tymi dwoma czesciami skladowymi jednego dania, bylabym rozdarta. Na szczescie wybierac nie musialam i z przyjemnoscia spalaszowalam i klopsiki, i sos, i makaron, ktory stanowi swietne uzupelnienie tego bardzo wloskiego dania.

Klopsiki z tunczyka w sosie pomidorowym
(dla 4 osob, robilam z polowy)

Skladniki na sos:
- oliwa z oliwek 
- 1 mala cebula, drobno posiekana
- 4 zabki czosnku, pokrojone w cienkie plastry
- 1 lyzeczka suszonego oregano
- 2 x 400 g pomidorow z puszki
- sol, pieprz i czerwony ocet winny, do smaku
- garsc posiekanej natki pietruszki

Na klopsiki:
- 400 g swiezego tunczyka
- oliwa z oliwek
- 55 g orzeszkow piniowych
- 1 lyzeczka mielonego cynamonu
- sol i pieprz
- 1 lyzeczka suszonego oregano
- garsc posiekanej natki pietruszki
- 100 g bulki tartej
- 55 g swiezo startego parmezanu
- 2 jajka
- sok i skorka z 1 cytryny

Przygotowac sos: w duzym garnku rozgrzac odrobine oliwy, dodac cebule i czosnek, smazyc na malym ogniu przez okolo 10 minut, az zmiekna. Dodac oreganoi pomidory, przyprawic sola i pieprzem, doprowadzic do wrzenia, a nastepnie zmniejszyc ogien i gotowac przez okolo 15 minut. Zmiksowac na gladka konsystencje. Mozna dodac troche czerwonego octu winnego.
W miedzyczasie pokroic tunczyka na 2,5-cm kawalki. Na patelni rozgrzac troche oliwy, dodac rybe, cynamon i orzeszki piniowe, przyprawic sola i pieprzem i smazyc przez okolo 1 minute, zdjac z patelni i odstawic do ostygniecia. Kiedy ostygnie, dodac parmezan, bulke tarta, pietruszke, oregano, jajka, skorke i sok z cytryny. Za pomoca rak wymieszac dokladnie wszystkie skladniki, a nastepnie formowac niewielkie klopsiki (jesli mikstura bedzie bardzo klejaca, mozna dodac wiecej bulki tartej; klopsiki najlatwiej formowac wilgotnymi rekoma). Ulozyc na naoliwionej blasze i wstawic do lodowki na okolo godzine, by stwardnialy (ja ten etap pominelam i obawialam sie, ze klopsiki sie rozpadna, ale na szczescie tak sie nie stalo).
Na patelni rozgrzac odrobine oliwy i podsmazyc klopsiki na zlotobrazowy kolor, od czasu do czasu poruszajac patelnia, by przyrumienily sie rownomiernie. Dodac do sosu i podawac z makaronem, udekorowane posiekana natka pietruszki. 


Photobucket

Przepis dodaje do akcji Kuchnia Jamiego Olivera.

Kuchnia Jamiego Olivera

Friday, 9 December 2011

I znow Grecja. Gigantes plaki.

Moj tydzien gotowania z Jamiem Oliverem dobiega konca. Musze przyznac, zeto byl dobry pomysl: po pierwsze - moje ksiazki, z ktorych dotad korzystalam niezmiernie rzadko, poszly w ruch, a po drugie - wreszcie mialam motywacje do przetestowania kilku przepisow, ktore kusily i necily mnie juz od dluzszego czasu. Przy okazji utwierdzilam sie w przekonaniu, ze przepisy Jamiego sa nie tylko nieskomplikowane, ale i smaczne. Podoba mi sie fakt, ze sympatyczny pan Oliver wiele rzeczy robi "na oko" i nie wymaga dokladnego odmierzania wszystkich skladnikow.
Dzis uciekamy od deszczu i zawieruchy i wracamy do Grecji, by sprobowac tamtejszej wersji pieczonej fasolki. Na Wyspach baked beans w pomidorowym sosie sa stalym skladnikiem tradycyjnego angielskiego sniadania. Wystarczy oproznic puszke, podgrzac - i juz. Greckie gigantes plaki wymagaja troche wiecej pracy i czasu, ale i smak jest znacznie ciekawszy. Bo przeciez sztuczny, slodkawy i mdly sos pomidorowy nie moze sie rownac ze swiezymi pomidorami ze srodziemnomorska nuta. Jesli nie macie duzo czasu, mozecie uzyc ugotowanej fasoli z puszki - roznica w smaku bedzie minimalna, a oszczedzicie sobie pracy.
Danie mozna podawac na goraco i na zimno, jako dodatek do mies i ryb albo jako samodzielna potrawe. Swietnie smakuje z pokruszonym serem feta.

Photobucket

Gigantes plaki
Skladniki:
(dla 4-6 osob, robilam z polowy)
- 500 g suszonej fasoli polksiezycowatej
- oliwa z oliwek
- 1 cebula, obrana i drobno posiekana
- 3 plastry bekonu z przerostem, posiekane
- 4 zabki czosnku, obrane i pokrojone w cienkie plastry
- 2 marchewki, obrane i pokrojone w cienkie plastry
- 4 duze pomidory, grubo posiekane
- 1 lyzka koncentratu pomidorowego
- 2 swieze liscie laurowe
- maly peczek natki pietruszki, posiekanej
- 400 g pomidorow w puszce
- czerwony ocet winny
- sol, pieprz

Na dzien przed gotowaniem namoczyc fasole i odstawic na noc. Odcedzic, zalac swieza woda, doprowadzic niemal do wrzenia, zmniejszyc ogien, gotowac 1 godzine (albo dluzej), az zmieknie. W miedzyczasie rozgrzac piekarnik do 180 stopni. W garnku, ktory mozna wlozyc do piekarnika, rozgrzac oliwe na srednim ogniu i podsmazyc na niej cebule i boczek przez 5 minut, uwazajac, by cebula sie nie przypalila. Dodac czosnek, smazyc jeszcze przez 2-3 minuty, a nastepnie dodac marchewke, swieze pomidory, koncentrat, liscie laurowe i posiekana natke pietruszki. Dodac pomidory z puszki, a nastepnie tyle wody, ile miesci sie w puszce. Dodac odrobine octu, przyprawic sola i pieprzem, wymieszac. Gotowac przez okolo 10 minut. Dodac fasole, jeszcze troche soli i pieprzu, znow wymieszac, a potem wlozyc do piekarnika na okolo 1 godzine. Piec, az fasola zrobi sie bardzo miekka i wchlonie wiekszosc plynu.



Jutro mala przerwa w gotowaniu z celebrity chefs, a w niedziele spotkamy sie w kuchni z domowa boginia Nigella Lawson.

Thursday, 8 December 2011

Najlepsza na swiecie? Salatka pomidorowa z chorizo.

Salatki na kolacje jadamy glownie latem, zima zastepuja je makarony, sycace gulasze i rozgrzewajace zupy. Ale kiedy tylko zobaczylam ten przepis w ksiazce "Jamie Does", wiedzialam, ze ta salatka nie bedzie mogla czekac dlugo. Po pierwsze dlatego, ze za hiszpanska kuchnia przepadamy oboje, a po drugie dlatego, ze jesli cos sklada sie glownie z pomidorow, a do tego zawiera chorizo, to po prostu musi byc pyszne.
Czy to faktycznie najlepsza na swiecie salatka pomidorowa? Na pewno znalazlaby sie w mojej osobistej pierwszej piatce. Nawet teraz, z importowanymi, dalekimi od idealu pomidorami, smakuje wybornie. Kto wie, moze latem, kiedy pomidory beda pijane sloncem, czerwone, miesiste i dojrzale, faktycznie zasluzy na miano najlepszej?
Przepis z "Jamie Does".

Najlepsza na swiecie salatka pomidorowa z chorizo
Skladniki:
(jako lekki posilek dla 4 osob)
- 225 g surowej kielbasy chorizo, pokrojonej w plastry
- oliwa z oliwek
- 3 duze dojrzale pomidory
- 270 g pomidorkow cherry, pokrojonych w cwiartki (mniejsze przepolowione)
- 3 posiekane szczypiory albo 1 pokrojona w cienkie plastry szalotka
- sol i pieprz, do smaku
- hiszpanska oliwa z oliwek extra virgin (moja hiszpanska nie jest, ale tez sie sprawdzila)
- ocet z sherry
- liscie z malego peczka natki pietruszki, posiekane
- 2 zabki czosnku, obrane i pokrojone w cienkie plastry

Na patelni rozgrzac odrobine oliwy i podsmazyc chorizo na srednim ogniu, mieszajac co jakis czas, by sie nie przypalilo. Pomidory i szczypior (albo szalotke) wrzucic do miski, dodac troche octu i oliwy extra virgin, doprawic sola i pieprzem. Dodac pietruszke, wymieszac i odstawic.
Kiedy chorizo zacznie sie robic chrupiace, dodac na patelnie pokrojony w plasterki czosnek. Smazyc przez chwile, ciagle mieszajac, a kiedy zacznie intensywnie pachniec, zdjac z ognia. Kielbase, czosnek i odrobine tluszczu z chorizo dodac do pomidorow. Podawac od razu z kromka rustykalnego chleba i, opcjonalnie, kozim serem oraz dobra hiszpanska szynka (Jamie sugeruje pata negra, ale mysle, ze kazda dlugo dojrzewajaca szynka bedzie sie nadawac).


A jutro ostatni post z przepisem Jamiego Olivera w roli glownej - i znow wybierzemy sie do Grecji. Nastepna w kolejce: Nigella.

Wednesday, 7 December 2011

Grecki fast food. Souvlaki.

I znow podrozujemy z Jamiem - tym razem do slonecznej, choc bliskiej bankructwa Grecji. Tamtejsza kuchnia dlugo kojarzyla mi sie wylacznie z salatka grecka (ktora widzialam juz w tylu roznych wersjach, tak dalekich od tradycyjnej, ze juz nic mnie nie zdziwi), moussaka i... ouzo.
Po przyjezdzie na Wyspy zaczelam odkrywac kuchnie swiata, w tym i grecka, ktora bardzo przypadla mi do gustu. Jak wszystkie kuchnie srodziemnomorskie, jest aromatyczna, pachnaca ziolami i cytryna, pelna swiezych smakow i nieskomplikowanych skladnikow. A to lubie.
Dzis na tapecie souvlaki, czyli grecka wersja kebabu. To fast food w najlepszym wydaniu: szybki, pyszny i wcale nie taki grzeszny. Kupujac wieprzowine na souvlaki, warto zadbac o to, by byla jak najlepszej jakosci - malo co jest w stanie dorownac delikatnym kawalkom grillowanego miesa, ktore spedzilo troche czasu w aromatycznej marynacie. Mysle, ze jeszcze lepiej smakowaloby z prawdziwego, opalanego weglem grilla, ale ze pora na grillowanie nie calkiem odpowiednia, moje souvlaki przyrzadzilam w piekarniku, a efekt byl wiecej niz zadowalajacy.
Przepis pochodzi z ksiazki "Jamie Does".


Photobucket


Souvlaki
Skladniki:
(dla 4 osob; robilam z polowy)
- 8 plaskich chlebkow 
- 3 spiczaste slodkie papryki, najlepiej w roznych kolorach
- listki z 4 galazek swiezej miety, posiekane
- maly peczek swiezego koperku, posiekany
- czerwony ocet winny
- oliwa z oliwek extra virgin
- cwiartki cytryny, do dekoracji

Na szaszlyki:
- 800 g dobrej jakosci golonki wieprzowej, pokrojonej na 2-cm kawalki
- 1 lyzka suszonej miety
- 1 lyzka suszonego oregano
- sok z 1 cytryny
- 100 ml oliwy z oliwek
- 2 zabki czosnku, starte na drobnych oczkach
- 1 lyzka czerwonego octu winnego
- sol i pieprz, do smaku

Tzatziki:
- 1/2 duzego ogorka
- 200 ml jogurtu naturalnego
- 1 maly zabek czosnku, obrany
- 1 czubata lyzeczka suszonej miety
- 1 1/2 lyzeczki czerwonego octu winnego

Drewniane patyczki do szaszlykow przyciac tak, by miescily sie na patelni grillowej (jesli jej uzywamy) i wlozyc do wody, by namokly i nie przypalily sie podczas pieczenia. Wszystkie skladniki na szaszlyki wlozyc do miski i wymieszac dokladnie, a nastepnie przykryc folia i wlozyc do lodowki na minimum 30 minut (im dluzej, tym bardziej intensywny bedzie smak).
W tym czasie przypiec papryke nad palnikiem, na grillowej patelni albo w piekarniku, az skorka zrobi sie czarna. Wlozyc do miski, przykryc folia i odstawic na co najmniej 5 minut - dzieki temu skorka bedzie latwiej schodzic. Sciagnac skorke, oczyscic z nasion, porwac na paski i wlozyc do miski wraz z posiekanymi liscmi miety, koperkiem, odrobina czerwonego octu winnego i oliwa z oliwek. Doprawic sola i pieprzem.
Przygotowac tzatziki: zetrzec ogorka na grubych oczkach, odcisnac jak najwiecej wody, a nastepnie wymieszac ogorka z jogurtem. Czosnek ugniesc w mozdzierzu ze spora szczypta soli na gladka paste, dodac do miski z ogorkiem, dodac miete i ocet, dobrze wymieszac. Doprawic do smaku, jesli trzeba.
Mieso wyjac z marynaty i nawlec na patyczki, zostawiajac troche przestrzeni miedzy poszczegolnymi kawalkami, by sie lepiej upieklo. Smazyc na patelni grillowej albo piec pod rozgrzanym grillem w piekarniku przez 8-10 minut, obracajac co jakis czas. Podgrzac chlebki (Jamie poleca robic to w piekarniku albo na suchej patelni, ale ja podgrzalam w... tosterze).
Kiedy mieso bedzie gotowe, polozyc na podpieczony chlebek lyzke tzatziki, na to polozyc mieso, a nastepnie troche paprykowej salatki. Dla lepszego efektu mozna skropic oliwa z oliwek extra virgin i sokiem z cytryny. Podawac z cwiartkami cytryny w roli dekoracji i ewentualnego polepszacza smaku.



Photobucket

Monday, 5 December 2011

W podrozy z Jamiem O. Kefta, czyli marokanskie klopsiki.

Czy wspominalam juz, ze przepadam za ksiazkami Jamiego Olivera? "Jamie Does" to chyba moja ulubiona pozycja. Moze dlatego, ze to ksiazka troche kulinarna, a troche podroznicza. Choc sama nie bylam jeszcze w wielu miejscach i spokojnie moglabym wyliczyc kraje, ktore odwiedzilam, na palcach obu rak, lubie czytac o dalekich, egzotycznych wyprawach, lubie ogladac zdjecia z podrozy, a przede wszystkim - lubie urzadzac sobie male kulinarne wycieczki w odlegle zakatki swiata.
Chyba kazdy kraj i kazda kultura ma swoja wersje klopsikow. I, co ciekawe, niektore z nich znaczaco sie od siebie roznia. Zalezy to nie tylko od uzytego miesa (wieprzowe beda zupelnie inne niz wolowe, a te z kolei beda sie roznic od jagniecych), ale przede wszystkim od przypraw. Te, jak zreszta cala kuchnia arabska, sa bardzo aromatyczne, pachna kuminem i kolendra i stanowia swietne nadzienie dla goracych, plaskich chlebkow. To typowy street food, mozna go chwycic w dlon, usiasc na lawce albo schodach i zajadac, delektujac sie smakiem.
Salatke zrobilam troche po swojemu: zamiast podawac cebule z pomidorami w jednej misce, a zielenine w drugiej, wymieszalam wszystko razem. Warto tez pamietac, by smarujac podgrzane chlebki harissa, zaczac od niewielkiej jej ilosci - nawet wymieszana z jogurtem, wciaz ma moc i potrafi parzyc jezyk!

Kefta
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 1 mala czerwona cebula, pokrojona w cienkie plastry
- 2 garsci pomidorkow cherry
- sok z 1/2 cytryny
- oliwa z oliwek extra virgin
- 4 plaskie arabskie chlebki
- jogurt grecki
- harissa
- 4 garsci mieszanych lisci roznych salat
Klopsiki:
- 500 g mielonej wolowiny
- 1 mala czerwona cebula, drobno posiekana albo starta
- 1 lyzeczka mielonego kuminu
- 1 lyzeczka mielonej kolendry
- 1 lyzeczka papryki
- ok. 1-cm kawalek swiezego korzenia imbiru, obranego i startego na drobnych oczkach
- maly peczek swiezej kolendry, drobno posiekanej
- sol i pieprz, do smaku
- oliwa z oliwek

Wszystkie skladniki na klopsiki wlozyc do miski, doprawic porzadnie sola i pieprzem, dobrze wymieszac. Podzielic mieszanke na cwiartki, z kazdej cwiartki uformowac 5 klopsikow. Polozyc na talerzu, przykryc folia i wstawic do lodowki na minimum 30 minut.
Pokrojona w plasterki cebule i pomidory wrzucic do malej miski, dodac sok z cytryny i dwa razy tyle oliwy extra virgin, ile bylo soku. Wymieszac, doprawic sola i pieprzem. (Ja do mojej wersji dodalam tez zielenine, ktora miala wyladowac w oddzielnej miseczce).
Na srednim ogniu rozgrzac patelnie grillowa, skropic klopsiki odrobina oliwy z oliwek i smazyc, przewracajac od czasu do czasu, przez 7-10 minut, az sie porzadnie przypieka. W tym czasie podgrzac chlebki na suchej patelni przez 30 sekund z kazdej strony. Przekroic chlebki na pol, kazda polowe przeciac tak, by powstala kieszonka. Posmarowac jogurtem, dodac odrobine harissy, troche przygotowanej wczesniej surowki z czerwonej cebuli i kilka klopsikow. Podawac gorace z mieszanka salat jako dodatkiem.

Photobucket

A jutro tez beda klopsiki - tyle, ze zupelnie inne...

Sunday, 4 December 2011

Pozegnanie z Lucy Maud. Dyniowe muffiny z zimowym lukrem.

"- Czy nie sądzi pani, że mogłybyśmy zrobić jutro kurczaka na obiad? Aby trochę to uczcić, że tak powiem. A mały Jim dostanie na śniadanie swoje ulubione muffiny."
(L.M. Montgomery Ania ze Złotego Brzegu)

Nie tak dawno otwieralismy akcje 100 lat z Lucy Maud (w kuchni) puddingiem ryzowym; dzis konczymy ja muffinami. Wraz z Shinju, Pela, Dobromila, Malwinna, Gin, Pluskotka, Michalem, Ania, Chantel i Emma postanowilismy wyobrazic sobie, jakie moglyby byc te ulubione muffiny malego Jima.
Dzieci, jak wiadomo, maja swoje gusta. Nie wszystko, co smakuje doroslym, odpowiada rowniez najmlodszym. Rodzice z kolei dbaja o rozwoj swoich pociech i chca byc pewni, ze ich dzieci jedza zdrowo. Moje dzisiejsze muffiny, znalezione w ksiazce "Jamie at Home" Jamiego Olivera, sa pyszne i zdrowe zarazem. To swietny sposob, by przemycic dynie do dzieciecej diety. Autor przepisu twierdzi, ze jego dzieci za nimi przepadaja, a mnie wcale to nie dziwi: te slodkie, lekko cynamonowe, polane cytrusowym lukrem babeczki sa w stanie podbic serca zarowno mlodych, jak i starszych lakomczuchow. Jesli lubicie ciasto marchewkowe, dyniowe muffiny na pewno przypadna wam do gustu.
Mala uwaga: lukier, choc smaczny, jest bardzo rzadki. Dodalam troche wiecej cukru, ale nic to nie dalo i wciaz splywal z babeczek. Mysle, ze krem na bazie bialego serka typu Philadelphia z dodatkiem cukru pudru, skorki i soku z cytrusow oraz wanilii lepiej spelnilby swoja role.

Photobucket


Dyniowe muffinki z zimowym lukrem
Skladniki:
(na 12 sztuk)
- 400 g dyni pizmowej ze skorka, bez nasion, grubo pokrojonej
- 350 g miekkiego jasnego brazowego cukru
- 4 duze jajka
- szczypta soli
- 300 g maki pszennej
- 2 lyzeczki proszku do pieczenia
- garsc orzechow wloskich
- 1 lyzeczka mielonego cynamonu
- 175 ml oliwy z oliwek extra virgin
Lukier:
- skorka z 1 mandarynki
- skorka z 1 cytryny i sok z polowy
- 140 ml kwasnej smietany
- 2 czubate lyzki cukru pudru
- 1 laska wanilii

Rozgrzac piekarnik do 180 stopni. Dynie wlozyc do malaksera i drobno posiekac. Dodac pozostale skladniki i wymieszac w malakserze, od czasu do czasu zatrzymujac maszyne, by zeskrobac mieszanke ze scianek. Mozna tez, jak ja, przelozyc posiekana dynie do miski, dodac reszte skladnikow i krotko wymieszac lyzka na jednolita mase. Przelozyc mase do wylozonej papilotkami foremki do muffinow. Piec przez 20-25 minut, do suchego patyczka, a nastepnie ostudzic na kratce.
Gdy muffiny sie pieka, przygotowac lukier: umiescic wiekszosc skorki z mandarynki, skorke i sok z cytryny oraz smietane w misce, przesiac do niej cukier puder i dodac ziarenka wyskrobane z 1 laski wanilii. Dobrze wymieszac. Mozna dodac troche wiecej soku z cytryny. Wlozyc do lodowki, a kiedy babeczki beda calkowicie ostudzone, polac nim je i udekorowac pozostala skorka z mandarynki.


Photobucket

Tym przepisem zamykam akcje 100 lat z Lucy Maud (w kuchni).

100 lat z Lucy Maud (w kuchni)

Saturday, 3 December 2011

Tajsko i ostro. Kurczak z sosem satay i ognista salatka makaronowa.

Akcja "Maslo orzechowe - na slodko i wytrawnie" powoli dobiega konca. Jako wielka milosniczka tego produktu nie moglam odmowic, kiedy padla propozycja wspolnego upichcenia wytrawnego dania z jego udzialem. Wraz z Emma, Malwinna, Michalem, Dobromila i Pluskotka postanowilismy przygotowac satay, przy czym kazde z nas korzystalo z wybranego przez siebie przepisu.
Jak wspomnialam wczesniej, dzis zaczynam tygodniowa kuchenna przygode z doskonale wszystkim znanym Jamiem Oliverem. Ten skromny, sympatyczny facet, znany z telewizji oraz kampanii na rzecz zdrowego zywienia w szkolach, jest autorem kilku znakomitych ksiazek kulinarnych, w ktorych az roi sie od przepisow z roznych stron swiata. Wiedzialam wiec, ze znajde u niego cos odpowiedniego. I nie mylilam sie: w "30 Minute Meals" trafilam na przepis na kurczaka z sosem satay i ognista salatke makaronowa. To bylo dokladnie to, czego mi bylo trzeba.
To danie dla milosnikow zdecydowanych, wyrazistych smakow. Sos jest naprawde pikantny i mocno orzechowy. Salatka, choc zlagodzilam ja nieco, nadal byla ostra i, prawde mowiac, dosc specyficzna. Wydaje mi sie, ze jest to zasluga oleju sezamowego, ktory jednym smakuje, a innym pachnie i smakuje spalenizna. Musialam tez pominac orzechy w salatce, bo za pozno zorientowalam sie, ze nie mam w domu ani nerkowcow, ani sezamu. Kto wie, moze z ich dodatkiem makaron smakowalby lepiej? Sam kurczak jest smaczny, lekko chrupiacy, z wyrazna orzechowo-limonkowa nuta. Nie jest moze tak rewelacyjny jak satay Kena Homa, ale jesli lubicie tajska kuchnie, warto wyprobowac ten przepis.

Photobucket


Szaszlyki z kurczaka z sosem satay i ognista salatka makaronowa
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
Sos:
- 1/2 malego peczka swiezej kolendry
- 1 swieza czerwona papryczka chilli
- 1/2 zabka czosnku
- 3 czubate lyzki masla orzechowego z kawalkami orzechow
- sos sojowy, do smaku
- 2-cm kawalek swiezego korzenia imbiru, obrany
- 2 limonki
Kurczak:
- 4 piersi kurczaka (po 180 g) bez skory
- plynny miod, do skropienia (pominelam)

Do malaksera wlozyc kolendre wraz z lodyzkami, chilli bez szypulki, ale z nasionami, obrany czosnek, maslo orzechowe i sos sojowy. Dodac pokrojony imbir, drobno starta skorke z limonek i sok wycisniety z jednej, dolac odrobine wody i zmiksowac na rzadka paste. Doprawic do smaku, polowe przelozyc do miseczki, a reszte odstawic na bok.
Piersi kurczaka ulozyc rownolegle jedna przy drugiej na desce. Przekluc wszystkie na wylot drewnianymi patyczkami do szaszlykow (uwaga: patyczki nalezy wczesniej namoczyc w wodzie przez 5-10 minut, by sie nie przypalily). Przekroic mieso miedzy szpadkami tak, by powstaly 4 szaszlyki. (Moj kurczak byl juz pokrojony, wiec po prostu nawleklam kawalki na patyczki.) Posiekac je lekko z obu stron nozem - dzieki temu beda mialy wieksza powierzchnie i beda bardziej chrupiace. Przelozyc pozostala polowe sosu do naczynia do zapiekania i starannie obtoczyc w nim szaszlyki. Skropic mieso odrobina oliwy i posolic, wstawic do piekarnika i grillowac przez 8-10 minut z kazdej strony, az mieso sie zrumieni. W polowie grillowania skropic mieso plynnym miodem.


Salatka:
- 250 g makaronu jajecznego
- 100 g niesolonych orzechow nerkowca (pominelam)
- 1/2 czerwonej cebuli
- 1 swieza czerwona chilli
- 1/2 peczka swiezej kolendry
- 1-2 lyzki sosu sojowego
- 1 limonka
- 1 lyzeczka oleju sezamowego
- 1 lyzeczka sosu rybnego
- 1 lyzeczka plynnego miodu (pominelam)
- 2-3 lyzki oliwy z oliwek extra virgin

Przygotowac dressing: obrac czerwona cebule, wlozyc do malaksera wraz z chilli (bez szypulki; mozna zostawic nasiona, wtedy sos bedzie ostrzejszy) i lodyzkami kolendry. Dodac sos sojowy i oliwe z oliwek, wlac sok z limonki, olej sezamowy i sos rybny. Zmiksowac wszystko na gladka mase i doprawic do smaku, a nastepnie przelozyc do miski.
Makaron wlozyc do garnka, zalac wrzaca woda i gotowac 3 minuty. Odcedzic, przelac zimna woda, przelozyc do miski z dressingiem i odstawic na bok. Na sucha, goraca patelnie wrzucic orzechy i uprazyc, potrzasajac od czasu do czasu. Pod koniec prazenia dodac miod, a kiedy zrobia sie zlociste, przesypac do miski z makaronem. Wymieszac i udekorowac listkami kolendry.


Photobucket



Przepis jest moja ostatnia propozycja do akcji Maslo orzechowe - na slodko i wytrawnie.

Masło orzechowe - na słodko i wytrawnie.


Dodaje go rowniez do akcji Z widelcem po Azji.

Friday, 13 May 2011

Majowe pierogi

Wystarczyl jeden rzut oka na propozycje Pierogarni na ten miesiac - i juz wiedzialam, ze tym razem na pewno dolacze do zabawy. No bo jak tu sie oprzec idealnemu polaczeniu smakow, jakie tworza pomidory, mozzarella i bazylia? Do tego wykwintna, pyszna szynka parmenska, ktora jest bez dwoch zdan moja ulubiona wedlina. I ciasto francuskie, ktorego nigdy nie brakuje w mojej lodowce.
Pierogi wyszly pyszne, choc brzegi ciasta, posmarowane jajkiem, nie chcialy sie sklejac. Sprobowalam bez smarowania - i voila, brzegi zamknely sie jak muszla, a farsz byl bezpieczny w ciastowym kokonie. Przed pieczeniem posmarowalam ciasto roztrzepanym jajkiem, by nadac mu piekny, zlocisty kolor.
Pierogi sa duze, solidne, co naprawde ulatwia prace z nimi ludziom pozbawionym jakichkolwiek zdolnosci manualnych, takim jak ja. Upieczone pierogi mozna zapakowac na lunch albo piknik.

Pierogi z szynka parmenska, mozzarella i pomidorami
(przepis Jamiego Olivera)
Skladniki:
(na 8 duzych pierogow)
- 560 g ciasta francuskiego
- 8 plastrow szynki parmenskiej
- 8 kulek (ok. 125 g) mozzarelli
- 8 pomidorkow koktajlowych
- swieza bazylia
- sol i pieprz
- 1 roztrzepane jajko do smarowania

Ciasto rozwalkowac na 8 okraglych plackow o srednicy 18 cm. Na polowie kazdego krazka polozyc plaster szynki, a na nim kawalek mozzarelli wielkosci kciuka (albo jedna jej kulke). Na wierzchu umiescic rozgniecionego pomidorka, na nim polozyc kilka listkow swiezej bazylii, doprawic sola i swiezo zmielonym pieprzem. Caly farsz owinac szynka, zeby sie nie rozlecial, nastepnie posmarowac jajkiem (czego nie zrobilam, bo posmarowane ciasto nie chcialo sie sklejac) i zlozyc w polowie - prawie jak pasztecik kornwalijski. Zlepic brzegi ciasta, aby nadzienie nie wypadlo, i piec w 220 stopniach, az pierogi beda zlociste i chrupiace (u mnie ok. 15 minut).



Przepis dodaje do majowej Pierogarni i do piknikowej akcji Usagi.
Urtica, dzieki za pomoc w odzyskaniu posta! 

Pierogarnia
Czas na piknik