Showing posts with label na zimno. Show all posts
Showing posts with label na zimno. Show all posts

Saturday, 27 July 2013

Koktajl mocha

Lato to dziwna sprawa. Czlowiek czeka na nie caly rok, psioczy i narzeka na dluzaca sie zime, a kiedy w koncu robi sie cieplo, zaczyna narzekac i na to. Nie wiem, czy sklonnosc do narzekania to rzecz wrodzona, czy moze nabyta, ale wiem jedno: jest bardzo powszechna przypadloscia.
Ja tam nie narzekam, ciesze sie latem, poki jest (a w tym roku zatrzymalo sie na Wyspach wyjatkowo dlugo), a kiedy jest mi cieplo, serwuje sobie cos dla ochlody.
Ten koktajl to prawdziwa gratka dla milosnikow kawy i czekolady. Robi sie go blyskawicznie i... rownie blyskawicznie znika. To takie dwa w jednym: napoj i deser. Dobrze sie przechowuje w lodowce, wiec jesli lubicie takie smaki, mozecie zrobic wieksza porcje, by zawsze miec pod reka szklaneczke schlodzonej czekoladowo-kawowej pysznosci.
Wraz ze mna chlodzace smakolyki przygotowaly Martynosia, Panna Malwinna, Lejdi, Mirabelka, DobromilaWiera i Pela.

Koktajl mocha
Skladniki:
(na 4 porcje)
- 200 ml mleka
- 50 g gorzkiej czekolady, startej na tarce, plus odrobina do dekoracji
- 3 lyzeczki kawy rozpuszczalnej
- 900 ml lodow smietankowych

Mleko podgrzac i rozpuscic w nim czekolade. Odstawic do ostygniecia.
Kawe rozpuscic w 2 lyzkach goracej wody. Wlac do blendera, dodac mleko z czekolada oraz lody. Miksowac na gladka konsystencje. Przed podaniem udekorowac starta czekolada.


 photo mochamilkshake_zps9f7e7e80.jpg


Przepis dodaje do akcji Dla ochlody.

Sunday, 31 July 2011

Owocowo. Sernik na zimno z czarna porzeczka.

Zaczelo sie, jak to czesto bywa, od Doroty: to u niej pojawil sie pierwszy, podbijajac serca czytelnikow. Zerkal na mnie z blogow, usmiechal sie do mnie, kusil. Wiedzialam, ze i na mnie przyjdzie pora.
Powiem wprost: nie jestem wielka fanka sernikow na zimno. Wole te pieczone, ciezkie, kremowe i maziste. Ale ten nie dosc, ze wyglada fantastycznie, to jeszcze smakuje nieziemsko! Moze to przez te kwasne porzeczki, ktore sprawiaja, ze ciasto jest bardzo letnie i orzezwiajace? Spod z maslanych ciasteczek tez jest troche inny niz z ciastek Digestive i wydaje mi sie, ze do tego sernika pasuje zdecydowanie lepiej.
Serdecznie polecam - takze tym, ktorzy do sernikow na zimno nie moga sie jakos przekonac.

Sernik na zimno z czarna porzeczka
Skladniki na spod:
- 140 g ciastek maslanych
- 60 g roztopionego masla

Na mase serowa:
- 700 g twarogu poltlustego lub tlustego zmielonego dwukrotnie (za rada Doroty zastapilam Quarkiem
- 1 lyzka soku z cytryny
- 125 ml smietany kremowki (mozna zastapic jogurtem naturalnym)
- 200 g drobnego cukru
- 2 czubate lyzki zelatyny rozpuszczone w 1/3 szklanki goracej wody (ja uzywalam zelatyny w listkach)
- 250 g odszypulkowanej czarnej porzeczki
- dodatkowy cukier do doslodzenia warstwy z porzeczka (uznalam, ze nie jest potrzebny i pominelam)

Ciastka pokruszyc na piasek, dodac roztopione maslo, wymieszac. Tortownice o srednicy 20 cm wylozyc papierem do pieczenia, na dno wylozyc mase ciasteczkowa, docisnac i wyrownac. Wlozyc do lodowki na czas przygotowywania masy serowej.
Twarog zmiksowac z cukrem, kremowka i sokiem z cytryny. Dodac rozpuszczona zelatyne (moze byc ciepla), caly czas miksujac, by nie zrobily sie grudki. Czarna porzeczke zmiksowac blenderem (mozna dodatkowo przetrzec przez sitko, ale ja tego nie robilam). Mase serowa podzielic na 2 czesci, do jednej dodac zmiksowane porzeczki i ewentualnie doslodzic do smaku. Jasna mase wylozyc na spod, wstawic do lodowki na 30 minut, a potem polozyc na wierzch mase z owocami. Schlodzic przez noc w lodowce. Mozna udekorowac wedle gustu i pomyslu.

Photobucket

Bylabym zapomniala: dziekuje Shinju, Usagi i Yobadzie za nominacje do One Lovely Blog Award - o sobie pisalam juz tutaj, ale kazde wyroznienie bardzo mnie cieszy, bo oznacza, ze ktos mnie czyta :)